zamknij

Sport

Stal Nysa - Gwardia Wrocław. Zatrzymać lidera na jego terenie [ZAPOWIEDŹ]

2018-12-05, Autor: prochu

Po trudnym boju na własnym terenie, czas na kolejny wyjazd. Tym razem wyzwanie wyjątkowo trudne, bo rywalem siatkarzy Gwardii Wrocław będzie absolutny top 1. ligi i obecny lider - Stal Nysa, z którą w swojej karierze zetknęło się kilku obecnych Gwardzistów.

O sobotnim meczu z MCKiS-em Jaworzno zawodnicy Piotra Lebiody z pewnością woleliby jak najszybciej zapomnieć. Sporo własnych błędów w polu serwisowym i w przyjęciu, przełożyły się na słaby wynik w tym spotkaniu. Przegrana 1:3 dała do myślenia. Czasu na to nie ma zbyt wiele, na rozkładzie w krótkim odstępie czasu są bowiem dwa kolejne ligowe sprawdziany.

Reklama

W starciu z ekipą z Jaworzna zabrakło kontuzjowanego Arkadiusza Olczyka. Środkowy pod koniec zeszłego tygodnia doznał kontuzji stawu skokowego. Czy będziemy mogli się go spodziewać w kolejnym meczu? Póki co wydaje się to być pytaniem retorycznym... A bardzo szkoda, bo Olczyk to jedna z wiodących postaci ww wrocławskim zespole od startu sezonu.

Pierwszym rywalem w tym tygodniu będzie ekipa z najwyższej półki. Stal Nysa to doświadczony pierwszoligowiec, który na zaplecze PlusLigi dostał się na początku lat 90. W 1996 roku wywalczył Puchar Polski, a w latach 2000-2005 występował w Polskiej Lidze Siatkówki. Później dość nieoczekiwanie spadł do 1. ligi, gdzie na stałe się zadomowił. W 2012 roku zdobył tytuł mistrza, a trzy lata później wicemistrza. Obecnie zajmuje pozycję lidera z liczbą 28 punktów. Dotychczas przegrał tylko dwa spotkania - z Norwidem Częstochowa 2:3 i z BBTS-em Bielsko-Biała 1:3.

Stal Nysa jest również szczególnie bliska dla kilku obecnych siatkarzy GWR. W swojej siatkarskiej przeszłości, barwy Nysy reprezentowali Błażej Szymeczko, Arkadiusz Olczyk, Łukasz LubaczewskiBartłomiej Dzikowicz.

Opolski klub jest prowadzony przez postać, której nie trzeba przedstawiać w siatkarskim świecie. Mowa o Krzysztofie Stelmachu. Zanim zaczął karierę trenerską sam grał przez wiele lat. Swoją przygodę zaczął w AZS-ie Strzegom, potem trafił do AZS-u Częstochowa, z którym wywalczył mistrzostwo Polski  1990 roku. Później przez 14 lat był związany z ligą włoską. Siatkarską karierę zakończył w 2008 roku po trzech sezonach spędzonych w PGE Skrze Bełchatów. Poza imponującym klubowym CV, ma za sobą także występy z orzełkiem na piersi. Reprezentował kraj między innymi na igrzyskach olimpijskich w Atlancie (1996 rok). Doświadczenie zebrane na boisku z pewnością pomaga mu w prowadzeniu kolejnego siatkarskiego pokolenia. Zaczynał od szkolenia ekip z PlusLigi, natomiast w zeszłym roku doprowadził AZS Częstochowa do mistrzostwa 1. Ligi. Obecne sukcesy Stali w lidze są na pewno zasługą pracy u boku tak doświadczonego szkoleniowca.

Stal musi, Gwardia może. Z takiego założenia mogą wychodzić kibice, którzy będą trzymać kciuki za wrocławski zespół. Na pewno w zespole trenera Lebiody potrzeba przełamania na boisku. Dwie ligowe porażki nie są jeszcze powodem do ogłaszania trudnej sytuacji, ale z pewnością to jest moment, w którym zespół powinien zafunkcjonować. I pokazać, że choć faworytem środowego spotkania nie jest, potrafi grać siatkówkę, która tak cieszyła oko od początku tego sezonu.

Gwardia Wrocław o przełamanie chwilowej niemocy powalczy już w środę - 5 grudnia o 18:00. Relacja radiowa będzie dostępna na fanpage'u Gwardii Wrocław.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto powinien być wiceprezydentem Wrocławia "z Nowoczesnej"?




Oddanych głosów: 267