Sport

Śląsk bez szans na grę o medale. Wisła Płock pierwszym rywalem w walce o utrzymanie [ZAPOWIEDŹ]

Ten sezon jest już dla Śląska przegrany. Wrocławian czeka trudna walka o utrzymanie w Ekstraklasie i muszą zacząć punktować, aby nie wpaść w tarapaty. Ich najbliższym rywalem będzie Wisła Płock.

Reklama

Decydujące momenty trwającego sezonu Ekstraklasy są jeszcze przed nami, ale już teraz można napisać, że Wisła Płock sprawiła jedną z większych niespodzianek. “Nafciarze” powoli, ale konsekwentnie wędrują w górę tabeli ligowej. Efekt jest taki, że przed meczem we Wrocławiu, Wisła ma 42 pkt.  i zajmuje 5. miejsce w stawce. Taki sam dorobek punktowy ma czwarty w tabeli Górnik Zabrze, a do miejsca na podium Wisła traci obecnie jedynie cztery “oczka”. Dla Wisły mecz we Wrocławiu będzie zatem ważny, bo ewentualne zwycięstwo - przy jednoczesnych wpadkach rywali - może ustawić płocką drużynę w dobrej pozycji do ataku na ligowe “pudło”.

Trzeba też wziąć pod uwagę to, co dzieje się w tabeli za plecami płockiej Wisły. W wyścigu o miejsce w czołowej ósemce Ekstraklasy nadal jest dość ciasno. W walce o zajęcie czwartego miejsca na koniec rundy zasadniczej liczy się nadal Wisła Kraków i Korona Kielce (po 40 pkt.). A warto pamiętać, że pierwsze cztery zespoły po rundzie zasadniczej rozegrają więcej meczów u siebie. To zaś oznacza i większy komfort gry, i da więcej zarobić choćby na wpływach z biletów. Z kolei ósme miejsce zajmuje Zagłębie Lubin (39 pkt.), które do płockiej Wisły traci tylko trzy pkt. Z kolei na pozycji dziewiątej znajduje się Arka Gdynia (37 pkt.) i zespół znad Bałtyku na pewno do końca powalczy o awans do grona najlepszych ośmiu ekip w Ekstraklasie.

W lipcu ub.r. Wisłę Płock objął trener Jerzy Brzęczek. Tej nominacji towarzyszył mały skandal, bo poprzedni szkoleniowiec Marcin Kaczmarek odchodził z klubu po - jak się nieoficjalnie mówiło - sporej kłótni z piłkarzami, m.in. Dominikiem Furmanem. Nowy opiekun drużyny zapanował jednak nad tym chaosem i krok po kroku umeblował Wisłę pod siebie. Stworzył przede wszystkim drużynę nieźle wyważoną, jeśli chodzi o grę ofensywną, co widać po statystykach strzeleckich.

Po sześć goli strzelił Jose KanteNico Varela, pięć trafień ma na koncie Georgi Merabaszwili, a cztery młody, 22-letni Damian Szymański. Za rozgrywanie piłki odpowiada w Wiśle znany w polskiej lidze Bośniak Semir Stilić, wspierany przez 20-letniego Konrada Michalaka. W defensywie płocka drużyna też wygląda nieźle, a w zimie trener postanowił wzmocnić obsadę bramki, w której numerem jeden jest teraz 24-letni Niemiec Thomas Daehne.

- Na pewno mamy respekt przed Wisłą, mają bardzo dużo punktów, są wysoko w tabeli. Nie przyjadą tu atakować, raczej liczyć na szybkie kontry, dośrodkowania. Grają o to, by na 200% zapewnić sobie górną ósemkę. Statystyki motoryczne mówią, że Wisła wykonuje dużo sprintów, ma szybkie skrzydła - analizuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Jesienią ub.r. Śląsk miał okazję przekonać się o sile Wisły. W Płocku uległ jej aż 1:4, a dwa gole dla gospodarzy strzelił wtedy - po poprzednim sezonie odpalony z Wrocławia - wychowanek Śląska Kamil Biliński. To był zresztą jeden z niewielu dobrych meczów “Bili” w tym sezonie, bo w Płocku stale przegrywa rywalizację o miejsce w składzie z Jose Kante. We Wrocławiu zaś jest mało prawdopodobne, aby drużyna z Płocka powtórzyła strzelecki dorobek z pierwszego meczu ze Śląskiem. W tym sezonie zostało jeszcze trochę grania, trzeba rozsądnie dzielić siły, a Wiśle potrzeba remisu, aby zapewnić sobie miejsce w czołowej ósemce rozgrywek.

Śląsk do tego meczu przystąpi w zupełnie innym nastroju. Dla wrocławian nie ma już nadziei - po porażce z Wisłą Kraków wypadli z gry o czołową ósemkę. To duży cios dla drużyny, której walkę o medale stawiano jako podstawowy cel na ten sezon. Wyszło jednak na to, że wakacyjne transfery i solidne pensje dla nowo pozyskanych zawodników zdały się psu na budę. Za to walka o utrzymanie może być bardzo ciężką przeprawą.

- Uważam, że w dolnej ósemce też trzeba umieć grać. Nasza liga jest bardzo fizyczna, a tam dochodzi jeszcze więcej walki. Trzeba ją podjąć. Pamiętam, gdy graliśmy kilka lat temu mecze z Widzewem czy Zagłębiem w tej grupie spadkowej. Do 80. minuty było 0:0 i trzeba było włożyć mnóstwo zaangażowania i wysiłku, by wyrwać zwycięstwa i się utrzymać. A większość naszych graczy nie grała o utrzymanie - podkreśla trener Tadeusz Pawłowski.  

W meczu z Wisłą z Krakowa, w Śląsku zabrakło kontuzjowanego Mariusza Pawelca. Teraz “Mario” jest już zdrowy i będzie brany pod uwagę na mecz z Wisłą, ale z Płocka. Do pełni formy dochodzi również inny rekonwalescent, Kamil Dankowski. Nie zanosi się zaś na to, aby miał zagrać Jakub Kosecki, nadal dochodzący do zdrowia po kilku urazach.

Warto też zwrócić uwagę na słowa trenera Pawłowskiego z konferencji prasowej przed meczem z płockimi “Nafciarzami”. Bo można to odebrać jako zapowiedź nieco głębszych zmian w Śląsku na kolejne mecze.

- Mamy wielu zawodników z nazwiskami, którzy grali w świetnych klubach w kraju i zagranicą, ale trzeba popatrzeć czasem w metryki, bo czas leci. Niektórym zawodnikom kończą się kontrakty, niektórzy zostają. Trzeba wybrać tych, którzy będą chcieli umierać za nasz klub - podkreślił wrocławski szkoleniowiec.

Kogo konkretnie miał na myśli trener? Nazwisk rzecz jasna zabrakło, ale w czerwcu wygasa umowa m.in. AugustoSito Riery. Wygląda więc na to, że w Śląsku są świadomi, iż walka o Ekstraklasę będzie ciężka i wymaga, aby każdy piłkarz był gotowy włożyć nogę tam, gdzie inni wahali by się przyłożyć głowę. I takiej walki trener będzie wymagał już od najbliższego meczu, który Śląsk musi wygrać, bo rywale z dołu tabeli zaczynają łapać wiatr w żagle.

28. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Wisła Płock, niedziela (18 marca), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 15:30.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1102