Sport

Słonie z Niecieczy na drodze Śląska Wrocław do utrzymania w Ekstraklasie [ZAPOWIEDŹ]

To już ostatnia prosta w walce o utrzymanie w piłkarskiej Ekstraklasie. Śląsk może zrobić duży krok, by zapewnić sobie ligowy spokój, ale najpierw musi pokonać Termalikę Bruk-Bet Nieciecza.

Reklama

W poprzedniej kolejce Ekstraklasy rozpędzony wóz trenera Mariusza Rumaka lekko wyhamował, przegrywając w Zabrzu z Górnikiem 1:2. Była to pierwsza porażka Śląska pod wodzą tego szkoleniowca, do tego pechowa, bo przesądził o niej gol zdobyty przez zabrzan tuż przed końcem meczu. Co gorsza, ta przegrana splotła się z wynikami korzystnymi dla zespołów plasujących się w tabeli niżej niż Śląsk. W efekcie w grupie drużyn broniących się przed spadkiem zrobił się niemały ścisk. Nikt nie chce zlecieć z hukiem do pierwszej ligi i każdy walczy, jak może, nawet słabowity do niedawna Górnik Zabrze, który do niedawna był mocno zakopany na ostatnim miejscu w lidze, a teraz balansuje na granicy strefy spadkowej i miejscem, które uchroni go przed degradacją.
Przed meczem ze “Słonikami” z Niecieczy, Śląsk ma w dorobku 24 pkt. i zajmuje 12. miejsce w tabeli. To dwa “oczka” więcej niż jego najbliższy rywal, który uzbierał 22 pkt. i plasuje się na pozycji nr 13. Piłkarze z Niecieczy przed sobotnim meczem we Wrocławiu są w gorszej sytuacji, bo od strefy spadkowej dzielą ich tylko 2 pkt. i przegrać za bardzo nie mogą. Bo dwa najsłabsze przed tą kolejką ligowe zespoły, czyli mające po 20 “oczek” Górniki: z Zabrza i z Łęcznej, zmierzą się w bezpośrednim pojedynku. Jeśli ten mecz zakończy się wygraną któregoś z zespołów, a “Słoniki” ulegną Śląskowi, wtedy niecieczanie nie tylko znajdą się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej, ale też przed sobą będą mieli dwa trudne mecze: z Jagiellonią Białystok i Górnikiem Zabrze. A w nich o punkty może im być bardzo ciężko. Widać więc, że nawet remis we Wrocławiu może bardzo skomplikować Termalice życie, więc jest więcej niż pewne, że beniaminek spróbuje twardo postawić się Śląskowi.

Wrocławianie też ciągle mają o co grać, bo nadal nie są pewni utrzymania w Ekstraklasie. W teorii Śląsk spaść nie ma prawa - zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak wysoką formę prezentował ostatnio i jak dobre wyniki notował. Statystyki są jednak nieubłagane, proste kalkulacje pokazują, że wrocławianie jak najbardziej mogą jeszcze spaść do strefy spadkowej. Dlatego Śląsk musi pokonać Termalikę, aby oddalić od siebie na dobre koszmarne widmo degradacji. Trener Mariusz Rumak może jednak mówić o komforcie w przygotowaniu zespołu do tego meczu, bo w kluczowym momencie sezonu nikt z jego najważniejszych piłkarzy nie narzeka na zdrowie. Z Termaliką nie zagra tylko Konrad Kaczmarek, który dochodzi do siebie po infekcji wirusowej. O kontuzji zapomina z kolei Dudu, który przez uraz w Zabrzu wytrwał na boisku tylko przez godzinę. Pozostali zawodnicy Śląska na zdrowie nie narzekają i przeciwko Termalice Śląsk wystąpi w najsilniejszym składzie. Z kolei trener zespołu z Niecieczy ma się czym martwić, gdy spojrzy na listę nieobecnych. Znajdzie bowiem na niej nazwiska Michała Markowskiego i Dariusza Jareckiego. Obaj piłkarze są kontuzjowani, a odczuwalna może być absencja zwłaszcza tego drugiego, w tym sezonie jednego z filarów obrony Termaliki. Trener Śląska przestrzega jednak przed lekceważeniem rywala.

- Absolutnie nie zgadzam się, że Termalika to rywal dobry dla nas. Każdy mecz ma swoją historię, również ten najbliższy. Nie wiemy, jaką taktykę obierze nasz najbliższy rywal - mówi Mariusz Rumak.

W Zabrzu Śląsk przegrał, ale jego gra była znacznie lepsza niż końcowy wynik. Gdyby wrocławianie z Górnikiem zremisowali, ten wynik byłby sprawiedliwy. Zabrzanie mają jednak nóż na gardle i koniec końców zdołali wyszarpać wrocławianom komplet punktów. Teraz Śląsk ma okazję udowodnić, że w Zabrzu przydarzył mu się wypadek przy pracy. Jak podkreśla trener Mariusz Rumak:

Nie wszystko da się wygrać. Ważna jest reakcja, gdy się przegra. Mam nadzieję, że to sobotnie spotkanie pokaże, iż zareagowaliśmy dobrze.

35. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Termalica Bruk-Bet Nieciecza, sobota (7 maja br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 15:30.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na które polskie owoce czekasz najbardziej?







Oddanych głosów: 2934