Sport

Śląsk przed meczem z Górnikiem Zabrze. Wrocławianie odkują się po porażce z Lechem Poznań?

2015-05-22, Autor: ŁM
Sezon Ekstraklasy jest już na ostatniej prostej. Do końca rozgrywek zostały cztery mecze, a piłkarze Śląska trzy z nich zagrają na własnym stadionie. I jest o co walczyć, bo ciągle mają szansę na zdobycie medalu. Aby pozostać w grze o miejsce na ligowym “pudle”, muszą pokonać Górnika Zabrze.

Reklama

Po porażce w Poznaniu z Lechem droga Śląska do miejsca dającego medal Ekstraklasy mocno się wydłużyła. Wrocławianie ulegli “Kolejorzowi” 0:3, a ligowi rywale nie spali. I gdy Śląsk przegrywał, to punkty zdobyła krakowska Wisła i Lechia Gdańsk. Efekt? Wrocławianie spadli na szóste miejsce w ligowej stawce, a do zajmowanej dziś przez Jagiellonię Białystok trzeciej pozycji tracą obecnie cztery pkt. Śląskowi uciekła też gdańska Lechia, która przed tą kolejką ligową ma trzy “oczka” przewagi.W teorii, wrocławianom byłoby najłatwiej dogonić Wisłę Kraków, bo ich strata do krakowian wynosi tylko dwa pkt. Najpierw jednak Śląsk musi pokonać Górnika Zabrze, a wrocławianie są ostatnio na tyle chimeryczni, że trudno przewidzieć, jak zaprezentują się przeciwko zespołowi trenera Roberta Warzychy.

Piłkarze z Zabrza przed tą kolejką ligową są bezpośrednimi sąsiadami wrocławskiego Śląska. Oba zespoły mają na koncie 25 pkt., a wyższe miejsce w tabeli zajmuje Śląsk z racji lepszego bilansu bezpośrednich meczów. W tym sezonie w starciach obu ekip to wrocławianie mają lepszy bilans, bo u siebie pokonali Górnika 2:0, a w Zabrzu zremisowali 3:3. Zwłaszcza to drugie spotkanie zapadło w pamięci kibiców, bo oba zespoły stworzyły widowisko pełne zwrotów akcji. Śląsk w Zabrzu dwukrotnie prowadził, ale mimo to musiał podzielić się punktami z Górnikiem.

Czy na Stadionie Wrocław oba zespoły ponownie zaprezentują się z tak dobrej strony, jak w meczu rozegranym pod koniec lutego w Zabrzu? Wydaje się to mało prawdopodobne. Sezon zbliża się już do końca i zwłaszcza zabrzanie prezentują się tak, jakby byli już nieco zmęczeni rozgrywkami. W fazie finałowej Ekstraklasy najpierw wyraźnie ulegli Wiśle Kraków, potem zdołali pokonać u siebie Pogoń Szczecin, by w ostatniej kolejce ulec przed własną publicznością Lechii Gdańsk. Trudno więc przewidzieć, którą ze swoich twarzy Górnik pokaże we Wrocławiu. Ale warto tutaj dodać, że zabrzanie w tym sezonie na wyjeździe wygrali aż sześć razy i jest to jeden z lepszych wyników w Ekstraklasie. Gorszy bilans meczów wyjazdowych ma np. zmierzający po mistrzostwo Polski poznański Lech. Dla piłkarzy Śląska powinna więc być to przestroga, aby nie lekceważyć rywala z Zabrza, bo ten choć gra nierówno, to jednak udowodnił już, że nie sprawia mu większej różnicy, czy gra w gościach czy też u siebie.

Także postawa Śląska w meczu z Górnikiem jest niewiadomą. Bo wrocławianie w ostatnich meczach pokazali, że potrafią się postawić nawet faworyzowanemu rywalowi, a mamy tu na myśli ich remis z Legią Warszawa. Z drugiej strony, w Poznaniu Śląsk przegrał wyraźnie, uległ Lechowi 0:3 i zostawił po sobie kiepskie wrażenie. Trener wrocławian Tadeusz Pawłowski cały czas podkreśla jednak, że jego zespół nadal chce powalczyć o zdobycie miejsca, dzięki któremu awansuje do europejskich pucharów. I jest pewne, że dla spełnienie tego marzenia bardzo ważne będzie zwycięstwo nad Górnikiem Zabrze. Bo tylko komplet punktów zdobyty na zabrzanach pozwoli Śląskowi zachować dystans do rywali z wyższych miejsc w tabeli, a kto wie - przy dobrych wiatrach nawet odrobić część strat.

- W kolejnym meczu chcemy wypaść jak najkorzystniej, żeby to otworzyło nam drogę do miejsca, które nas będzie satysfakcjonowało. A to jest miejsce, które będzie gwarantowało grę w europejskich pucharach - zapowiada szkoleniowiec Śląska.

Do meczu we Wrocławiu Górnik przystąpi osłabiony. Trener Robert Warzycha nie będzie mógł skorzystać z usług Romana Gergela. W meczu z Lechią Gdańsk Słowak obejrzał dwie żółte kartki i wyleciał z boiska, dlatego spotkanie ze Śląskiem obejrzy z trybun. Z kolei wśród wrocławian zabraknąć może Krzysztofa Ostrowskiego oraz Mariusza Pawelca. Obu zawodników zabrakło w Poznaniu, a wszystko przez kontuzje. Nie jest też pewne, czy uraz kostki zdąży wyleczyć Krzysztof Danielewicz. Możliwe za to, że więcej minut na boisku - tym razem przed własną publicznością - może dostać Karol Angielski. Ten młody piłkarz grał przez całą drugą połowę meczu w Poznaniu i zebrał korzystne recenzje.

- Cieszę się, że wszedł w takim meczu jak w Poznaniu. Zagrał jak doświadczony zawodnik i zasłużył na kolejną szansę - podkreśla trener Tadeusz Pawłowski.

34. kolejka T-Mobile Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze, sobota (23 maja), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 15:30.
Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~kik 2015-05-23
    23:03:07

    1 0

    i nawet 6 tys osób nie było na meczu buahahhaha

  • ~olo 2015-05-24
    11:05:44

    1 0

    walić to dziadostwo mam inne ważniejsze sprawy niż oglądać na żywo popisy tych marnych kopaczy w tak skorumpowanej słabej i nieciekawej lidze

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 737