zamknij

Sport

Stal Nysa - Gwardia 3:1. Lider nie zwykł przegrywać u siebie [RELACJA]

2018-12-06, Autor: prochu

Lider u siebie nie przegrywa. Tak było i jest nadal po wizycie siatkarzy Gwardii Wrocław w Nysie. Miejscowa Stal w szczelnie wypełnionym przez kibiców obiekcie ograła beniaminka 3:1, choć chwilami wcale nie było widać różnicy w ligowej tabeli.

Trzeba przyznać, w Nysie Gwardziści zaczęli grać od drugiego seta. Wrocławski zespół w partii otwarcia zagrał na lepszym procencie przyjęcia, ale na niewiele się to zdało, kiedy w rubryce ataku widniało ledwie 26% skuteczności. Trener Piotr Lebioda w porównaniu do poprzednich spotkań, tym razem postawił od początku na Łukasza Lubaczewskiego na przyjęciu. Z kwadratu poza niewielkim epizodem mecz obserwował za to kapitan Maciej Naliwajko. Lubaczewski jeszcze w poprzednim sezonie grał w zespole Stali. Podobnie jak również grający tego dnia w barwach GWR Błażej Szymeczko oraz Bartłomiej Dzikowicz. Dodatkowo z drużyną do Nysy wybrał się kontuzjowany (skręcenie stawu skokowego) Arkadiusz Olczyk, również były siatkarz środowego rywala. Zatem "wspólnych tematów" nie brakowało.

Reklama

Mimo środowego terminu, nie brakowało kibiców, którzy zameldowali się na trybunach efektownego obiektu Stali, żeby dopingować lidera. Sportowo, drużyna trenera Krzysztofa Stelmacha, pod naciskiem, zaczęła z czasem popełniać błędy. Gwardziści potrafili wyeliminować Dawida Bułkowskiego, szóstkowego tego dnia przyjmującego. Swoje do dorobku Gwardii dołożył również Jędrzej Kaźmierczak. Młody środkowy zastępujący kontuzjowanego Olczyka w Nysie, kilka razy pokazał się skutecznie w bloku. Łącznie 9 punktów, z czego 5 oczek blokując (9 cały zespół), robi wrażenie. Choć koniec roku z pewnością nie należy do najprostszych, bo Gwardia pierwszą rundę fazy zasadniczej kończy na trzech porażkach z rzędu.

Liga jednak nie zwalnia tempa. Już w sobotę Gwardziści wracają do swojej hali, gdzie zagrają z Buskowianką Kielce. Mecz ważny, głównie ze względu na ligową układankę w tabeli. Po trzech porażkach wrocławski zespół nadal utrzymuje się w stawce najlepszej ósemki, która będzie walczyć o miejsce w play-off. W pierwszym meczu, inaugurującym ten sezon, Gwardziści wygrali w Kielcach po tie-breaku.

Stal Nysa - Gwardia Wrocław 3:1 (25:13, 22:25, 25:23, 25:22)
Stal: Zajder (9), Kaczorowski (21), Bućko (17), Bułkowski (2), Szczurek (3), M’Baye, Czunkiewicz (libero) oraz Nożewski (6), Makowski (9), Owczarz (1), Matula, Mucha.
Gwardia: Szymeczko (3), Lubaczewski (11), Nowosielski (2), Maruszczyk (19), Superlak (13), Kaźmierczak (9), Dzikowicz (libero) oraz Naliwajko, Sternik.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jeśli choinka w domu, to...




Oddanych głosów: 25