Sport

Solidna skuteczność, obrona do poprawki. Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 3:3

Piłkarze Śląska Wrocław i Wisły Kraków urządzili sobie ostre strzelanie. W meczu sparingowym, który rozegrano w Sosnowcu bez udziału kibiców, padł remis 3:3.

Reklama

Do przerwy to wrocławianie prowadzili, dzięki bramkom duetu obrońców: Laszy Dwalego i Piotra Celebana. Wisła odpowiedziała trafieniem Piotra Brożka, a po zmianie stron role się odwróciły i to “Biała Gwiazda” zaliczyła większą liczbę trafień. Kolejne trafienie dołożył Brożek, a wiślakom dodatkowo pomógł… pomocnik Śląska, Filipe, który posłał piłkę do własnej bramki. Wrocławianie odpowiedzieli tylko golem Kamila Bilińskiego z rzutu karnego.

Śląsk zagrał przeciwko Wiśle w dość eksperymentalnym składzie, który niemal na pewno nie odzwierciedli tego, który trener Mariusz Rumak zapewne ma już w głowie na mecz otwarcia sezonu z Lechem Poznań. Miejsce napastnika w wyjściowej jedenastce zajął młodziutki Mariusz Idzik, który do tej pory w Ekstraklasie zaliczył tylko kilka minut gry. Dopiero po przerwie na murawie pojawił się Ryota Morioka, a bez Japończyka dziś trudno sobie Śląsk wyobrazić.

Ciekawie wygląda też rywalizacja między bramkarzami. Jeśli mielibyśmy spekulować, to bliżej miejsca w podstawowym składzie na dziś jest Mariusz Pawełek. Choćby dlatego, że w ostatnim sparingu wyszedł na boisko od początku meczu, puścił też tylko jedną bramkę. Grający w drugiej połowie Lubos Kamenar zaś dwa razy wyciągał piłkę z siatki. Wydaje się więc więcej niż pewne, że w następny piątek Śląsk na mecz z “Kolejorzem” pod względem personalnym będzie wyglądał zupełnie inaczej niż drużyna, która potykała się w sparingu z krakowską Wisłą. Ostatni z tropów, które podsunął mecz z “Białą Gwiazdą”, dotyczy Jacka Kiełba. Popularny “Ryba” zagrał tylko 25 minut - najmniej ze wszystkich skrzydłowych, którzy są obecnie w składzie Śląska. Na dodatek na boisku pojawił się jako ostatni, zaś pozyskany niedawno Łukasz Madej mecz rozpoczął jako podstawowy zawodnik. Coś zatem nam mówi, że Kiełba już wkrótce w Śląsku Wrocław może nie być.

Przeciwko krakowianom w Śląsku nie zagrał Bence Mervo. Sprawa transferu węgierskiego młodego talentu utknęła w martwym punkcie. Śląsk znalazł pieniądze, ale teraz trwają targi ze szwajcarskim FC Sion dotyczące terminów płatności. Tutaj trzeba czasu, aby negocjacje zostały zakończone. Nie ma też w Śląsku Roberta Picha i szanse na to, że Słowak wróci do klubu, są mniej niż skromne.

W Sosnowcu: Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 3:3 (1:2)

Bramki: Paweł Brożek (23., 80.), Filipe (61. - sam.) - Dwali (25.), Celeban (41.), Biliński (51. - karny).

Wisła Kraków: Miśkiewicz (65. Zając) - Uryga, Sadlok, Cywka - Jović (65. Bartosz), Brlek, Boguski (65. Drzazga), Małecki, Mójta (65. Pietrzak) - Brożek, Ondraszek (28. Zachara).

Śląsk Wrocław: Pawełek (46. Kamenar) - Zieliński (65. Wiech), Kokoszka (46. Stjepanović), Celeban (65. Dankowski), Dwali (46. Pawelec) - Alvarihno (46. Gosztonyi), Augusto, Filipe (65. Kiełb), Madej (65. Idzik), Grajciar (46. Morika) - Idzik (46. Biliński).



Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1242