Dzisiejszy mecz Śląska z Arką Gdynia w półfinale Pucharu Ekstraklasy zapoczątkuje trójmecz drużyn. W ciągu półtora tygodnia odbędą się trzy pojedynki zespołów, dwa w Pucharze Ekstraklasy i jeden w Ekstraklasie.
Jeżeli Śląsk wygra Puchar Ekstraklasy, piłkarze mogą otrzymać nawet 700 tys. zl do podziału. Byłaby to dla nich spora premia. Trener Śląska Ryszard Tarasiewicz mówi o zmianach w składzie, bo drużynę czeka jeszcze mecz z Jagiellonią Białystok, ale jak powiedział Gazecie Wrocławskiej – Nic nie odpuszczamy, wszystkie mecze traktujemy równie poważnie.
W dość trudnej sytuacji jest Arka Gdynia, która spadła w tabeli i ma teraz zaledwie dwa punkty przewagi nad 14. Lechią Gdańsk (miejsce barażowe) i trzy nad Górnikiem, który jest ostatni. Możliwe, że trener gdynian Marek Chojnacki da szansę gry piłkarzom, którzy wcześniej nie mieli zbyt wielu okazji do pokazania się. To nie znaczy, że Śląsk będzie miał przez to ułatwione zadanie.
Niestety trener Tarasiewicz nie może skorzystać ze wszystkich swoich zawodników. Tomasz Szewczuk w meczu z Cracovią nabawił się kontuzji żeber i nie będzie w stanie dzisiaj zagrać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze