Sport

Śląsk niespodziewanie przegrywa w ostatnim sparingu. A Lech już czeka

2014-02-10, Autor: ŁM
Niespodzianką zakończył się ostatni sprawdzian piłkarzy Śląska Wrocław przed rozpoczęciem wiosny w Ekstraklasie. Zespół trenera Stanislava Levego przegrał z liderem 2. ligi czeskiej FC Hradec Králové 2:4.

Reklama

Śląsk w sparingu z czeskim drugoligowcem pokazał dwa oblicza. W pierwszej połowie wrocławianie mogli się podobać. Mieli momenty ładnej dla oka, szybkiej i kombinacyjnej gry. Często szukali szans w ofensywie na lewym skrzydle, gdzie do gry pokazywał się Dudu Paraiba wspierany przez Krzysztofa Ostrowskiego. Śląsk nie ustrzegł się jednak prostych błędów i po jednym z nich stracił gola. W 13. w solidnym zamieszaniu pod bramką Mariana Kelemena strzał jednego z Czechów trafił w poprzeczkę, a później szczęśliwie Rolko niemal wtoczył ją do bramki. Wrocławianie odpowiedzieli golem tuż przed końcem pierwszej połowy. Ładną akcję Sebastiana MiliSylwestra Patejuka zwieńczył golem Flavio Paixao. W drugiej połowie trener Levy przemeblował niemal całą jedenastkę, zostawiając na boisku tylko Odeda Gavisha, Flavio PaixaoDudu. Dał też pograć wrocławskiej młodzieży. Na boisku pojawił się Kamil Dankowski, Patryk Misik, Paweł Zieliński, Patrick MajcherPaweł Uliczny. I worek z golami się rozwiązał - tyle, że w swoje ręce wzięli go piłkarze gości, który zaaplikowali gospodarzom aż trzy gole. Śląsk, któremu druga połowa tej sparingowej potyczki wyszła bardzo przeciętnie, stać było tylko na pożegnalnego gola tuż przed zakończeniem meczu. W 89. minucie “jedenastkę” na bramkę zamienił Sebino Plaku, który chwilę wcześniej był faulowany i sam wymierzył sprawiedliwość. I kibice, którzy w niedzielne popołudnie tłumnie stawili się na stadionie przy Oporowskiej, mogli wracać do domów nieco rozczarowani. Bo Śląsk, który w meczach sparingowych rozgrywanych na zgrupowaniach w Turcji prezentował się solidnie, w starciu z Czechami rozczarował. Nie warto rzecz jasna wyciągać zbyt daleko idących wniosków na podstawie meczu sparingowego, ale wrocławianom przydarzyło się w tym spotkaniu wiele prostych błędów - zwłaszcza w obronie. I to każe daje pewne pole do obaw o losy meczu Śląska z Lechem w Poznaniu, który zostanie rozegrany już 16 lutego.

Śląsk Wrocław - Hradec Králové 2:4 (1:1) Bramki: F.Paixão (43.), Plaku (89. - karny) - Rolko (13.), Kulič (55.), Ptaček (80.), Vaneček (83.).

Śląsk: Kelemen (46. Pawłowski) - Socha (46. Zieliński), Grodzicki (46. Kokoszka), Gawisz, Ostrowski (46. Dankowski) - Hateley (46. Misik), Kaźmierczak (46. Uliczny) - F.Paixão, Mila (70. Majcher), Dudu - Patejuk (46. Plaku).
Hradec Králové: Lindr – Schwarz (68. Janoušek), Holeš, Malinsky, Čermak, Kulič (75. Dvořak), Zeleny, Rolko, Vaneček, Halilović (80. Zec), Križko (46. Ptaček).

Żółta kartka: Rolko.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1100