zamknij

Sport

Śląsk pokonuje Wisłę i wydostaje się ze strefy spadkowej! [RELACJA]

2019-05-11, Autor: Artur Gołdyn

Piłkarze Śląska Wrocław odnieśli szalenie ważne zwycięstwo w 35. kolejce Lotto Ekstraklasy. Podopieczni Vitezslava Lavicki pokonali Wisłę Płock 2:1, a bramkę na wagę 3 punktów strzelił w 83. minucie Marcin Robak. Dzięki tej wygranej wrocławianie wydostali się ze strefy spadkowej, spychając tam właśnie Wisłę.

Obie ekipy w tym sezonie biją się o ligowy byt. Przed tym spotkaniem znajdujący się w strefie spadkowej Śląsk Wrocław miał do Wisły Płock stratę 2 punktów. Tylko zwycięstwo pozwalało wrocławianom przeskoczyć rywali w tabeli i uciec ze strefy spadkowej. Ewentualna porażka z Nafciarzami znacznie przybliżałaby trójkolorowych do gry w 1. lidze.

Reklama

Gospodarze nie chcieli dopuścić do takiego scenariusza, dlatego rozpoczęli spotkanie z wielkim animuszem. Już w 3. minucie  Śląsk miał realną szansę na objęcie prowadzenia. Z rzutu wolnego prosto na głowę Mateusza Cholewiaka dośrodkowywał Krzysztof Mączyński. Zawodnik Śląska nie trafił czysto w futbolówkę i ta przeleciała obok bramki Bartłomieja Żynela. Początkowe minuty należały zdecydowanie do gospodarzy, którzy w 6. minucie powinni cieszyć się z bramki. Wtedy to mocno zakotłowało się w polu karnym Wisły Płock i tylko wybicie piłki z linii bramkowej przez Alana Urygę, po strzale Wojciecha Golli, uchroniło gości przed stratą bramki. Gol dla Śląska wisiał w powietrzu, a liczne wrzutki w pole karne sprawiały gościom sporo problemów. I to właśnie po jednej z nich uderzeniem głową, aktywny od pierwszych minut Mateusz Cholewiak pokonał bramkarza gości i podopieczni Vitezslava Lavicki mogli cieszyć się z prowadzenia 1:0.

Po zdobyciu bramki gospodarze nieco spuścili z tonu, a na murawie mogliśmy zaobserwować sporo walki w środku pola. Coraz częściej jednak groźniejsza stawała się drużyna prowadzona przez Leszka Ojrzyńskiego, która starała się doprowadzić do remisu. W 27. minucie osiągnęli swój cel. Piłkarze z Płocka z łatwością wymienili kilka podań w polu karnych rywali. Na techniczne uderzenie z lewej strony pola karnego zdecydowała się Alen Stevanović, umieszczając piłkę w bramce Jakuba Słowika. Kilka minut później gospodarze mieli okazję, aby znów wyjść na prowadzenie, jednak piłka po uderzeniu z rzutu wolnego przez Krzysztofa Mączyńskiego trafiła w poprzeczkę. Po straconej bramce podopieczni Vitezslava Lavicki znów byli stroną przeważającą w tym spotkaniu. Do przerwy było 1:1.

Zawodnicy Śląska drugą część spotkania rozpoczęli z równie wielkim zaangażowaniem co pierwszą. Nie przyniosło to jednak efektu w postaci szybko strzelonej bramki. Mądrze broniła się Wisła, która również szukała gola dającego im prowadzenie. Mimo wielkich chęci oba zespoły przez pierwszy kwadrans drugich 45 minut nie potrafiły stworzyć realnego zagrożenia pod bramką rywali. Dopiero w 64. minucie jeden z zawodników gospodarzy, uderzeniem z dystansu zmusił Bartłomieja Żynela do większego wysiłku. Piłka zmierzała pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez golkipera Wisły, jednak ten sparował ją na rzut rożny. Trójkolorowi coraz mocniej parli do przodu, jednak poza wywalczaniem sporych ilości stałych fragmentów gry nic pozytywnego nie wynikało.

Mimo że ataki Śląska w drugiej połowie przypominały nieco walenie głową w mur to w 83. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykonywanym przez Augusto, strzałem głową piłkę w bramce umieścił Marcin Robak, dając wrocławianom upragnione prowadzenie. Do zakończenia spotkania zostało niewiele czasu, więc podopieczni Leszka  Ojrzyńskiego desperacko rzucili się do odrabiania strat. Trójkolorowi jedna skutecznie się bronili i nie wyglądali na zespół, który miałby stracić korzystny wynik w ostatnich minutach. I tak też się stało. Gospodarze utrzymali prowadzenie do końcowego gwizdka sędziego i pokonali Wisłę Płock 2:1.

Wrocławianie zgarnęli bardzo ważne 3 punkty, które pozwoliły im opuścić strefę spadkową. Podopieczni Vitezslava Lavicki wciąż nie mogą być jednak pewni ekstraklasowego bytu. Do końca pozostały dwa spotkania i to one zadecydują o dalszym losie trójkolorowych w ekstraklasie. Piłkarze Śląska ten los mają w swich rękach, gdyż w tej chwili mają jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. Wszystko zależy od nich samych. Kolejne spotkania WKS-u już w najbliższy wtorek (w Legnicy z Miedzią), a następnie w sobotę z Arką Gdynia przed własną publicznością.

Śląsk Wrocław - Wisła Płock 2:1 (1:1)
Bramki: Cholewiak 9, Robak 83 - Stevanović 27

Śląsk: Słowik - Celeban, Pawelec, Golla, Broź, Pich (82 Gąska), Mączyński (74 Radecki), Augusto, Chrapek (90 Łabojko), Cholewiak, Robak.
Wisła: Żynel - McGing, Łasicki (75 Dźwigała), Uryga, Garcia, Szwoch (71 Merebaszwili), Borysiuk, Rasak, Furman, Stevanović (63 Ricardinho), Zawada.

żółte kartki: Stevanović, Borysiuk.
sędzia: Tomasz Kwiatkowski.
widzów: 8000.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy miasto powinno wydać zgodę na wywiercenie dziury w schronie na placu Strzegomskim?





Oddanych głosów: 874