Sport

Śląsk Wrocław zagra z Pogonią Szczecin. Czas na koniec złej passy [ZAPOWIEDŹ]

Czas przełamać złą passę i wrócić na dobre tory. Śląsk Wrocław przegrał dwa ostatnie mecze w Ekstraklasie, teraz ma okazję się odkuć, bo podejmie najsłabszą obecnie drużynę w Ekstraklasie. We Wrocławiu zamelduje się Pogoń Szczecin.

Reklama

Śląsk ostatnio ma kiepski moment. Drużynie trenera Jana Urbana ewidentnie nie posłużyła ligowa przerwa na mecze reprezentacji Polski, bo po niej przegrała oba mecze. Pierwszą porażkę można było puścić przez palce, bo Śląsk uległ Wiśle Kraków 0:2, ale walczył z rywalem jak równy z równym.

Ale ostatnia porażka z Wisłą Płock, której wrocławianie ulegli aż 1:4, powinna być dla zespołu jak zimny prysznic. Bo w Płocku Śląsk zwłaszcza w obronie zagrał fatalnie, a niektórzy zawodnicy - m.in. Kamil Vacek lub Piotr Celeban - zagrali może na 25 proc. swoich umiejętności. I tego już lekceważyć nie można, także dlatego, że po porażce w Płocku Śląsk wypadł daleko poza pierwszą ósemkę Ekstraklasy. Aktualnie do miejsca nr 8 traci tylko 2 pkt., ale rywale nie próżnują. I już dziś widać, że do miejsca w grupie medalowej będzie tłok jak na wyjeździe z parkingu z pewnej nowej wrocławskiej galerii handlowej.

Śląsk musi się przełamać, oczywiście za pomocą zwycięstwa. Tutaj ligowy kalendarz puścił oko do wrocławskiej drużyny, bo akurat w takim momencie trafi mu się rywal, którego - przynajmniej w teorii - powinno być łatwo ograć. Będzie nim Pogoń Szczecin, w tym sezonie zaskakująco słaba. “Portowcy” do Wrocławia przyjadą jako ostatnia drużyna Ekstraklasy, mając tylko 9 pkt. i dwa zwycięstwa na koncie. Co ciekawe, Pogoń jak na razie wygrywała tylko na wyjazdach, a na własnym stadionie idzie jej fatalnie. Cóż jednak z tego, kiedy spojrzymy na datę poprzedniego zwycięstwa Pogoni. Zdarzyło się ono… 19 sierpnia br., czyli ponad dwa miesiące temu!

Nic więc dziwnego, że w Szczecinie są bardzo niezadowoleni z tego, jak układa im się sezon. Zwłaszcza, że na papierze ta drużyna jest przecież solidna, a w wakacje do Szczecina raczej przyszli solidni piłkarze niż z niego odchodzili. Przed sezonem “Portowcy” z ważniejszych zawodników stracili tylko Mateusza Matrasa. Za to lista wzmocnień wygląda znacznie bardziej okazale: trener Maciej Skorża, Tomasz Hołota, Lasza Dwali ze Śląska Wrocław, Dariusz Formella, Łukasz Załuska, Łukasz Zwoliński (wiosną wypożyczony do Śląska Wrocław)...

Efektów jednak brak. Pogoń ma duże problemy ze strzelaniem bramek (tylko 11 w 13 meczach), w defensywie też nie ma szału, a drużynie brakuje lidera, który pociągnąłby ją za sobą. To dziwi, bo przecież w Pogoni gra m.in. doświadczony Rafał Murawski, inny ograny ligowiec Adam Frączczak lub węgierski reprezentant kraju Adam Gyuorcso. Są piłkarze, są nazwiska, ale nie ma drużyny ani wyników.

- Ogólnie, patrząc na polską ligę, to praktycznie każdy zespół ma naprawdę niezły skład. Kwestia tego, w jakiej jest dyspozycji. Pogoń nie jest w najlepszej, ale oni grają w piłkę, mają duże posiadanie – jedne z największych w lidze! – tylko że nie strzelają goli - ocenia trener Śląska Jan Urban.

Wrocławski szkoleniowiec przed meczem z Pogonią będzie musiał trochę pogłówkować, aby zestawić sensowną linię obrony. W Płocku czerwoną kartką został ukarany Igors Tarasovs i z “Portowcami” na pewno nie zagra. Teoretycznie w jego miejsce można posłać Mariusza Pawelca, ale ten z konieczności gra na prawej obronie za nadal kontuzjowanego Bobana Jovicia. Do środka można by więc przesunąć z lewej obrony Djordje Cotrę, a na lewą flankę posłać Augusto. Tyle, że byłby to wariant zupełnie karkołomny. Trener Jan Urban nie wyklucza więc, że z Pogonią szansę dostanie młodziutki (zaledwie 19 lat) Konrad Poprawa, który w Płocku zaliczył ekstraklasowy debiut.

- Pamiętajmy, że Poprawa w Płocku debiutował, to nie jest tak, że teraz nagle zacznie wszystko grać i stanie się podstawowym zawodnikiem w ekstraklasie. To nie takie proste. Ale być może sytuacja zmusi do tego, by zagrał.

Do drużyny wróci zaś Sito Riera, który w Płocku pauzował przez nadmiar żółtych kartek. I to może być spora ulga dla Śląska, bo zastępujący Hiszpana Kamil Vacek jest w mizernej formie, a z płocką Wisłą zagrał słabo. Riera zaś potrafi dać drużynie sporo spokoju w środkowej strefie boiska. Ile znaczy dla drużyny, było widać w Płocku, teraz zaś Śląsk na kolejną wpadkę nie może sobie pozwolić, zatem im więcej sprawdzonych rąk na pokładzie, tym lepiej.

14. kolejka Lotto Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin, piątek (27 października), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy eksponowanie krzyży i modlitwy podczas miejskich uroczystości powinny być zakazane?



Oddanych głosów: 1803