zamknij

Sport

Słowik show! Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Śląska w tym sezonie [RELACJA]

2018-04-21, Autor: prochu

Piłkarze Śląska pokonali na wyjeździe Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 2:1 w spotkaniu 32. kolejki Lotto Ekstraklasy. Dwie bramki dla WKS-u strzelił Marcin Robak (obie po rzutach karnych), a bez wątpienia bohaterem meczu był bramkarz Jakub Słowik, który wybronił kilka stuprocentowych sytuacji.

Trener Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski nieco zaskoczył wyjściowym składem i meczową osiemnastką. Od pierwszej minuty zagrał m.in. Daniel Łuczak, a na ławce rezerwowych zasiadł Adam Kokoszka, dla którego był to powrót po niemal rocznej przerwie spowodowanej kontuzją.

Reklama

Pierwszy groźniejszą sytuację stworzył sobie Śląsk. W 19. minucie Marcin Robak uderzał z dystansu, ale futbolówka nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Dariusza Trelę. Chwilę później wrocławianie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Mateusz Kupczak kopnął Igorsa Tarasovsa, a precyzując nadepnął go na ścięgno Achillesa ściągając mu buta, a arbiter Zbigniew Dobrynin wskazał na "wapno". Rzut karny na gola zamienił Marcin Robak.

Śląsk nie cieszył się długo z prowadzenia, bo zaledwie trzy minuty później koronkowa akcja gospodarzy przyniosła im wyrównanie. Szymon Pawłowski zagrał w pole karne do Vlastimira Jovanovicia, ten odegrał do wbiegającego Samuela Stefanika, który z najbliższej odległości pokonał Jakuba Słowika.

Kolejny zwrot akcji nastąpił w 33. minucie. W teoretycznie niegroźnej sytuacji błąd popełnili obrońcy Bruk-Betu, dzięki czemu Daniel Łuczak znalazł się z piłką w polu karnym, ale przy starciu z jednym z rywali padł jak rażony piorunem. Sędzia skorzystał z wideoweryfikacji i podyktował kolejny rzut karny dla Śląska, bo Rafał Grzelak faktycznie brutalnie potraktował młodego zawodnika WKS-u. Zanim jeszcze Marcin Robak wykonał kolejną jedenastkę, wyjątkowo bezmyślnym zachowaniem wykazał się zawodnik Termaliki Martin Miković, który uderzył sędziego piłką. Arbiter raz jeszcze użył VAR-u i pokazał Słowakowi czerwony kartonik. Kolejnego gola po strzale z jedenastu metrów strzelił Robak, dla którego było to 99. trafienie w ekstraklasie, a Śląsk odzyskał prowadzenie.

Niestety, dość jasny obraz sytuacji nie był wystarczający dla włodarzy klubu z Niecieczy. - To co działo się w Niecieczy w pierwszej połowie to piłkarski poker. Prezes Bruk-Bet Termalica Nieciecza KS, Danuta Witkowska - komunikat takiej treści w przerwie meczu pojawił się na oficjalnej stronie Bruk-Betu. Zdenerwowania nie krył na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec "Słoników" Jacek Zieliński. - Miković osłabił nas, ale trzeba wiedzieć, jaka była geneza tej sytuacji. Rzucił piłką w ziemię, piłka przypadkowo trafiła w sędziego w plecy. Ale on za to dostał żółtą kartkę. Gdyby sędzia był z ludzkimi uczuciami, wiedząc, że wali "numer" z karnym i za chwile wyrzuca zawodnika z boiska, to mógłby do tego inaczej podejść - mówił trener Bruk-Betu. Zawodnik najpierw dostał żółtą kartkę, ale sędzia skorzystał z VAR-u i zmienił decyzję na kartkę czerwoną.

Trzeba jednak przyznać, że niecieczanie mieli mnóstwo sytuacji do wyrównania, a nawet do objęcia prowadzenie, ale kapitalnie między słupkami spisywał się Jakub Słowik. Golkiper WKS-u jeszcze w pierwszej połowie niesamowicie "wyciągnął" się po strzale Artema Putiwcewa, a po zmianie stron dołożył kilka wręcz nieprawdopodobnych interwencji, zwłaszcza w końcówce. Słowik m.in. instynktownie wybronił uderzenie z najbliższej odległości w doliczonym czasie gry. Śląsk też miał swoją szansę, ale Marcin Robak za wszelką cenę szukał hat-tricka i po kontrataku zamiast podawać do lepiej ustawionego Roberta Picha, wolał sam skończyć akcję, ale z marnym skutkiem.

Ostatecznie Śląsk wygrał, według niecieczan w kontrowersyjnych okolicznościach i dzięki tym trzem punktom oddalił od siebie - przynajmniej na chwilę - widmo spadku. Jednocześnie było to pierwsze zwycięstwo WKS-u na wyjeździe w tym sezonie.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Śląsk Wrocław 1:2 (1:2)
Bramki: Stefanik 26 - Robak 23 (k), 39 (k)

Bruk-Bet Termalica: Trela - Szeliga (83 Guba), Toivio, Putiwcew, Grzelak, Pawłowski, Kupczak, Jovanović, Stefanik (66 Gutkovskis), Mikovic, Gergel (85 Śpiączka).
Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak, Łuczak (69 Piech), Rieder (77 Vacek), Srnic (73 Pałaszewski), Chrapek, Pich, Robak.

żółte kartki: Stefanik, Szeliga oraz Rieder, Pich, Pałaszewski.
czerwona kartka: Martin Mikovic (38, Bruk-Bet, niesporowe zachowanie).
sędzia: Zbigniew Dobrynin.
widzów: 2723.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz 16 lat rządów Rafała Dutkiewicza we Wrocławiu?







Oddanych głosów: 868