zamknij

Wiadomości

Sto tysięcy maseczek dla szpitali. Saksonia wspiera Dolny Śląsk

2020-04-22, Autor: mgo

Kolejne wsparcie dla Dolnego Śląska od partnerów z Saksonii. Do urzędu marszałkowskiego dotarł transport stu tysięcy maseczek ochronnych, które wkrótce trafią do dolnośląskich jednostek medycznych.

Środowy transport środków ochrony osobistej - aż 100 tys. maseczek - to pomoc przekazana nam przez rząd Republiki Federalnej Niemiec oraz partnerski region Wolne Państwo Saksonia. Dzięki porozumieniu marszałka Cezarego Przybylskiego oraz premiera Saksonii Michaela Kretschmera laboratorium w Dreźnie codziennie diagnozuje na obecność koronawirusa próbki z terenu Dolnego Śląska.

Reklama

Są to testy przede wszystkim personelu medycznego, bezpośrednio zaangażowanego w walkę z epidemią. Od momentu nawiązania współpracy laboratorium wykonało prawie 3 tys. testów. Kilka dni temu do Wrocławia dotarła dostawa 1000 kombinezonów ochronnych i 2000 masek od partnerów z Niemiec. Współpraca Dolnego Śląska i Wolnego Państwa Saksonia trwa od ponad 20 lat.

Oceń publikację: + 1 + 17 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~~~Zet 2020-04-22 23:47:51

    Prof. Wittkowski: „Restrykcje przedłużą epidemię, a szczepionki nie są potrzebne. Nie bądźcie pokorni!”
    Coraz więcej naukowców krytykuje obostrzenia, które w związku z koronaworisem wprowadzane są w Polsce i na całym świecie (m.in. prof. Włodzimierz Gut, dr. Stefano Montanari, dr. Zbigniew Martyka czy niem. lekarz Wolfgang Wodarg). Wszyscy zgodnie twierdzą, że kwarantanna nie pomaga, a przedłuża czas trwania epidemii. Podobnego zdania jest amerykański epidemiolog, prof. Knut Wittkowski z Uniwersytetu Rockefellera. Co prawda Wittkowski nie podziela zdania dr. Montonariego, który twierdzi, że „odporność stadna” to bzdura, jednak obaj zgodnie twierdzą, że kwarantanna całego społeczeństwa, dystansowanie i zamknięcie szkół to najgorsze, co można było zrobić w związku z pandemią koronawirusa.
    Prof. Knut Wittkowski to wybitny naukowiec, ekspert ds. epidemii. Przez 20 lat był kierownikiem Departamentu Epidemiologii, Biostatystyki i Projektowania Badawczego na Rockefeller Uniwersytecie w Nowym Jorku.
    Wittkowski mówi, że tak jak w przypadku każdej infekcji dróg oddechowych powinniśmy chronić osoby starsze i schorowane, ponieważ zapalenie płuc jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem. Natomiast dzieci lekko znoszą takie infekcje, więc powinny chodzić do szkół i poprzez wzajemne zarażanie się budować odporność całego społeczeństwa. Po czterech tygodniach osoby starsze mogłyby zakończyć kwarantannę, ponieważ do tego czasu wirus byłby już wyeliminowany. – Jedynym czynnikiem zatrzymującym infekcje dróg oddechowych jest odporność stadna – mówi prof. Wittkowski i zaznacza, że przedłużona kwarantanna może doprowadzić do drugiej fali koronawirusa oraz do licznych depresji, co mocno odbije się na społeczeństwie, o gospodarce nie wspominając. Nie uważa także, że szczepionki są potrzebne do walki z koronawirusem.
    Wittkowski zaznacza, że system zdrowia w USA jest tak zaniedbany, że podobne problemy z różnego rodzaju zakażeniami pojawiają się każdego roku. Co więcej, zdaniem profesora, obecna sytuacja jest porównywalna z falą grypy, która do USA przybywa każdego roku. Twierdzi, że dziś zamiast uspokajać społeczeństwo, wprowadza się atmosferę strachu, która nie wróży niczemu dobremu. Profesor zachęca, by nie być pokornym wobec surowych restrykcji narzucanych przez władzę, a informacje dostępne w Internecie przesiewać przez dobre sito.

    10 2
  • ~~~Zet 2020-04-22 23:54:51

    Wirusolog demaskuje bezsens nakazu zakrywania nosa i ust: „Chory bezobjawowy nie kaszle”!
    We wtorek (21.04.2020) prof. Włodzimierz Gut, wirusolog, doradca Głównego Inspektora Sanitarnego, udzielił wywiadu. W rozmowie, podczas której wystąpił w maseczce założonej na brodę, prof. Gut powiedział, co sądzi na temat wprowadzonego w Polsce nakazu zakrywania nosa i ust. Jest to opinia, która z pewnością nie spodoba się ministrowi Szumowskiemu. Prof. Gut po prostu wykpił argumenty przedstawiane przez ministra.
    – Ubawiłem się, kiedy przeczytałem, że maseczkę zakłada się po to, żeby osoba bezobjawowa chora kaszląc nie zaraziła kogoś innego. W tym momencie zaczynam się dobrze bawić, bo jeżeli bezobjawowa, to nie chora, jeżeli kaszle to objawowa, a jeżeli zdrowa, to nie zarazi – powiedział śmiejąc się. Stwierdził też, że przy tak niskiej liczbie zakażeń szansa na spotkanie w Polsce osoby z koronawirusem jest bardzo mała, a zakażenie jest możliwe dopiero dzień lub dwa przed wystąpieniem objawów. Zatem osoby, które przejdą całą infekcję bez objawów, raczej nie mają szans nikogo zarazić, ponieważ wirus w ich organizmie nie namnożył się w wystarczającej ilości.
    Prof. Gut wyjaśnił też, że każdą maseczkę powinno się zdjąć po 20 minutach i zutylizować lub wyprać w temperaturze 60 stopni. W przeciwnym razie fundujemy sobie źródło infekcji. Odpowiadając na pytanie, po co w takim razie mamy wszyscy nosić maseczki, prof. Gut powiedział, że w Japonii noszą maseczki z powodu smogu, a w Chinach dlatego, że jest to symbol lojalności wobec władzy. I znacząco uśmiechnął się, a potem dodał, że u nas jest to przejęcie pewnych zaobserwowanych zjawisk z innych krajów na zasadzie, że jak wszyscy noszą, to po co się zastanawiać.

    11 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy władze Wrocławia powinny się przychylić do petycji aktywistów LGBT i wywiesić na ratuszu tęczowe flagi?




Oddanych głosów: 10