Sport

Śląsk w końcu ze zwycięstwem! W Szczecinie wygrał z Pogonią 2:0

Wygląda na to, że Śląsk Wrocław zaczyna nabierać rozpędu. Wrocławianie zaliczyli swoje pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie LOTTO Ekstraklasy, pokonując w Szczecinie miejscową Pogoń 2:0. 

Reklama

Śląsk zaliczył już trzeci mecz bez straconego gola, wreszcie też trafił do bramki rywala. Gole okazały się być na wagę złota, bo pozwoliły wrocławianom wrócić z portowego miasta z kompletem punktów.

Mecz w Szczecinie zaczął się dla Śląska wręcz idealnie. Wrocławianie wyszli na prowadzenie już w 3. minucie gry. Wtedy po mądrze rozegranym rzucie wolnym piłka trafiła w pole karne do Ryoty Morioki, którego obrońcy Pogoni zupełnie stracli z "radaru", Japończk płasko odebrał na piąty metr, a tam formalności dopełnił Adam Kokoszka, trafiając do siatki.

W kolejnych minutach kibice w Szczecinie oglądali niezłe widowisko. Gospodarze, po kiepskim początku, zaczynali łapać wiatr w żagle. Pogoń bywała groźna, ale obrońcy Śląska byli na posterunku i nie tracili czujności. Wrocławianie zaś też nie próżnowali, a najlepszą okazję miał Bence Mervo. Młody Węgier gola jednak się nie doczeka, bo piłka po jego strzale przeszła obok słupka bramki “Portowców”.

Śląsk zadał drugi cios gospodarzom tuż przed końcem pierwszej połowy, co warto podkreślić - po raz kolejny w tym meczu po stałym fragmencie gry. Po rzucie rożnym w polu karnym Pogoni solidnie się zakotłowało, a najwięcej zimnej krwi zachował Filipe Goncalves. Portugalczyk uderzył sprytnie, ponad obrońcami, ale zdołał zmieścić piłkę w bramce gospodarzy. Był to jego pierwszy gol w barwach wrocławskiej drużyny.

W drugiej połowie Pogoń mocno się starała, aby zdobyć gola kontaktowego i wywrzeć presję na Śląsk. Świetną okazję zmarnował wprowadzony na boisko po przerwie Spas Delew, groźnie uderzał Kamil Drygas, swoją szansę miał też Łukasz Zwoliński, Rafał Murawski i Jakub Czerwiński. Za każdym razem jednak Portowcom albo brakowało precyzji, albo swoją pracę dobrze wykonał bramkarz Śląska Mariusz Pawełek. W efekcie, gospodarze drogi do bramki Śląska nie znaleźli, a wrocławianie utrzymali dwubramkowy dorobek i ostatecznie wywieźli ze Szczecina cenne trzy punkty.

Wygrana z Pogonią była pierwszą zaliczoną przez Śląsk w tym sezonie Ekstraklasy. Wrocławianie legitymują się obecnie dorobkiem 5 pkt. i zajmują szóste miejsce w ligowej tabeli. Co ważne i co cieszy najbardziej, Śląsk trzyma wysoką jakość w grze obronnej, a w ofensywie mechanizmy drużyny zaczynają się zazębiać. Teraz jednak formę wrocławian sprawdzi rywal znacznie bardziej wymagający niż szczecińska Pogoń. W sobotę (6 sierpnia br.) do Wrocławia przyjedzie Lechia Gdańsk, która z meczu na mecz gra coraz lepiej. Dla kibiców będzie to mecz przyjaźni, ale na boisku zanosi się, że będą trzeszczały kości.

Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 0:2 (0:2)

Bramki: Kokoszka (3.), Filipe Goncalves (45.)

Pogoń Szczecin: Kudła - Frączczak, Czerwiński, Fojut, Lewandowski - Ricardo Nunes (63. Kitano), Murawski, Drygas, Kort (46. Delew), Gyurcso - Zwoliński (77. Obst).
Śląsk Wrocław: Pawełek - Pawelec, Celeban, Dwali, Augusto - Madej (81. Grajciar), Kokoszka, Goncalves, Morioka (87. Biliński), Alvarinho - Mervo (63. Stjepanović).

Żółte kartki: Fojut - Celeban.
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

Widzów: ok. 6,2 tys.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1062