zamknij

Sport

Sobota nie dla Ślęzy. 1KS nieznacznie gorszy od Gwarka [RELACJA]

2018-09-03, Autor: prochu

Ślęza Wrocław przegrała w meczu 6. kolejki piłkarskiej III ligi z Gwarkiem Tarnowskie Góry 0:1. Gola na wagę porażki wrocławianie stracili w końcówce spotkania po rzucie karnym.

Ślęza wciąż nie potrafi znaleźć sposobu na tarnogórskiego Gwarka. W swojej trzeciej konfrontacji z tym zespołem wrocławianie doznali trzeciej porażki i ponownie nie potrafili zdobyć choćby jednego gola. W sobotnim meczu żółto-czerwoni byli bliscy przerwania tej złej passy i z przebiegu spotkania nie zasłużyli na porażkę. To Ślęza była w tym meczu zespołem lepszym, ale nie potrafiła udokumentować tego strzelonymi bramkami. Z drugiej strony trudno o takowe, gdy przez 90 minut nie oddaje się ani jednego celnego strzału. Gwarek pod tym względem też nie imponował, a jedyne uderzenie w światło bramki, na dodatek z rzutu karnego, dało gospodarzom komplet punktów.

Reklama

Przez całe spotkanie to Ślęza więcej operowała piłką i stwarzała lepsze wrażenie od miejscowych. Czegoś jednak w akcjach wrocławian ciągle brakowało. Czy to lepszego podania, czy też ustawienia się pod bramką przeciwnika, czy też szybszej decyzji o strzale. Mecz pewnie ułożyłby się inaczej, gdyby w 15. minucie po zagraniu Macieja Tomaszewskiego, kapitalnej okazji do zdobycia gola nie zepsuł Mateusz Kluzek. Piłkarz Ślęzy miał przed sobą tylko bramkarza, lecz posłał piłkę obok słupka. To była w praktyce jedyna sytuacja godna odnotowania w pierwszych 45 minutach.

Trochę więcej działo się na boisku po przerwie. Dwukrotnie niecelnie z dystansu uderzał Maciej Tomaszewski. Z ostrego kąta bez skutku przymierzył Kajetan Łątka, a po bombie Adriana Niewiadomskiego, piłka otarła się o nogi jednego z piłkarzy Gwarka i wyszła na rzut rożny. Z podobnym skutkiem kilka razy strzelali tarnogórzanie. Im bliżej końca spotkania, tym wydawać się mogło, że bliżej zdobycia gola w tej potyczce są wrocławianie. W 67. minucie piłka po strzale głową Szymona Lewkota zatrzymała się na poprzeczce. Dośrodkowań żółto-czerwonych w pole karne było całkiem sporo, lecz zazwyczaj padały one łupem, stojącego w bramce Gwarka Andrzeja Wiśniewskiego. Najgorsze, co mogło Ślęzę spotkać, stało się wraz z rozpoczęciem ostatniego kwadransa meczu. Mateusz Stempin w polu karnym zahaczył jednego z piłkarzy Gwarka, a jedenastkę na gola zamienił Sławomir Pach. To był jedyny celny strzał w tym meczu i na nieszczęście Ślęzy zakończył się golem.

Dodajmy, że w zespole Ślęzy po raz kolejny zabrakło Jakuba Bohdanowicza. Było to dla niego ostatnie spotkanie, w którym musiał pauzować za czerwoną kartkę w meczu ze Stalą Brzeg. Z całkiem innego powodu do Tarnowskich Gór nie pojechał Filip Olejniczak. Piłkarz w piątek zmienił stan cywilny i dostał wolne.

Gwarek Tarnowskie Góry - Ślęza Wrocław 1:0 (0:0)
Bramka: Pach 76 (k)

Gwarek: Wiśniewski - Dzido, Jarka, Fojcik, Śliwa, Chrabąszcz (65 Timochina), Oziębała, Pach (90 Joachim), Dyląg, Cymerys, Pikul (58 Górka, 90 Curyło).
Ślęza: Szermach - Repski, Lewkot, Traczyk (79 Berkowicz), Kluzek (83 Matusik), Molski (68 Jakóbczyk), Łątka, Wdowiak, Niewiadomski (68 Stempin), Muszyński, Tomaszewski.

Żółte kartki: Oziębała oraz Lewkot, Molski, Niewiadomski.
Sędzia: Bartosz Owsiany.
Widzów: 200.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Gdzie BWA Awangarda powinna mieć siedzibę po remoncie Pałacu Haltzfeldów?





Oddanych głosów: 184