zamknij

Sport

Śląsk Wrocław strzelił Lechowi Poznań cztery bramki, ale przegrał... 0:1 [RELACJA]

2018-08-05, Autor: prochu

Piłkarze Śląska Wrocław przegrali w trzeciej kolejce Lotto Ekstraklasy z Lechem Poznań 0:1. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego strzelili rywalom aż cztery bramki, jednak za każdym razem zdobywający gola znajdował się na pozycji spalonej. Decydującego o zwycięstwie Kolejorza gola strzelił w końcówce spotkania Pedro Tiba.

Wrocławianie mogli liczyć na zmęczenie swojego rywala, bo w czwartek Lech Poznań rozegrał kolejny ciężki mecz w eliminacjach do Ligi Europy. Kolejorz pokonał białoruskiego Szachtiora Soligorsk 3:1, ale dopiero po dogrywce. Należy także zaznaczyć, że poznaniacy jeszcze w tym sezonie nie stracili punktów w Lotto Ekstraklasie, pokonując kolejno Wisłę Płock (2:1) i Cracovię (2:0).

Reklama

Mimo, iż za faworyta tego spotkania uważany był Lech, początek należał do Śląska. Po serii ataków, w 21. minucie wrocławianie strzelili bramkę. Robert Pich zagrał na skrzydło do Mateusza Cholewiaka, ten odegrał w pole karne, Arkadiusz Piech wystawił piłkę Michałowi Chrapkowi i ten mocnym uderzeniem pokonał Matusa Putnocky'ego, ale wcześniej... rozbrzmiał gwizdek sędziego. Najpierw Cholewiak, a później Piech znajdowali się na pozycji spalonej. Jeszcze przed przerwą z rzutu wolnego technicznie uderzał Farshad Ahmadzadeh, jednak golkiper Lecha nie dał się zaskoczyć.

Jedną z najciekawszych akcji meczu - wpisującą się w niecodzienny jego przebieg - było wtargnięcie jednego z fanów Śląska na murawę. Kibic przebiegł pod trybunę Lecha Poznań, odwrócił się, ściągnął spodnie i zaprezentował sympatykom drużyny przeciwnej swoje pośladki po wszystkim przebiegł jeszcze kilkadziesiąt metrów, zanim ochrona wyprowadziła go z murawy.

Zaraz po zmianie stron wynik mógł otworzyć Arkadiusz Piech. Napastnik wykorzystał błąd obrońców, ale znajdując się w dogodnej sytuacji uderzył nieznacznie nad poprzeczką. W 51. minucie Piech wykorzystał świetnie zagranie Farshada i strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Radość na trybunach, ale... chorągiewka sędziego znów poszybowała w górę - zawodnik Śląska znajdował na dość sporym spalonym. Bardzo podobny przebieg miała sytuacja z 67. minuty, kiedy Michał Chrapek głową zgrał piłkę do Roberta Picha i ten strzałem w krótki róg pokonał bramkarza Lecha. Scenariusz podobny - ułamki sekund radości, chorągiewka bocznego sędziego w górze, gwizdek, nieuznany gol.

Na pierwszą uznaną bramkę kibice czekali do 82. minuty, a strzelił ją Lech. Kamil Jóźwiak zagrał w pole karne do Pedro Tiby, a ten wykorzystując dość bierną postawę Cholewiaka posłał mocne uderzenie pod poprzeczkę. Tutaj nie było mowy o żadnych nieprzepisowych zagraniach - Lech prowadził 1:0.

Na odpowiedzi WKS-u nie trzeba było długo czekać. Niedługo po wznowieniu Marcin Robak wykorzystał dośrodkowanie ze skrzydła i skierował piłkę do siatki byłego klubu. Raz jeszcze euforia na trybunach, jednak sędzia znów nie uznał gola! Frustracja kibiców rosła z każdą sekundą, z trybun poleciały butelki i kubki z napojami. W końcówce Lech mógł podwyższyć prowadzenie, ale świetnie w bramce zachował się Jakub Słowik.

Piłkarze Śląska przegrali z Lechem 0:1 strzelając cztery gole, ale pretensje mogą mieć tylko do siebie. W każdej z tej sytuacji sędzia boczny miał rację i można mu tylko pogratulować poprawnych decyzji i umiejętności radzenia sobie z presją kibiców, bo usłyszał wiele niewybrednych epitetów w swoim kierunku. Trener Tadeusz Pawłowski przyznał po spotkaniu, że jest nad czym pracować i trudno się z tym nie zgodzić, bo obrona Lecha "łapała" wrocławian na spalone aż piętnaście (!) razy.

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:1 (0:0)
Bramka: Pedro Tiba 82

Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak, Ahmadzadeh, Pałaszewski, Augusto, Chrapek (71 Gąska), Pich (85 Radecki), Piech (63 Robak).
Lech: Putnocky - Orłowski, Rogne, De Marco, Klupś (71 Jóźwiak), Radut (55 Cywka), Trałka, Tiba, Tomasik, Amaral (76 Tomczyk), Gytkjaer.

żółte kartki: Augusto - Trałka, Gytkjaer.
sędzia: Daniel Stefański.
widzów: 17 926.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Twoim zdaniem Wroclavia została dobrze przyjęta przez wrocławian?





Oddanych głosów: 430