zamknij

Biznes

Sprawdź jak urząd chce zarobić na stadionie

2010-04-30, Autor: Bartłomiej Knapik
Dwa koncerty po 70 tys. widzów, dwa po 25 tys. i trzy, które obejrzy przynajmniej 12 tys. widzów. Do tego na każdym meczu Śląska musi być 4 razy tyle kibiców co dziś, aby stadion na Pilczycach nie przynosił strat. I to w pierwszym roku. Tak wynika z biznesplanu, który urzędnicy przedstawili bankom, starając się o kredyt na budowę stadionu.
Biznesplan budowanego na Pilczycach stadionu trzymany jest w tajemnicy, choć oficjalnie jest jawny.
- Na jego podstawie staramy się o kredyt na budowę stadionu. Banki niechętnie czytają w mediach o wyliczeniach, na podstawie których mają podjąć swoje decyzje, dlatego cały biznesplan przekażemy do wiadomości publicznej w połowie maja – wyjaśnia Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. organizacji Euro 2012.

Udało się nam dotrzeć do opracowanych przez miejskich urzędników wyliczeń na 2012 rok, które zostały przedstawione bankom.

Co założyli urzędnicy?
15 meczów ligowych Śląska Wrocław, na które średnio przyjdzie 18 tys. widzów,
1 spotkanie międzynarodowe reprezentacji Polski, na które sprzedane zostanie 75 proc. biletów, czyli będą to wejściówki dla ponad 31 tys. osób,
1 turniej piłkarski, na mecze którego sprzedane zostanie 15 proc biletów dla ponad 6 tys. osób,
2 inne imprezy sportowe (niepiłkarskie), na które przyjdzie po 4,3 tys. widzów,
2 duże koncerty, na które przyjdzie po 75 tys. widzów (tyle przyszło na Madonnę, czy koncert w Stoczni Gdańskiej),
2 średnie koncerty, na które przyjdzie po 25 tys. widzów (tyle miało być na Guns N' Roses na stadionie Legii),
3 małe koncerty, na które przyjdzie 12 tys. widzów (tyle obejrzało występ Hey w Spodku),
do tego:
- każdy kibic musi średnio wydać 1,5 zł na gadżety oraz 5 zł na katering,
- trzeba wynająć 13 tys. mkw. powierzchni biurowej za średnio 50 zł za mkw.,
- zarobić 5 mln zł za prawa reklamowe,

Łączne koszty utrzymania stadionu i organizacji tych wszystkich imprez to 23 mln złotych. Oczywiście przy założeniu, że przyjdzie na nie tyle widzów, ile wynika z powyższego biznesplanu. Bo gdy widzów będzie więcej - wyższe będą koszty (ale także zyski).

Przychód za stadion w 2012 roku ma wynieść 33,5 mln zł. Więc zysk wynosiłby 10,5 mln zł. Przy założeniu (podkreślmy to ponownie), że uda się zorganizować tyle imprez, na które przyjdzie tyle widzów, ile chcieliby urzędnicy.

Ważna uwaga. Do kosztów stadionu nie doliczone zostało 30 mln zł rocznej amortyzacji liczonej łączniue z kosztami kredytu. Bowiem to nie jest koszt potrzebny do funkcjonowania obiektu, ale do tego, by w ogóle powstał. >Ale urzędnicy nie ukrywali, że stadion kredytu nie spłaci). Kredyt za jego budowę mamy więc spłacać w większości z budżetu miasta, a nie zysków uzyskanych za imprezy na stadionie przy ul. Śląskiej. One mają przede wszystkim pokryć kosz funkcjonowania tego obiektu.

Z wyliczeń urzędników wynika, że średnia cena biletu na mecze ligowe Śląska wyniesie w 2012 roku 37 zł (chodzi o bilety jednorazowe, nie karnety), a bilety na koncerty będą kosztowały od 40 do 160 zł.

Z naszych informacji wynika, że urzędnicy zakładają wzrost widzów na stadionie nie wyższy niż 10 proc. rocznie.

- Te wyliczenia nie uwzględniają pomysłu centrum lokacji danych, które mogą nam przynieść spore pieniądze (chodzi o ustawienie na stadionie serwerów, które miałyby przechowywać dane komputerowe – przypis BK.). - mówi Michał Janicki. - Żeby utworzyć takie centrum trzeba mieć dwa przyłącza do sieci energetycznej, co jest drogie, a konieczne do budowy stadionu, generatora i grubszych ścian – tłumaczy Janicki. - Z tego wszystkiego będziemy musieli jedynie zrobić grubsze ściany – dodaje.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~ 2010-04-30 09:26:06

    Tak, zróbcie ze stadionu serwerownie, a my zamiast przychodzić na stadion pełny kiboli będziemy oglądać relacje przez Internet :P

    0 0
  • ~ 2010-04-30 10:41:11

    Coś mi się widzi, że ten biznesplan to tylko marzenia...

    0 0
  • ~ 2010-04-30 12:27:18

    "Amortyzacja, czyli koszt kredytu"???
    Rozumiem, ze nie trzeba byc geniuszem ekonomii piszac artykuly o inwestycjach, ale wiedza na poziomie szkoly sredniej jest w takich sytuacjach niezbedna. Amortyzacja to odpis ksiegowy z tytulu inwestycji, czyli "wrzucenie w koszty" inwestycji w srodki trwale, ktorych najczesciej nie da sie odpisac jednorazowo.
    Czyli np. jesli kupimy maszyne za 10 tys. zl. to w danym roku mozemy wykazac ksiegowo tylko czesc tego wydatku (np. 50%). A pozostalosc przerzuca sie na przyszle lata i te wlasnie - poniesione wczesniej, a wykazywane ksiegowo pozniej - koszty nazywamy AMORTYZACJA.
    Koszt kredytu zas do odsetki i prowizje bankow.

    0 0
  • ~ 2010-05-05 13:30:04

    Stadion nie jest na Pilczycach. Teren jest na pograniczu Maślic i Pilczyc ale prawnie nie jest przypisany do żadnego osiedla - patrz: http://uchwaly.um.wroc.pl/uchwala.aspx?numer=XXX/1017/09

    0 0
  • ~redakcja_tuwroclaw.com 2010-05-07 08:28:59

    Sprawdzaliśmy to u miejskiego geodety. Stwierdził, iż rzeczywiście nie ma przypisanego do osiedla, ale jego zdaniem Pilczyce kończą się na ulicy Królewieckiej.
    Podczas walki o ulicę Śląską, w czasie referendum zorganizowanego przez miejskich urzędników, także i urzędnicy stwierdzili wprost, że stadion budowany jest na Pilczycach. Autor tego tekstu pytał o to prezydenta Dutkiewicza i usłyszał: stadion jest na Pilczycach, ale gdy ktoś mnie pyta o stadion na Maślicach to też wiem, gdzie to jest.
    pozdrawiamy

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy odczuwasz, że w ostatnich latach, we Wrocławiu poprawiła się jakość powietrza?




Oddanych głosów: 614