zamknij

Wiadomości

Sędzia z żoną kradł elektronikę w Media Markcie. Usłyszał prawomocny wyrok

2021-01-25, Autor: Bartosz Senderek

Jest prawomocny wyrok dla wrocławskiego sędziego Roberta W. i jego żony Ewy. Sąd Okręgowy we Wrocławiu nie miał wątpliwości, że dowody rozpatrzone przez sąd I instancji jednoznacznie świadczą o winie oskarżonych. Jednym z dowodów był film z monitoringu, na którym widać, jak były już sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu rozpakowuje przedmioty i chowa je do kieszeni.

Reklama

Przypomnijmy, że Robert W. został zatrzymany przez ochronę wrocławskiego sklepu sieci Media Markt. Okazało się, że przechodząc przez sklepową linię kas, wynosił bez płacenia głośniki, słuchawki, 11 pendrive'ów oraz 2 karty pamięci. Szybko okazało się, że to niejedyna kradzież dokonana przez sędziego. Wcześniej Robert W., wraz z żoną Ewą zostali przyłapani na kradzieży elektroniki w wałbrzyskim sklepie tej samej sieci.

W lipcu Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyki skazał parę na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy i dwa lata. Od ówczesnego wyroku do Sądu Okręgowego we Wrocławiu odwołali się zarówno obrońcy oskarżonych, jak i prokuratura.

Prawomocny wyrok dla sędziego Roberta W. to 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, a także grzywna w wysokości 10 tys. zł, z kolei jego żonę Ewę W. sąd skazał na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Oboje mają też pokryć część kosztów procesu i postępowania sądowego, a także zwrócić właścicielom sklepów sieci Media Markt koszty poniesione na wynajęcie prawników.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że postępowanie przed sądem pierwszej instancji było przeprowadzone poprawnie i sąd rejonowy w swoim orzeczeniu poprawnie odniósł się do dowodów, a także ocenił zebrany materiał w sposób nieprzekraczający zasady swobodnej oceny.

Sędzia Anna Orańska-Zdych podczas ogłaszana wyroku podkreślała, że zapisy z monitoringu bezsprzecznie wskazują na winę oskarżonego. Sąd II instancji nie miał też wątpliwości co do współuczestnictwa w kradzieży żony sędziego, a także tego, że podczas pierwszego procesu poprawnie przeprowadzono badania psychologiczne i psychiatryczne Roberta W., a tym samym wniosek obrońców o ponowne przebadanie sędziego m.in. pod kątem kleptomanii uznał za bezzasadne.

Zmiana wyroku w II instancji związana była z wykreśleniem z opisu czynu „włamania”, za które uznano usunięcie sklepowych zabezpieczeń z kradzionych przedmiotów. W wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu podkreślono też, że choć nie można było jednoznacznie wykluczyć, że część przedmiotów (w tym m.in. pendrive’ów i kabla), po których puste pudelka znaleziono w wałbrzyskim Media Markcie, mogły zostać skradzione przez parę, to nie było niepodważalnych dowodów, które by to poświadczyły, a zapis z monitoringu okazał się zbyt złej jakości.

W apelacji sąd nie przychylił się też do wniosku obrońców o umorzenie kosztów postępowania ze względu na zła sytuację finansową małżeństwa W. Sędzia Orańska-Zdych podkreśliła, że choć Ewa W. faktycznie po tych zdarzeniach straciła pracę, to nie podjęła żadnych działań zmierzających do podjęcia nowej, zaś Robert W. mimo zawieszenia wciąż pobiera 50% uposażenia sędziego sądu apelacyjnego. W II instancji zdecydowano jedynie o umorzeniu części kosztów procesowych dotyczących opinii biegłego informatyka, w związku z legalnością oprogramowania w komputerze oskarżonych, bo sprawa ta ma być przedmiotem osobnego postępowania.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy północny odcinek obwodnicy śródmiejskiej powinien powstać?




Oddanych głosów: 3