zamknij

Sport

Specjaliści od meczów trudnych. Śląsk Wrocław ograł lidera na jego terenie!

2020-12-17, Autor: Bartosz Królikowski

Przegraliśmy niespodziewanie mecz z Astorią Bydgoszcz? Spokojnie. Ogramy sobie lidera na wyjeździe. Jeśli koszykarze Śląska tak pomyśleli, to znaczy że potrafią wizje przekuwać w czyny. Śląsk Wrocław po wyrównanym meczu pokonał 84:80 Zastal Zielona Góra, fundując liderowi Energa Basket Ligi pierwszą domową porażkę w tym sezonie.

Koszykarze Śląska mieli czego żałować po ostatnim meczu. W Bydgoszczy po trzech kwartach mieli Astorię na widelcu. Prowadzili kilkoma punktami, co biorąc pod uwagę iż bydgoszczanie nie są lekko mówiąc drużyną z topu, powinno im wystarczyć do utrzymania zwycięstwa. Niestety w ostatniej kwarcie dali się zdominować i wciągnąć rywalom w ich grę, co kosztowało ich niespodziewaną porażkę. Nie był to dobry zwiastun przed kolejnym wyzwaniem, w którym poprzeczka szła znacznie w górę. WKS czekał bowiem mecz wyjazdowy z liderem tabeli, Zastalem Zielona Góra. Zielonogórzanie na dotychczasowych 9 meczów u siebie, wygrali wszystkie. Co więcej, w pierwszym meczu tych drużyn w tym sezonie rozgromili Śląsk w Hali Orbita 78:58. Zdecydowanym faworytem był więc Zastal, ale WKS mierzył się już w tym sezonie z liderem, którym była wtedy Legia Warszawa i wygrał. Zadał też pierwszą domową porażkę GTK Gliwice, w momencie gdy GTK było rewelacją początku sezonu. Porażka w Bydgoszczy na pewno podrażniła też ich sportowe ambicje, co kibice WKS-u mogli mieć nadzieję zobaczyć.

Reklama

Pierwsza kwarta przez długi czas była bardzo wyrównana, ale jednocześnie naznaczona nieskutecznością. Zwłaszcza po stronie Zastalu, którego zawodnicy w pierwszych minutach pudłowali na potęgę, co pozwoliło Śląskowi objąć prowadzenie 10:8. Wówczas jednak dobrą serię zanotowali gospodarze. Trójki i dobre akcje Cecila Williamsa oraz Janisa Berzinsa wyprowadziły ich na prowadzenie aż 19:10. W końcówce kwarty do roboty wzięli się jednak Strahinja Jovanović oraz Elijah Stewart. Serbsko-amerykański duet Śląska zmniejszył straty, ale nie uchronił drużyny przed porażką w partii otwarcia 24:19.

Drugą kwartę oba zespoły otworzyły natomiast popisem rzutów za trzy punkty. Dość powiedzieć, że 6 z 9 pierwszych celnych rzutów w tej części meczu to były właśnie trafienia zza łuku. Ilekroć tylko Śląsk tak trafiał (głównie Elijah Stewart), tym samym odpowiadał Zastal, przez co wrocławianie wciąż mieli kilka punktów straty. Gdy festiwal trójek się skończył, gospodarze wpadli w kilkuminutowy zastój w zdobywaniu punktów, a WKS nie zmarnował okazji. Kilka skutecznych akcji Ivana Ramljaka czy Mateusza Szlachetki pozwoliły nie tylko odrobić straty, ale w pewnym momencie Śląsk prowadził nawet 44:36. Końcówka należała jednak do Zastalu i na przerwę oba zespoły schodziły remisując 44:44.

