zamknij

Sport

Śląsk podejmuje Ruch Chorzów. Porażka nie wchodzi w rachubę [ZAPOWIEDŹ]

2017-05-12, Autor: Łukasz Maślanka

To nie będzie zwykły mecz dla Śląska Wrocław. To będzie spotkanie o być albo nie być w Lotto Ekstraklasie. Wrocławianie podejmą Ruch Chorzów. Jeśli przegrają, spadną na samo dno tabeli i będą bardzo blisko pożegnania z Ekstraklasą.

W mijających dniach nie było chyba klubu w Ekstraklasie, w którym byłoby tak gorąco, jak we wrocławskim Śląsku. Wszystko dlatego, że w Gliwicach zespół przegrał bardzo ważne spotkanie z tamtejszym Piastem 0:2. W efekcie, spadł na 14. miejsce w tabeli - ostatnie bezpieczne. Co gorsza, gra zespołu była jeszcze gorsza niż wynik. Pojawiły się nawet zarzuty, że część graczy Śląska w Gliwicach przeszła obok meczu. Po spotkaniu zaś kapitan Śląska Piotr Celeban zaprosił drużynę na mocną, męską rozmowę.

Porażka w Gliwicach zmusiła prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza do reakcji. Zaprosił do siebie na rozmowę trenera Jana Urbana, prezesa Michała Bobowca i dyrektora sportowego Adama Matyska. Panowie tłumaczyli się prezydentowi z fatalnej postawy Śląska, a zarazem przedstawili plan ratowania tonącego statku. W magistracie zrobiło się nerwowo, bo miejscy włodarze chcą za wszelką cenę pozbyć się większościowego pakietu udziałów w Śląsku. Aby interes udało się ubić, zespół musi się utrzymać, bo spadkowicza z Ekstraklasy nie uda się sprzedać. Jak wyjaśnia trener Jan Urban:

- Prezydent Wrocławia oczekuje utrzymania. Jest zaangażowany w sytuację klubu i chce pomóc, by drużyna w decydującym momencie była jak najlepiej przygotowana do meczów. Spotkania są częste, bo prezydent jest bardzo utożsamiony z klubem.

Tyle dobrego dla Śląska, że w poprzedniej kolejce punkty zgubiła Arka Gdynia i to drużyna znad Bałtyku wylądowała w strefie spadkowej. Także Ruch Chorzów zanotował tylko remis, który nie pozwolił mu się wyrwać z ostatniego miejsca w tabeli. Ale można być pewnym, że w czterech meczach, które zostały do końca sezonu, walka będzie na noże.

Dla najbliższego rywala Śląska, czyli Ruchu Chorzów, punkty są potrzebne na wagę złota. I chorzowianie we Wrocławiu na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. “Niebiescy” będą o tyle groźni, bo najwyraźniej w tym sezonie mają patent na Śląsk. We Wrocławiu zwyciężyli 2:1, u siebie zaś 2:0. Klub ma jednak sporo problemów.

Ruch ma kłopoty finansowe, jego przyszłość jest niepewna i grozi mu, że nie dostanie licencji na grę w Ekstraklasie w nowym sezonie. Niedawno z drużyną pożegnał się renomowany trener Waldemar Fornalik. Zastąpił go Krzysztof Warzycha, były świetny piłkarz m.in. reprezentacji Polski. Na dniach zaś kontrakt z Ruchem z winy klubu rozwiązał młody, utalentowany Patryk Lipski. To był podstawowy zawodnik chorzowian i strzelec sześciu goli w tym sezonie. Jego strata będzie dla Ruchu odczuwalna we Wrocławiu. Ale trener Warzycha ciągle ma kim grać. Barw Ruchu broni m.in. doświadczony stoper Rafał Grodzicki, słynący z twardej gry. Jego kolegą w bloku obronnym jest inny weteran, Marcin Kowalczyk. O grę w środku pola dba m.in. Łukasz Surma (w czerwcu skończy 40 lat!), a za zdobywanie goli odpowiada młody Jarosław Niezgoda, zdobywca 10 bramek. Z kolei w bramce stoi doświadczony Słowak Libor Hrdlicka, który w tym sezonie puścił co prawda 48 goli, ale i tak wiele razy ratował skórę swoim kolegom z zespołu.

- Ruch Chorzów jest w podobnej sytuacji co my. To drużyna, która lubi grać z kontrataku. Ma szybkich zawodników i to są główne atuty tego zespołu. Jesteśmy na to przygotowani, to jego mocna broń i tego też musimy się ustrzec. Trener Warzycha wiele nie mógł zmienić. Nie mają zbyt wielu argumentów i trudno w tak kluczowym momencie o rewolucję - analizuje Jan Urban, trener Śląska Wrocław.

Do tego arcyważnego meczu Śląsk przystąpi osłabiony. Na pewno nie zagra obrońca Adam Kokoszka, który w Gliwicach doznał kontuzji kolana. Zastąpi go prawdopodobnie Mariusz Pawelec. Nie zagra też Joan RomanAlvarinho, ale do ich nieobecności w Śląsku się przyzwyczajono, bo obaj od jakiegoś czasu leczą urazy. Zagadką jest też obsada bramki Śląska w tym meczu. W Gliwicach bronił młody Dominik Budzyński, ale z Oporowskiej dochodzą słuchy, że problemy z obolałym łokciem zaleczył Mariusz Pawełek i kto wie, może właśnie na jego doświadczenie trener Jan Urban postawi w tym meczu.

-  Pomóc nam można przychodząc na stadion. Każdy kibic będzie nam bardzo potrzebny. W Gliwicach nasi fani wyszli w trakcie meczu, trochę nam nawrzucali i mieli rację. My jednak jesteśmy silniejsi z naszymi fanami. Właśnie w tych momentach kibice są nam najbardziej potrzebni - kończy trener wrocławskiego Śląska.

Reklama

Kibice Śląska, udając się pociągami Kolei Dolnośląskich na mecze we Wrocławiu, otrzymują ulgę na przejazd tam i z powrotem w wysokości 50%. Warunkiem niższej opłaty jest posiadanie ważnego biletu na rozgrywane w danym dniu spotkanie. Promocja dotyczy wszystkich połączeń z każdej stacji województwa do dowolnego przystanku na terenie Wrocławia, w tym również relacji w granicach wewnętrznych miasta.

33. kolejka LOTTO Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, sobota (13 maja), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Jacek Sutryk byłby dobrym Prezydentem RP?




Oddanych głosów: 87