zamknij

Sport

Śląsk zapoluje na "Słoniki" z Niecieczy [ZAPOWIEDŹ]

W Śląsku Wrocław trwa wyścig z czasem. Drużyna zbliża się do momentu, w którym właścicielowi - czyli miastu Wrocław - może zacząć brakować cierpliwości, a to pociągnie za sobą zmiany personalne. Aby uspokoić sytuację, Śląsk musi pokonać najbliższego rywala, czyli Bruk-Bet Termalikę Nieciecza.

Reklama

Załapać się do europejskich pucharów przez sukces w Ekstraklasie wcale nie jest łatwo. Dlatego mając marzenia nieco bardziej ambitne niż tylko spokojny byt w lidze, warto dbać o formę w Pucharze Polski. Wie o tym doskonale Arka Gdynia, która w poprzednim sezonie zdobyła to trofeum i dzięki temu w lecie zafundowała sobie - krótką, ale jednak - grę w eliminacjach Ligi Europy. Gdynianie pucharu bronią twardo, o czym niedawno przekonał się właśnie Śląsk, który w meczu Pucharu Polski uległ Arce aż 2:4 mimo, że prowadził w Gdyni 2:0.

Znad morza Śląsk wrócił więc na tarczy i została mu już tylko Ekstraklasa. A w lidze, przynajmniej do tej pory, wrocławianom szło w kratkę. Po czterech meczach mają na koncie tylko 4 pkt. (z 12 możliwych) i zajmują 13. miejsce w tabeli. To wynik grubo poniżej oczekiwań, bo w wakacje zespół solidnie się wzmocnił i trener Jan Urban ma kim grać - nawet, jeśli kadra ciągle jest odrobinę za krótka. Problem jednak polega na tym, że w Śląsku są nazwiska, ale jeszcze nie ma zespołu. A żeby nadeszły wyniki, to musi być właśnie zespół. Kluczowym elementem tej układanki jest więc czas, którego w Śląsku jest coraz mniej. Jeśli drużyna ulegnie Bruk-Betowi Termalice Nieciecza, z którą - tak na marginesie - przed tym spotkaniem sąsiaduje w tabeli, to w klubie z ul. Oporowskiej może zrobić się gorąco.

“Słoniki” z Niecieczy w tym sezonie, podobnie jak Śląsk, nie zachwycają. Być może to kwestia przezwiska drużyny, może sporych zmian w składzie przeprowadzonych w wakacje, ale Termalica też jakoś nie może się odbić z bloków startowych. Efekt? Identyczny dorobek jak ten Śląska Wrocław, czyli 4 pkt. w czterech meczach. Drużyna katastrofalnie gra w ofensywie, czego dowodzą tylko dwa (!) strzelone gole. Być może taki już urok drużyn prowadzonych przez trenera Mariusza Rumaka. Gdy rok temu prowadził wrocławski Śląsk, drużyna też strzelała do bramki rywala równie często, co ślepy w dziesiątkę. Teraz trener Rumak pracuje w Niecieczy i Termalica jest najgorsza w Ekstraklasie, jeśli chodzi o grę w ataku. Swoją drogą, dla dzisiejszego opiekuna Termaliki będzie to powrót do Wrocławia po tym, jak kilka miesięcy temy zwolniono go ze Śląska. I to doda pikanterii wtorkowemu meczowi. 

Choć musimy oddać “Słonikom” pewne honory, bo mimo ogólnej mizerii udało im się ustrzelić wielkiego rywala, czyli Legię Warszawa. To też powinno dać piłkarzom Śląska do myślenia, bo może ekipa z Niecieczy nie trafia zbyt często, ale gdy już, to kładzie na deski nawet faworytów.

W wakacje do Termaliki dołączyło kilku ciekawych piłkarzy. Do gry w Niecieczy namówiono bramkarza ze Słowacji Jana Muchę, kiedyś broniącego w Legii Warszawa. Do środka pola pozyskano doświadczonego Łukasza Piątka z Zagłębia Lubin, a do ataku ściągnięto Bartosza Śpiączkę ze zdegradowanego Górnika Łęczna. Ten piłkarz przez moment był na celowniku Śląska Wrocław, ale zdecydował się na grę w Niecieczy. Trener Rumak kilku ciekawych graczy odprawił, m.in. Bartłomieja Babiarza, GuilhermeKorela Osyrę. Mimo tych ubytków, personalnie Termalika wygląda nieźle. Szkoleniowiec oprócz nowych nabytków ma do dyspozycji takich piłkarzy, jak m.in. Vladislavs Gutkovskis, Vlastimir Jovanović lub David Guba. Nie jest to pewnie drużyna, która w tym sezonie powalczy na medale, ale oceniając tylko po nazwiskach w składzie, Termalika może powalczyć o miano solidnego średniaka w Ekstraklasie.

Po zawstydzającej porażce w Gdyni, kapitan Śląska Piotr Celeban zadeklarował, że drużyna chce odzyskać twarz w oczach kibiców. Okazja do tego przyszła szybko, a i rywal wydaje się być wygodny. Pytanie tylko, w jakim składzie Śląsk przystąpi do tego spotkania, bo wydaje się, że trener Jan Urban nie da rady zebrać najmocniejszej jedenastki. Wątpliwy jest bowiem występ Sito Riery oraz Roberta Picha. Do pełni sił wrócił zaś kontuzjowany niedawno Djordje Cotra, a swoje minuty na boisku powinien otrzymać także pozyskany niedawno Boban Jović. Niewykluczone też, że swoją szansę dostanie Arkadiusz Piech, strzelec jednego z goli dla Śląska w Gdyni.

5. kolejka Lotto Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica Nieciecza, wtorek (15 sierpnia br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 15:30.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Gdzie chodzisz do restauracji?




Oddanych głosów: 699