Po powrocie na boisko mecz zaczął nieco funkcjonować na zasadzie okresów dobrej gry. Wszakże w przeciągu pierwszych minut trzeciej kwarty gospodarze wyszli na prowadzenie 53:46, a przez kolejne kilka Śląsk odrobił całe straty i to znów z nawiązką (60:53). Spora w tym zasługa Strahinji Jovanovicia, który dynamicznymi akcjami przedzierał się pod kosz Zastalu i albo trafiał z gry, albo wywalczał rzuty wolne. Również skutecznie przez niego wykonywane. W końcówce kwarty mieliśmy za to iście deblowy pojedynek. Williams i Richard po stronie gospodarzy kontra Jovanović i Ramljak z WKS-u. Choć duet zielonogórzan odrobił część strat, Śląskowi udało się zachować minimalną przewagę przed decydującą kwartą (65:63).

W niej z kolei doświadczyliśmy ogromnych emocji. Oba zespoły znajdowały odpowiedź na każdą akcję rywala. Williams trafił za trzy? Gabiński zrewanżował się tym samym. Rolands Freimanis zaliczył kilka udanych akcji z rzędu? To samo zrobił Elijah Stewart. Śląsk wyszedł na prowadzenie 77:70? Zastal odrobił to w krótkim czasie. O wszystkim zadecydowała końcówka. W niej kluczowe okazały się rzuty za 3 punkty, których obie drużyny narzucały w całym meczu aż 21 (12:9 dla Zastalu). Choć to zielonogórzanie nazbierali ich więcej, kluczowa okazała się trójka Strahinji Jovanovicia. To Serb na 10 sekund przed końcem oddał rzut, który dał Śląskowi czteropunktowe prowadzenie (84:80) i postawił gospodarzy w piekielnie trudnej sytuacji. Sytuacji z której już nie wyszli. Pierwsza domowa porażka Zastalu stała się faktem, a Śląsk w pięknym stylu odbił sobie przegraną w Bydgoszczy.

W tym sezonie nie zawsze łatwo zrozumieć zespół Śląska Wrocław. Z jednej strony potrafią zaliczać wpadki jak z Anwilem czy Astorią. Z drugiej strony, wygrali z obiema czołowymi drużynami tego sezonu – Legią Warszawa i Zastalem Zielona Góra. Tym razem jednak wrocławianie nie zaliczyli żadnej kwarty-wpadki jak w Bydgoszczy. Trzymali solidny poziom od początku do końca i byli skuteczniejsi w rzutach z gry oraz rzutach wolnych. Potrafili też odpowiednio reagować na dobre serie rywali. To było kluczowe w ograniu lidera. Żeby nie dać mu się rozpędzić. Śląsk nie dał i wygrał po wyrównanej walce. Wyróżnić należy dziś Elijaha Stewarta oraz Ivana Ramljaka, którzy byli liderami jeżeli chodzi o zdobywanie punktów, ale bohaterem meczu został Strahinja Jovanović. Serb zdobywał dziś punkty w ważnych momentach, a przede wszystkim w tym najważniejszym.

Choć zwycięstwo z liderem na jego terenie to świetny prezent świąteczny, nie było to ostatnie spotkanie Śląska przed Bożym Narodzeniem. Wrocławianie następny mecz zagrają bowiem w środę 23 grudnia o 17:35 ze Spójnią Stargard.

Zastal Enea BC Zielona Góra – WKS Śląsk Wrocław 80:84 (24:19, 20:25, 19:21, 17:19)

Zastal: Richard 6, Lundberg 16, Williams 13, Berzins 16, Groselle 15 oraz Porada 0, Tkaczyk 0, Dereziński 0, Put 0, Freimanis 14, Koszarek 0

Trener: Żan Tabak

Śląsk: Gibson 9, Keller 2, Dziewa 9, Jovanović 16, Ramljak 20 oraz Stewart 18, Strzępek 0, Musiał 0, Wójcik 3, Gabiński 3, Szlachetka 4, Marchewka 0

Trener: Oliver Vidin

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (3):
  • ~ersunorth 2020-12-20 12:12:06

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    0 0
  • ~railesli 2020-12-20 19:08:15

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    0 0
  • ~iclyvat 2020-12-21 05:42:59

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy popierasz akcję otwierania gastronomii #otwieraMYsie?




Oddanych głosów: 261