zamknij

Wiadomości

Samobójstwo w areszcie przy Świebodzkiej. Czy zawinił strażnik?

2020-03-11, Autor: Aleksander Hutyra

W Sądzie Okręgowym we Wrocławiu ruszył proces pracownika służby więziennej, w trakcie którego zmiany samobójstwo popełnił jeden z więźniów. Mężczyzna oskarżony jest o to, że podczas pełnienia służby nie dopełnił swoich obowiązków, nie monitorując dokładnie celi.

Do zdarzenia doszło 29 stycznia ubiegłego roku w Areszcie Śledczym przy ul. Świebodzkiej. Oskarżony Adrian O. pełnił wówczas służbę i zdaniem prokuratury miał nie dopełnić swoich obowiązków, dotyczących dokładnego monitorowania celi, w wyniku czego jeden z więźniów popełnił samobójstwo.

Reklama

Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień, odpowiadał jednak na pytania sądu. Adrian O. tłumaczył, że obrazy w monitoringu były tak małe, że trudno było mu zobaczyć, że doszło do zdarzenia. Oskarżony podkreślał, że miał z więźniem bardzo dobry kontakt i wiedział, że leczy się on psychiatrycznie oraz o tym, że w przeszłości miał kilka prób samobójczych.

Strażnik podkreślał, że przed tym jak doszło do zdarzenia, on i inni pracownicy służby więziennej otrzymali od dowódcy zmiany polecenie, by szczególną uwagę zwracać na dwóch osadzonych. Mieli być nimi były policjant, który dzień wcześniej skazany został na 25 lat więzienia oraz mężczyzna zamieszany w tzw. „aferę reprywatyzacyjną”. Oskarżony dodał także, że jeden z osadzonych w izolatce był tego dnia szczególnie agresywny i niszczył kamery, które ją monitorowały.

Mężczyzna podczas składania wyjaśnień mówił, że 12 cel do monitorowania to jego zdaniem za dużo dla jednego człowieka, zwłaszcza gdy strażnik ma do dyspozycji tylko 6 monitorów. Oskarżony tłumaczył również, że w tym okresie wypracowywał sporo nadgodzin, wynikających z braków kadrowych oraz że pracownicy służby wysyłali do dyrektora generalnego pismo, by na jednego monitorującego przypadało maksymalnie 7 cel.

Oskarżony tłumaczył, że monitorując cele widział mężczyznę, który popełnił samobójstwo, ale myślał, że po prostu siedzi na łóżku, bo nie widział pętli. Adrian O. mówił także, że cela, w której przebywał więzień, była wcześniej sprawdzana pod tym kątem. Mężczyzna zeznał, że w trakcie służby opuszczał pomieszczenie monitorowe, bo pracownicy aresztu przygotowywali wyjazd więźnia z podejrzeniem udaru mózgu. Adrian O. przyznał się jednak do tego, że w trakcie popełnienia przez więźnia samobójstwa był w pomieszczeniu monitorowym.

Podczas kolejnej rozprawy, zaplanowanej na kwiecień, sąd zamierza przesłuchać świadków.

Każda osoba, znajdująca się w kryzysie psychicznym, może znaleźć pomoc, dzwoniąc m. in. na telefon zaufania 0800 283 107 lub 71 344 15 53. Dyżurujące tam osoby udzielą jej niezbędnego wsparcia. Poradzą też, gdzie się udać po dalszą pomoc. Pełna lista telefonów zaufania znajduje się tutaj. Nie ma sytuacji bez wyjścia.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że kampania przed II turą wyborów prezydenckich była brutalna?




Oddanych głosów: 185