zamknij

Kultura

„Studencki upór i ostre wymiany zdań” [WYWIAD]

2019-09-12, Autor: Michał Hernes

– Studencki upór i ambicje pomagają nam w zdobywaniu materiałów na seanse. Nieraz się zdarzało, że w trakcie dyskusji osoby o skrajnych poglądach miały ostrzejszą wymianę zdań – mówią nam organizatorzy Dyskusyjnego Klubu Filmowego Politechnika.

Michał Hernes: Skąd wziął się u was pomysł na prowadzenie DKF-u Politechnika?
Prawie każdy człowiek ogląda raz na jakiś czas filmy. Każdy z nas odczuwa je trochę inaczej. DKF daje możliwość skonfrontowania swojej wersji filmu z innymi.

Reklama

Czy takie inicjatywy jak DKF wciąż są potrzebne i cieszą się zainteresowaniem?
Mimo, że w dobie internetu i mediów społecznościowych jest wiele możliwości prowadzenia dyskusji na reddicie, grupach facebookowych czy innych forach, to dyskusja z kimś oko w oko jest niezastąpiona. Nieraz można to odczuć na naszych pokazach.

Kto tworzy DKF Politechnika i jakie osoby chodzą na seanse?
DKF Politechnika od kuchni jest tworzony przez studentów. Co nie znaczy, że na nasze seansie przychodzą tylko oni. Można u nas spotkać nawet osoby, które mają dzieci w wieku studenckim. Nasza publiczność jest bardzo zróżnicowana. Na sali mamy osoby w każdym wieku, z różnym podejściem do życia. Daje to świetne pole do dyskusji i wymiany doświadczeń.

Jakie pokazujecie filmu i jakie stosujecie kryteria wyboru?
Pokazujemy ludziom różne strony kina od nieco zakurzonej klasyki po zeszłoroczne hity festiwali, które przez kina przemknęły niezauważone. Staramy się również, aby pokazywane filmy dawały pretekst do dyskusji i pozostawiły widzów w skrajnych emocjach.

Czy łatwo jest zdobyć kopie filmów, czy czasem jest z tym problem?
Wymaga to często większego zaangażowania niż moglibyśmy się spodziewać, ale na szczęście studencki upór i ambicje pomagają nam w zdobywaniu materiałów na seanse.

Jak wyglądają dyskusję po filmach i czy bywają burzliwe?
Dyskusję moderuje prelegent zwracając się z otwartymi pytaniami do widowni - wtedy każdy ma możliwość do przedstawienia swojego zdania i wrażeń. Nieraz się zdarzało, że osoby o skrajnych poglądach miały ostrzejszą wymianę zdań.

Wychodzicie ze swoimi akcjami poza Politechnikę, w Czasoprzestrzeni pokazywaliście „Suspirę” i „Climax”, współpracowaliście też z kinem plenerowym na Wyspie Słodowej i rozpoczynacie współpracę z Kinem Nowe Horyzonty. Skąd potrzeba poszerzania waszej oferty?
Mamy liczny zespół i wiele pomysłów. Często się zdarza, że nasze ambicje nie mieszczą się w 329 (sali naszych regularnych pokazów), gdy chcemy wyjść do ludzi. Mimo, iż w nazwie mamy "klub" i nazwę konkretnej uczelni, to pokazujemy, że jesteśmy otwarci na wszystkich.

Jak to się stało, że rozpoczęliście współpracę z Kinem Nowe Horyzonty?
Pomysł ten wyszedł od KNH, co jest dla nas sporym wyróżnieniem. Możemy zaprezentować własny cykl w domu największego festiwalu w Polsce. Na początek wspólnie ustaliliśmy, że będą to filmy o tematyce dorastania. Jako, że działacze DKFu to studenci i właśnie stoimy na skraju dorosłości.

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy cieszysz się, że przy ulicy Jemiołowej znów będzie działało targowisko?




Oddanych głosów: 228