zamknij

Sport

Silny pretendent kontra doświadczony mistrz. Ślęza zaczyna walkę o złoto [ZAPOWIEDŹ]

2017-04-18, Autor: prochu

W Basket Lidze Kobiet nadszedł czas na najważniejsze rozstrzygnięcia. W środę i czwartek koszykarki Ślęzy zmierzą się przed własną publicznością z Wisłą Can-Pack Kraków w pierwszych meczach o mistrzostwo Polski. Początek obu spotkań o godzinie 18:45 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim.

Reklama

Wrocławianki znalazły się w decydującej rozgrywce o złoto po raz pierwszy od 30 lat. Stało się to faktem, gdy w minioną środę pokonały po niesamowitym spotkaniu przed własną publicznością CCC Polkowice w piątym meczu półfinału. Jeszcze na niespełna 11 minut przed końcem wrocławianki przegrywały różnicą 13 "oczek", ale fantastyczna postawa Marissy Kastanek, która rzuciła w ostatniej kwarcie aż 17 punktów, pozwoliła Ślęzie cieszyć się z awansu do finału. Wisła prawo gry o złoto zapewniła sobie kilka dni wcześniej, wygrywając serię z Artego Bydgoszcz 3:1.

Starcie Ślęzy z Wisłą to powtórka finału sprzed 30 lat. W 1987 roku rywalizacja toczyła się do dwóch zwycięstw. Wrocławianki najpierw wygrały u siebie, a potem w Krakowie, gdzie rozpoczęły świętowanie zdobycia pierwszego i jak na razie jedynego złota w historii klubu. Wcześniej Ślęza jeszcze dwa razy walczyła z "Białą Gwiazdą" w finale, ale w obu przypadkach górą były rywalki.

Najnowsza historia potyczek wrocławsko-krakowskich jest równie interesująca. W poprzednim sezonie zespoły zmierzyły się w półfinale play-off. Lepsza była Wisła, wygrywając 3:2. W bieżących rozgrywkach Ślęza musiała uznać wyższość rywalek w finale Pucharu Polski, przegrywając po dogrywce. W sezonie zasadniczym ekstraklasy Ślęza przegrała z Wisłą przed własną publicznością (65:71), ale w Krakowie wzięła rewanż z nawiązką (71:55). Między innymi dlatego wrocławianki do play-offów przystąpiły z pierwszego miejsca i znów mają przewagę własnego parkietu. Po 22 spotkaniach rundy zasadniczej oba zespoły miały taki sam bilans (18 wygranych i 4 porażki), ale wrocławianki były lepsze właśnie w bezpośrednich meczach.

- Żywiołowy doping i wsparcie kibiców jest naszym atutem. Jednak ten sezon i play-offy pokazały, że każda hala jest do zdobycia. My w ćwierćfinale i półfinale traciliśmy przewagę własnego parkietu, ale później i tak awansowaliśmy - zauważa Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy.

- Nie mamy nic do stracenia. Przeszliśmy długą drogę w tym sezonie. Chcemy grać o jak najwyższe cele, ale mamy świadomość z kim się mierzymy. Wisła to 25-krotny mistrz Polski. W ostatnich sześciu sezonach była finalistą i tylko raz oddała palmę pierwszeństwa zespołowi z Polkowic. Wisła jest rozpatrywana w roli faworyta, ale my już niejednokrotnie pokazywaliśmy, że potrafimy grać dobrą koszykówkę i wygrywać ważne mecze, czy to u siebie, czy na wyjeździe. Tą drogą będziemy podążali w finale - dodaje szkoleniowiec wrocławskiego zespołu.

Rywalizacja w finale toczyć się będzie do trzech zwycięstw. Pierwsze dwa mecze we Wrocławiu o godzinie 18:45. Bilety (10 i 5 zł) można kupić bezpośrednio przed spotkaniami w kasie hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim. Kolejne starcia zaplanowano w Krakowie na 29 kwietnia (sobota) i ewentualnie 30 kwietnia (niedziela) oraz 3 maja we Wrocławiu (środa). O brązowy medal powalczą CCC Polkowice i Artego Bydgoszcz (także do trzech zwycięstw).

TAK WROCŁAWIANKI WALCZYŁY O FINAŁ:

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak zaradzić kryzysowi taksówkarskiemu przy Dworcu Głównym?




Oddanych głosów: 640