zamknij

Wiadomości

Stachowiak-Różecka zapowiada koniec „betonowych pustyni” we Wrocławiu

2018-09-26, Autor: bas

Koniec z tworzeniem betonowych pustyni, zielone azyle 300 metrów od każdego mieszkania i nowe parki miejskie – to niektóre z zielonych postulatów Mirosławy Stachowiak-Różeckiej. Kandydatka PiS na prezydenta Wrocławia zapowiada, że chciałaby, by Wrocław znów zasługiwał na tytuł „zielonego miasta”.

– Musimy poważnie podejść do problemu terenów zielonych w mieście – przekonuje Mirosława Stachowiak-Różecka. –  Wrocław ma 12,2% zielonych obszarów w mieście, z czego 7,4% stanowią lasy, a 4,8% parki. Oznacza to, że na każdego mieszkańca przypada 20m2 zieleni – wylicza kandydatka PiS.

Reklama

W ocenie polityków Prawa i Sprawiedliwości odnoszący się do Wrocławia termin „zielone miasto” stał się nieaktualny. – Teraz trzeba realnych działań w tym obszarze. Od tego zależy zdrowie i komfort życia mieszkańców miasta. Chcę zdecydowanie zwiększyć obszar terenów zielonych w mieście, zarówno w formie lasów, jak i parków, oraz nowoczesnych rozwiązań pozwalających na zazielenianie zwartej zabudowy miejskiej – zapowiada Stachowiak-Różecka.

W programie PiS dla Wrocławia znalazło się m.in. tworzenie parków kieszonkowych, skwerów i zielonych ścian na osiedlach, tak by mieszkańcy, robiąc 300 kroków, mogli dotrzeć do „oazy zieleni”.

Zazielenić mają się też główne ulice miasta. – Proponuję nasadzenia alei drzew wzdłuż ulic: Karkonoskiej, Jana III Sobieskiego, Żmigrodzkiej, Opolskiej i Grabiszyńskiej. Chcę wykorzystać know-how aktywistów miejskich w tym zakresie. Ważne, by zadbać też o te istniejące drzewa i chronić je choćby przed bezmyślnością urzędników i bezdusznością deweloperów. Gdzie nie będzie możliwe sadzenie drzew, staną donice – tłumaczy kandydatka PiS, która zapewnia, że gdy będzie rządzić miastem, we Wrocławiu nie będą powstać „betonowe pustynie”, pojawią się za to łąki miejskie obsiane kwiatami.

Na nowe tereny zielone mogą liczyć też mieszkańcy Lipy Piotrowskiej i Nowych Żernik, gdzie kandydatka PiS chce zakładać nowe parki. Na wszystkich 48 wrocławskich osiedlach mają powstać ogrody społeczne, czyli miejsca aktywności, w których najmłodsi będą mogli uczyć się szacunku i dbania o przyrodę w swoim najbliższym otoczeniu.

– Wrocław, mimo że położony w zlewisku rzek i dysponujący licznymi zbiornikami wodnymi wymaga rozwoju błękitnej infrastruktury – oczek wodnych, stawów, cieków wodnych – które pozwolą magazynować nadmiar wody, a w okresie suszy zapewni nawadnianie parków miejskich i pozwoli regulować mikroklimat w mieście – uważa Mirosława Stachowaik-Rózcka i zapowiada, że będzie wspierała rozwój małej retencji, czyli sposobu zagospodarowania wód deszczowych.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 7

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~Kosik77 2018-09-26 16:07:50

    Myślicie , że ludzie zapomnieli przez kogo wycięto setki tysięcy drzew? Że obiecacie, że coś posadzicie i będzie ok? Nie nie będzie!

    4 4
  • ~Magda ES 2018-09-26 16:21:45

    Kolejna PiSowska hipokryzja, kilka drzew nie załatwi sprawy.

    2 6

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Twoim zdaniem Wroclavia została dobrze przyjęta przez wrocławian?





Oddanych głosów: 528