Na sygnale

Szokująca sytuacja w MPK. Kontrolerka pobiła pasażerkę.

Kontrolerka pobiła pasażerkę MPK Wrocław w tramwaju. - Uderzyła mnie w okolice twarzy... Był to ułamek sekundy, zaczęłam krzyczeć do ludzi, żeby zadzwonili na policję - relacjonuje pani Sandra. Kobiecie zależało, by wysiąść na swoim przystanku i tam pokazać kontrolerce dokumenty, ponieważ w domu czekał na nią malutki synek, którego karmi piersią.

Reklama

Pobita przez kontrolerkę została w niedzielę, 10 kwietnia, pasażerka wrocławskiego MPK. Kontrolerka na ul. Traugutta chciała sprawdzić bilet kobiecie wracającej tramwajem linii 5 z zakupów. - Była arogancka nazywała mnie szmatą i złodziejem. Jeszcze torba wyleciała mi z ręki, jakaś pani mi w tramwaju ją podała. Uderzyła mnie w okolice twarzy... Był to ułamek sekundy, zaczęłam krzyczeć do ludzi, żeby zadzwonili na policję... Ludzie mówili “ona ją bije!” Do konduktorki też zwróciłam się, by zadzwoniła na policję... Chciałam z nią poczekać na przystanku i złożyć zeznania. Wysiadłam jakimś cudem na Niskich Łąkach - relacjonuje pani Sandra.

Kontrola biletów rozpoczęła się tuż przed przystankiem “Plac Zgody”. Pasażerka poprosiła kontrolerkę, by ta wysiadła z nią na tym przystanku. Spieszyło się jej do domu, bo tam czekał na nią półroczny synek, którego kobieta karmi piersią.

- Powiedziałam, że zaraz spróbuję się zalogować do aplikacji, aby okazać jej Kartę Dużej Rodziny, która uprawnia mnie do darmowych przejazdów w weekendy. Próbowałam wyjść z tramwaju, ale się nie udało, bo zachodziła mi drogę odpychając mnie - opowiada mieszkanka Przedmieścia Oławskiego i przyznaje, że zdarzenie spowodowało u niej traumę. - Boję się wyjść z domu i będę musiała iść do psychologa, bo sama sobie z tym nie poradze - dodaje.

Zajście zostało zgłoszone na policji. Powiadomione zostało też MPK Wrocław. Prezes tej spółki Krzysztof Balawejder potwierdza, że podczas rutynowej kontroli doszło do naruszenia nietykalności osobistej pasażerki: - Nie ma i nie będzie mojej zgody na takie zachowanie kontrolerów. Dlatego osobiście zadzwoniłem do poszkodowanej z przeprosinami i zaproponowałem jej w najbliższych dniach spotkanie w siedzibie spółki - podkreśla Krzysztof Balawejder.

Warto przypomnieć, że ogólnopolska Karta Dużej Rodziny, na którą powoływała się kobieta, nie upoważnia we Wrocławiu do darmowych przejazdów lub zniżek. Darmowe weekendy w MPK możliwe są na podstawie wrocławskiej Karty Rodzina Plus. Prezes MPK podkreśla, że taka pomyłka nie usprawiedliwia zachowania kontrolerki.

- W takiej sytuacji kontroler ma prawo ująć pasażera, ale niestety tym razem kontrolerka zamiast wygasić emocjonalną sytuację, doprowadziła do jej eskalacji, co jest w mojej ocenie niedopuszczalne. Wobec tej kontrolerki zostaną wyciągnięte daleko idące konsekwencje służbowe - podsumowuje Krzysztof Balawejder.

Oceń publikację: + 1 + 135 - 1 - 46

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (7):
  • ~Logika 2022-04-11
    17:20:56

    58 32

    Pani z siatkami ma bujną wyobraźnię i wyraźne problemy z myśleniem, a jeszcze dziecko na głowie. 100%, że się szarpała i próbowała uciec jak tylko się okazało, że nie ma biletu, a potem zgrywa niewiniątko, że ona nie wiedziała, że ma małe dziecko, że myślała że to inaczej działa i to wielka zła Pani mnie atakuje przez co wyląduje na rok u psychologa, mhm. I ktoś taki wychowuje potem innego człowieka, który ma wszystko gdzieś, bo zrobi sobie bombelka i jej się należy wszystko.

    Na miejscu konduktorki też bym nie wytrzymał z tak ogromną ilością idiotyzmu. Kup bilet jak myślący człowiek i tyle albo AŻ tyle.

  • ~Krasnal Adamu 2022-04-11
    19:22:33

    36 13

    Zrozumiałem, że złodziejka próbowała uciec. Brakuje mi tu informacji, w jaki sposób można takiego złodzieja ująć. Jak wiadomo, złodzieje mają więcej praw niż uczciwi ludzie.

  • ~colindo 2022-04-11
    20:51:40

    23 6

    miałem bardzo podobną sytuację i tylko brak czasu na zgłoszenie sprawy dalej pozwolił kanarowi dalej wykonywać swoją pracę

    niech nauczą was w tym beznadziejnym mpk, że jak tramwaj się zatrzymuje na przystanku to biletów się nie sprawdza blokując drogę do wyjścia.
    uprzejmie poinformowałem kanara, że jak chce sprawdzić bilet to proszę wysiąść razem ze mną, bezczelny cham zablokował mi wyjście z krzesełka i swobodne opuszczenie tramwaju. Na szybko wyciągnąłem portfel, aby podać urban card, jednak gdy już zweryfikował bilet, tramwaj ruszył i pojechał dalej.

    żałuje, że nie zgłosiłem tego

  • ~musicradar 2022-04-11
    23:47:16

    17 7

    " ponieważ w domu czekał na nią malutki synek, którego karmi piersią."
    Ale wyskoczyła na zakupy,zostawiajac dziecko bez opieki?
    Kolejna mitomanka, tyle tu melodramatu jak w brazylijskim serialu.

    Kontrolerka dobrze wykonała swoje zadanie,ona powinna miec przygotowany bilet albo dokument uprawniający ją do przejazdu a nie robić sceny.
    Kolejna melo-madka.

  • ~Krasnal Adamu 2022-04-12
    10:41:54

    8 5

    I jeszcze chciałbym zobaczyć nagranie z tego domniemanego pobicia. Może by się okazało, że kontrolerka tylko raz przypadkiem ją musnęła, gdy ta się rzucała.

  • ~remewere 2022-04-13
    20:10:33

    3 2

    Standardowo trójkącka awanturująca się patola żyjąca z naszych podatków robi z siebie ofiare na kaszojada czekającego w zagrzybiałej kamienicy.
    Współczuje traumy kontrolce i zawsze będę powtarzał, że nie warto być w tym kraju uczciwym i sumiennie wykonującym swoje obowiązki człowiekiem. Kombinatorzy i zarazy zawsze będą mieć łatwiej.

  • ~leczo20@tlen.pl 2022-04-26
    10:20:31

    0 0

    To miała bilet uprawniający do przejazdu czy nie?
    Jeśli nie Panie Balawender czy otrzyma oprócz przeprosin mandat?

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.