zamknij

Sport

Świętej Wojny nadszedł czas. Koszykarski Śląsk zmierzy się z Anwilem [ZAPOWIEDŹ]

2021-01-19, Autor: Bartosz Królikowski

Święta Wojna miała zakończyć 2020 rok, ale koronawirus miał inne plany i starcie Śląska z Anwilem zamiast pod koniec grudnia, wylądowało w drugiej połowie stycznia. Nie zmienia to faktu, iż ten mecz jak zawsze pokryty będzie dodatkowym prestiżem, a dla WKS-u będzie szczególnie istotny. Wszakże mają oni ze swoim odwiecznym rywalem do wyrównania pewne rachunki.

Pandemia koronawirusa, która zdominowała 2020 rok, nawet w ostatnich jego dniach udowadniała, że kłopoty z nią związane będą nas jeszcze trochę czasu denerwować. Wszakże wedle planu, mecz Śląska z Anwilem w Hali Orbita miał odbyć się 30 grudnia, ale COVID-19 wkradł się do drużyny z Włocławka i prestiżowe spotkanie trzeba było przełożyć. Zresztą WKS identyczna sytuacja spotkała raptem kilka dni temu, gdyż 14 stycznia mieli zagrać z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski i znów to samo. Wirus u rywali, mecz przełożony. Teraz jednak wszystkie znaki na ziemi oraz niebie wskazują, że kolejna odsłona Świętej Wojny dojdzie do skutku. Co ciekawe będzie to pierwsze starcia Śląska z Anwilem we Wrocławiu od czasu powrotu WKS-u do najwyższej klasy rozgrywkowej. Albowiem jak wiadomo, poprzedni sezon przerwała i przedwcześnie zakończyła pandemia, a jednym z „pochłoniętych” spotkań, był właśnie domowy mecz wrocławian z Anwilem.

Reklama

W ostatnich tygodniach Śląsk z powodzeniem kontynuował umacnianie się w czołówce ligowej tabeli. Od początku grudnia wrocławianie wygrali pięć z siedmiu meczów, w tym aż trzy wyjazdowe. Co ciekawe, jedną z dwóch porażek w tym okresie, zadał WKS-owi właśnie Anwil, we własnej hali (78:93). Śląsk dał się wówczas „rozstrzelać” trójkami (rywale rzucili ich aż 16) i przegrał dość zasłużenie. Nadchodzący mecz będzie zatem szansą na rewanż. Zwłaszcza że wygrać w tym sezonie w Hali Orbita, to rzecz niezwykle trudna. Dokonał tego 4 września 2020 Zastal Zielona Góra i to by było na tyle jeśli chodzi o domowe porażki Śląska. Kolejnych siedmiu rywali, przez następne 4,5 miesiąca wracało z Wrocławia na tarczy. Wygląda to bardzo obiecująco, jeśli wziąć pod uwagę fakt, iż po spotkaniu z Anwilem, wrocławianie kolejnych pięć spotkań z rzędu rozegrają u siebie.

Rok 2021 WKS zaczął z przytupem. Zawodnicy Olivera Vidina nową dekadę rozpoczęli od dwóch wyjazdów. Wpierw do bardzo osłabionej, będącej w fatalnej formie Asseco Arki Gdynia. Następnie do ostatniej w tabeli Polpharmy Starogard Gdański. Dla zespołu z czołówki zwycięstwa w takich wyjazdach, i to najlepiej wysokie, były wręcz obowiązkiem. Śląsk sprostał tym oczekiwaniom. Polpharma postawiła co prawda silny opór, dużo większy niż wrocławianie powinni im pozwolić, ale ofensywa WKS-u dała w obu tych starciach popis. Wszakże tylko w tych spotkaniach, wrocławianie rzucili łącznie aż 205 pkt.

Gorzej w nowy rok weszli z kolei ich najbliżsi rywale. Po zakończeniu kwarantanny w stopniu zezwalającym na grę, zespół z Włocławka rozegrał już 4 spotkania w 2021 roku. Przegrał aż 3 z nich, w tym nawet domowe z Kingiem Szczecin. Ogółem dla Anwilu ten sezon to spore rozczarowanie, wszakże dopiero 13 miejsce w tabeli i bilans 8 zwycięstw oraz 13 porażek, to wynik znacznie poniżej standardów tego klubu. Nie oznacza to jednak, że Śląsk nie ma się kogo strzec. Zwłaszcza że drużyna z Włocławka poczyniła ostatnio solidne wzmocnienia. Zespół prowadzony od niedawna przez Przemysława Frasunkiewicza wzmocnili ostatnio dwaj Amerykanie – rzucający Kendall Dykes oraz rozgrywający Curtis Jerrells. Obaj zagrali jak dotąd tylko dwa razy, ale pokazali się z dobrej strony. Zwłaszcza Jerrells, który na dzień dobry w starciu z GTK Gliwice (wygrana 87:81) rzucił aż 24 pkt. Poza nimi Anwil ma rzecz jasna znakomitego Ivana Almeidę, dla którego przekroczenie 20 pkt w meczu już wiele razy w tym sezonie nie było problemem.

Dla Śląska ta Święta Wojna to jak już mówiłem początek całej serii meczów w Hali Orbita. A od czego lepiej ją zacząć, niż od zwycięstwa z największym rywalem WKS-u w całej jego historii? Szczególnie iż wrocławianie mają pozycję na podium do obronienia. A z zespołem z Włocławka WKS wygrał ostatnio prawie 6 lat temu, więc starczy tego niedobrego. Przez przekładanie im spotkań, Śląsk wypadł z Top 3, ale ma zaległe dwa spotkania i zwycięstwo z Anwilem pozwoli im wrócić tam gdzie powinni być. Już są na fali trzech triumfów z rzędu, zatem szkoda byłoby ją przerywać.

Mecz Śląsk Wrocław – Anwil Włocławek odbędzie się we wtorek 19 stycznia o 17:35 w Hali Orbita. Transmisja na Polsacie Sport.

Wielkie wydarzenia i sukcesy wrocławskiego sportu. Przekonaj się ile pamiętasz [QUIZ]

Wielkie wydarzenia i sukcesy wrocławskiego sportu. Przekonaj się ile pamiętasz [QUIZ]

Na przestrzeni lat, wrocławski sport wielokrotnie zaznał smaku sukcesu. Zarówno indywidualni sportowcy jak i całe drużyny przywoziły medale z przeróżnych imprez od lekkoatletyki i pływania, przez sport osób niepełnosprawnych, aż po piłkę nożną czy koszykówkę. Oto quiz sprawdzający ile pamiętamy z najważniejszych wydarzeń i sukcesów w sportowym życiu Wrocławia.

Rozwiąż quiz

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy epidemia i lockdown to dobry moment na otwarcie nowej restauracji?




Oddanych głosów: 321