Sport

Sklep internetowy piętą achillesową Śląska. "Jak klub może funkcjonować w tak fatalny sposób?"

2017-12-15, Autor: Marcin Torz

W piłkarskim Śląsku Wrocław dochodzi do ważnych zmian. Posady stracą: trener Jan Urban i dyrektor sportowy Adam Matysek. Ale czy tylko oni? Co prawda prezes Michał Bobowiec raczej zostanie na stanowisku, ale będzie miał ogrom pracy do wykonania. Oprócz spraw czysto sportowych, najwyższy czas zająć się też kwestiami wizerunkowymi.

Reklama

To temat od dawna zamiatany pod dywan. W sytuacji, gdy w klubowej kasie nie ma pieniędzy, gdy zespół przegrywa, były ważniejsze sprawy do rozwiązania. Ale w końcu trzeba też zająć się czymś, co wystawia klubowi najgorsze świadectwo, jest powodem do wstydu i niestety również przedmiotem drwin. Co to takiego? Klubowy sklep w internecie.

MICHAŁ BOBOWIEC: TRENEREM ŚLĄSKA JEST JAN URBAN!

O tym, że każdy profesjonalny klub musi mieć sklep z pamiątkami, koszulkami itd., nikogo przekonywać nie trzeba. Śląsk od kilku lat prowadzi więc taki biznes. W teorii wygląda to całkiem nieźle. Strona prezentuje się dobrze, są zdjęcia produktów, których wybór jest spory. W koszulkach, czy bluzach pozują piłkarze Śląska, na zdjęciu widać też trenera Tadeusza Pawłowskiego. W teorii wszystko wygląda profesjonalnie.

W praktyce jest niestety o wiele gorzej. Wygląda na to, że sklep działa po prostu skandalicznie. Wystarczy spojrzeć na opinie, które zostawili klienci (a raczej: niedoszli klienci) sklepu na Facebooku. Oto najciekawsze fragmenty (pisownia oryginalna):

Niepoważny i śmieszny gość prowadzi ten sklep.
Nie mam pojęcia jak wo gole mógł wyrazić zgodę na jego prowadzenie !
Zamówienia przychodzą po 5 miesiącach po wielkich blagalnych telefonach ( bo inaczej żaden towar nie dochodzi) !!!
Prosić się o towar kupiony za własne pieniądze !!!
Szkoda gadać i pisać !!! (Mona Li Sa)

Zamowienie złożone ponad tydzien temu w tym samym dniu opłacone i brak jakichkolwiek informacji ze strony sklepu!!! Żadnej odpowiedzi na maile ani na wiadomości na FB. Żenada!!!!!! (Wojtek Tycner)

w jaki sposób można się skontaktować ze sklepem? czekam na przesyłkę od dwóch tygodni!!! (Kamil Lisicki)

Ostatnia opinia, dodana dzisiaj, jest autorstwa Mariusza Koczwary. To nie jest anonimowa postać. Wieloletni kibic Śląska, znany menedżer z dużej, międzynarodowej firmy. Wiele razy, czym nigdy się nie chwalił, pomagał klubowi, również w załatwianiu sponsorów. Dlatego też jego opinię należy szczególnie wziąć pod uwagę. A brzmi ona tak:

Daję jedną gwiazdkę, bo mniej się nie da. Profesjonalizm to słowo obce ekipie sprzedającej. 24 listopada kupiłem i zapłaciłem za koszulkę. Do dziś nie dostałem przesyłki, nikt nie odpowiedział na moje maile. Rozmawiałem z prawnikiem i powiedział mi, że takie zachowanie podchodzi pod wyłudzenie i oszustwo. Zamierzam eskalować ten temat do Dyrektora Margola ale również zamierzam poinformować magistrat o tym jak pracują niektórzy za m.in. moje podatki. Dodatkowo, już dziś na meczu, zamierzam powiedzieć osobiście niektórym co myślę o takim traktowaniu kibica.

Skontaktowaliśmy się z Mariuszem Koczwarą. - Obiecałem koszulkę synowi na Mikołaja. Oczywiście, nic z tego nie wyszło, bo Mikołaj już dawno był, a koszulki nadal nie mam - mówi nam Koczwara. - Nie rozumiem, jak tak duży, wspaniały klub, może funkcjonować w tak fatalny sposób? Jak to możliwe, że WKS zatrudnia osoby, które zachowują się tak, jakby robiły łaskę, że pracują? Nie będę owijał w bawełnę, mam tu na myśli osobę, która odpowiada za sklep - denerwuje się Koczwara.

Mowa tutaj o Łukaszu Ciemskim, który w klubie piastuje ważną funkcję, specjalisty do spraw rozwoju. Konkretnie odpowiada m.in. właśnie za sklep. Zapytaliśmy go o funkcjonowanie tej działalności. - Niestety, nie mamy najlepszego systemu. Przez to czasami zdarzają się błędy. To nie jest wina pracowników, zapewniam - mówi nam Ciemski. - Nie przypominam sobie wielotygodniowych opóźnień. Ostatnio mogło się jednak zdarzyć, że ktoś nie dostał przesyłki na czas, z uwagi na Black Friday i bardzo spore zainteresowanie naszymi towarami - tłumaczy się specjalista. - Znam sprawę pana Mariusza. Koszulka właśnie została nadana, wraz z upominkiem. Przepraszamy za zamieszanie - mówi nam Ciemski i obiecuje, że w przyszłości będzie lepiej. - Wciąż pracujemy nad tym, żeby jakość naszych usług była lepsza - dodaje.

CZYTAJ WIĘCEJ O MECZU Z JAGIELLONIĄ - W KOŃCU ZWYCIĘSTWO ŚLĄSKA. SŁODKIE POŻEGNANIE GORZKIEJ JESIENI

Miejmy nadzieję, że dotrzyma słowa. Bo nie da się ukryć, że trwająca od wielu miesięcy sytuacja jest dla klubu wstydliwa. - Dobrze, że w Śląsku pracują też prawdziwi fachowcy, oddani WKS, po prostu profesjonalni. Tacy, jak np. Paweł Margol. Dzięki takim ludziom nie tracę wiary, że w tym klubie będzie w końcu normalnie - kończy Koczwara.

O komentarz do sytuacji poprosiliśmy również rzecznika prasowego WKS-u. - Drogą oficjalną, na adres mailowy sklepu, nie zgłoszono żadnej reklamacji, choć tak przewiduje regulamin - mówi Tomasz Szozda. - Niemniej gdy tylko dotarła do nas wiadomość od pana Mariusza, natychmiast zajęliśmy się sprawą - wszystko zostało wyjaśnione, koszulka, jak i upominek od klubu zostały bezzwłocznie wysłane. Jednocześnie pracownik klubu osobiście przeprosił naszego kibica, ponieważ - co nie ulega wątpliwości - to nie powinno się wydarzyć. Na opóźnienie wpływ miało nałożenie się trzech czynników: zwiększonej liczby zamówień, uruchomienia sprzedaży stacjonarnej i internetowej nowej kolekcji odzieży oraz choroba jednego z pracowników sklepu. Podkreślamy, że satysfakcja kibiców jest naszym największym dobrem i przyświeca nam jako cel codziennej pracy. Dlatego też dołożymy wszelkich starań, usprawniając system sprzedaży, by takie sytuacje nie miały już miejsca - dodaje.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 6

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Janusz Stodulski 2017-12-16
    02:24:49

    4 0

    Czekam już tydzień na informacje o stanie zdrowia Koseckiego, pan milczy, panie rzeczniku. Tak to ma wyglądać?

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 729