zamknij

Sport

Śląsk w Sosnowcu walczy o przedłużenie szans na utrzymanie ligowego bytu [ZAPOWIEDŹ]

Nachodzi mecz prawdy dla Śląska Wrocław. Sprawa jest banalnie prosta: jeśli wrocławianie stracą punkty w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, w praktyce zostaną zdegradowani z Ekstraklasy.

Matematyka nie pozostawia złudzeń, jeśli chodzi o aktualną sytuację Śląska Wrocław w lidze. Przed meczem w Sosnowcu, Śląsk jest przedostatni i ma 32 pkt. Na ostatnim miejscu jest jego najbliższy rywal, czyli Zagłębie, legitymujące się dorobkiem 28 pkt. Przed Śląskiem jest zaś Arka Gdynia (36 pkt.) i Wisła Płock (37 pkt.). Dodajmy, że po meczu w Sosnowcu do końca sezonu zostaną trzy kolejki spotkań, a Śląsk zagra jeszcze m.in. właśnie z Wisłą i Arką.

Reklama

Z powyższych wyliczeń widać jak na dłoni, że w Sosnowcu Śląsk musi wygrać. Trzy pkt. zdobyte na Zagłębiu co prawda nie pozwolą mu wydostać się ze strefy spadkowej, ale umożliwią odrobienie strat zwłaszcza do Arki. A później, wrocławianie będą musieli nadal szukać swoich szans i ograć swoich najbliższych rywali w tabeli. Biorąc pod uwagę jakość gry Śląska (a raczej jej brak) w ostatnich meczach, przed kluczowym etapem sezonu trudno być nawet ostrożnym optymistą w szacowaniu jego szans na pozostanie w Ekstraklasie. Wrocławscy piłkarze zrobili bardzo dużo, aby usypać przed sobą górę, na którą dziś mozolnie się wspinają, aby uratować swoje sportowe CV przed kompromitującym wpisem o spadku z Ekstraklasy. Ich kontrakty również leżą na stole, bo po ewentualnym spadku szefowie Śląska będą mieli dużo swobody w rozwiązywaniu obowiązujących obecnie, bardzo kosztownych dla klubu umów.

W teorii, Zagłębie Sosnowiec to ostatni zespół w tabeli, który - po niedawnej porażce 0:4 z Górnikiem Zabrze - jest już w zasadzie poza Ekstraklasą. Ale zespół z Sosnowca wiosną pokazał się z dobrej strony, jako grupa ambitnych ludzi. To już nie jest to Zagłębie, które Śląsk pokonał u siebie 2:0 na początku tego roku. W rundzie spadkowej zespół z Sosnowca zdobył na razie 4 pkt., dzięki remisowi z Miedzią Legnica i zwycięstwu z Wisłą Kraków. Dość powiedzieć, że wrocławianie zdobyli w tym samym czasie tylko punkt…

Ponadto, Zagłębie potrafiło poradzić sobie z mocno osłabioną Wisłą, w której z konieczności grają ostatnio nastolatkowie. Śląsk zaś tego nie potrafił mimo, że w Krakowie strzelił gola jako pierwszy. To, że Zagłębie jest obecnie najgorsze w lidze, nie będzie miało więc żadnego znaczenia, bo wrocławianie takich sytuacji nie potrafią wykorzystać.

Trener Zagłębia Valdas Ivanauskas najbardziej polega na trzech piłkarzach. Szymon Pawłowski, Żarko UdovicićVamara Sanogo to ofensywny tercet, który gra na ogół dynamicznie, nękając obrońców przeciwnika. Zawodnicy Śląska będą musieli być bardzo uważni, aby nie zostawić liderom Zagłębia zbyt wiele miejsca. Sporo pracy czeka na pewno skrzydłowych wrocławskiej ekipy. Obstawiamy, że w pierwszym składzie zamelduje się Lubambo MusondaMateusz Cholewiak. Obaj zawodnicy są szybcy, a ten atut przyda się w walce liderami Zagłębia o podobnej motoryce.

Śląsk w Sosnowcu musi też szukać swoich szans w “elektryczności” obrońców Zagłębia, która przez kilka miesięcy stała się obiektem żartów połowy piłkarskiej Polski. Giorgios Mygas, Patrik Mraz, Martin Toth i ich koledzy z formacji obronnej robią dużo, aby ekipa z Sosnowca defensywę miała tylko na papierze. Liczba 70 straconych goli do tej pory mówi sama za siebie - w Ekstraklasie nie ma drugiej tak dziurawej defensywy. To może otwierać sporo możliwości przed pomocnikami Śląska, bo będzie kogo męczyć i możliwe, że będzie też nieco łatwiej grać dobre podania np. do Marcina Robaka.

W Śląsku w tym meczu na pewno nie zagra kontuzjowany Mateusz HołowniaIgors Tarasovs. Miejsce tego drugiego w meczowej 18 może zająć wracający do zdrowia Augusto. Leczenie urazu kolana ma za sobą Mateusz Radecki i w Sosnowcu powinien dostać od trenera Vitezslava Lavicki swoje minuty na boisku, a na jego grę w Śląsku bardzo liczą.

- Nasza sytuacja jest bardzo trudna, ale w takich chwilach poznaje się drużynę i musimy zrobić wszystko, żeby się utrzymać. Patrzymy tylko na siebie, zostały cztery spotkania do końca i musimy z nich wyciągnąć jak najwięcej. W każdym meczu będziemy walczyć o pełną pulę i wierzę, że Śląsk zostanie w ekstraklasie - zapowiada Mateusz Cholewiak, pomocnik Śląska Wrocław.

34. Ekstraklasy, Zagłębie Sosnowiec - Śląsk Wrocław, niedziela (5 maja), godz. 15:30.

Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy otwarcie Biblioteki Żydowskiej we Wrocławiu to dobry pomysł?




Oddanych głosów: 558