Sport

Śląsk sprząta kadrę. Z klubem żegna się Andras Gosztonyi

Trener Śląska Wrocław Mariusz Rumak czyści skład zespołu. Właśnie potwierdził to, o czym spekulowano od kilku tygodni. Z drużyną pożegna się Węgier Andras Gosztonyi.

Reklama

Na konferencji prasowej przez meczem z Wisłą Kraków trener Rumak, zapytany o spodziewane ruchy kadrowe w Śląsku, stwierdził wprost:

- Klubu może sobie szukać Andras Gosztonyi. To dobry chłopak, z potencjałem, ale w Polsce go nie pokazał. Jeśli jest ambitny, to pewnie będzie chciał podjąć rywalizację w innym kraju.

Tym samym stało się jasne to, czego spodziewano się tak na dobrą sprawę jeszcze zanim ruszył nowy sezon LOTTO Ekstraklasy. Gosztonyi, który w trwających rozgrywkach zagrał tylko 45 minut, może pakować walizki. Mający 25 lat węgierski pomocnik kończy zatem przygodę ze Śląskiem Wrocław, wybitnie dla siebie nieudaną.

Gosztonyi przyszedł do Wrocławia na początku br. Jego zwolennikiem był ówczesny trener drużyny, Romuald Szukiełowicz. Węgier jednak za dużo się nie nagrał, bo złapał kontuzję, a Szukiełowicza zastąpił Mariusz Rumak. Gosztonyi później długo szukał formy, ale z jego pracy na treningach wynikało niewiele.

Obecny szkoleniowiec Śląska w pewnym momencie stwierdził nawet, że Węgra potrzebuje w zespole, bo… ma za mało piłkarzy i musi mieć z kim pracować, aby treningi wyglądały względnie normalnie. To była wypowiedź, która jasno wskazywała miejsce Gosztonyiego w Śląsku Wrocław.

Kropka nad i została postawiona, gdy do klubu przyszedł Hiszpan Sito Riera. Nowy nabytek Śląska może grać jako skrzydłowy, a Śląsk na tej pozycji ma już Łukasza Madeja, Alvarinho, skrzydło może też obsadzić Peter Grajciar lub Kamil Dankowski. Widać więc, że Gosztonyi nie zmieścił się w tłoku i odpadł z rywalizacji o miejsce w składzie.

Nie jest jeszcze pewne, czy Węgier rozwiąże kontrakt ze Śląskiem przed terminem czy też zostanie wypożyczony do innego klubu. Rozmowy trwają, ale pewne jest, że węgierskiego piłkarza już nie zobaczymy w barwach wrocławskiej drużyny. Jego bilans w Śląsku to zaledwie siedem meczów, w których nie strzelił gola i nie zaliczył asysty. 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1221