Sport

Tak krawiec kraje, jak materii staje. Śląsk zimą bez wzmocnień

2013-02-14, Autor: ŁM
Takiej transferowej posuchy w Śląsku Wrocław nie było już dawno. W zimowym okienku transferowym mistrzowie Polski nie zakontraktowali żadnego nowego piłkarza.

Reklama

Zima w T-Mobile Ekstraklasie była dość marna, jeśli chodzi o transfery. Polskę opuściło kilku zawodników o znanych nazwiskach. I wygląda na to, że wiosną ligowy krajobraz będzie jeszcze bardziej szary niż dotychczas. Do Francji z Wisły Kraków przeniósł się Maor Melikson, tureckie klimaty, zamiast odpowiednio gdańskich i chorzowskich, wybrał Abou Razack TraoreArkadiusz Piech, uroki słonecznej Italii skusiły Rafała Wolskiego z Legii Warszawa.


Z kolei młody, zdolny i uważany za wschodzący talent krajowego futbolu Arkadiusz Milik pojechał rozwijać swój talent do Bundesligi, zamieniając Górnik Zabrze na Bayer Leverkusen. Każdy z wymienionych piłkarzy dodawał lidze kolorytu i nieco więcej talentu, ubarwiając przy tym rozgrywki. Teraz prawdopodobnie T-Mobile Ekstraklasa będzie wyglądała jeszcze marniej niż dotychczas.

Skończyło się na spekulacjach

Na tle ogólnego marazmu transferowego wrocławski Śląsk wygląda zimą jeszcze bardziej szaro. W kasie mistrzów Polski nie ma nadwyżki gotówki, a zasady finansowania klubu w przyszłości nadal są niejasne. Wszystko przez deklarację głównego właściciela Śląska, Zygmunta Solorza-Żaka, że piłkarski biznes już go nie interesuje i zamierza się z nieco wycofać. Działacze Śląska upatrywali szansy na nowe transfery w tym, że uda im się porozumieć z kilkoma piłkarzami co do wcześniejszego rozwiązania kontraktu. Mówiło się, że na liście zawodników do odstrzału jest Holender Johan Voskamp, Słoweniec Dalibor Stevanović, Piotr Ćwielong, Marek Wasiluk, a nawet najlepszy napastnik zespołu Argentyńczyk Cristian Omar Diaz. Do GKS Bełchatów mieli odejść na wypożyczenie bracia Gikiewiczowie: RafałŁukasz, ale górniczy klub rozsypał się finansowo i w jego szatni pewnie założono zimą drzwi obrotowe dla odchodzących piłkarzy, żeby każdy zdążył wyjść nie tarasując drogi.

Pamiętamy też o operze mydlanej pt. “Sebastian Mila odchodzi ze Śląska”. Kapitan drużyny deklarował, że chce odejść, mówiono, że ma intratne oferty z zagranicy. W międzyczasie zdążył zadeklarować, że jednak zostanie we Wrocławiu, później, że jednak nie, a prawdopodobnie ze Śląskiem pożegna się po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt. Teoretycznie Mila mógłby odejść już w zimie, co dla klubu byłoby korzystne, bo Śląsk zarobiłby na tym transferze. I miałby środki na pozyskanie kogoś nowego. Tak się jednak nie stało, w klubie zostali też piłkarze, których chciano odprawić. Efekt? Liczba zimowych transferów Śląska Wrocław wynosi jak dotychczas okrągłe zero.

Z mistrzami Polski łączono kilku piłkarzy. Mówiono, że mający rozeznanie w lidze albańskiej trener Śląska Stanislav Levy chce ściągnąć do Wrocławia napastnika Sebino Plaku. Spekulowano też, że Śląsk może wzmocnić nigeryjski defensywny pomocnik Nurudeen Orelesi oraz młody rozgrywający Erjon Vucaj. Czeski trener Śląska tych piłkarzy świetnie zna, bo prowadził ich w albańskiej drużynie Skenderbeu Korce. Miał też do Wrocławia przyjść obrońca ze Słowacji Lubos Hanzel, ale zdecydował się na ofertę Jagiellonii Białystok. Pogłoski pogłoskami, a konkretów zabrakło i z transferów nic nie wyszło. I wszystko wskazuje na to, że jedynymi nowymi piłkarzami będą w Śląsku ci, którzy albo wcześniej nie zdążyli się przebić i błąkali się na wypożyczeniu do niższych lig, albo grający kiedyś we Wrocławiu i próbujący wrócić do profesjonalnego futbolu po ostrzejszym zakręcie kariery.

W tym pierwszym wypadku mowa o napastniku Jakubie Więziku, który jesienią bronił barw pierwszoligowego ŁKS Łódź. 22-letni piłkarz do Śląska trafił w 2010 r., ale jeszcze nie zadebiutował w drużynie seniorów, za to zaliczył epizod w Górniku Polkowice i właśnie w drużynie z Łodzi. Z kolei 31-letni Ostrowski ze Śląskiem pożegnał się w 2009 r., po udanej rundzie jesiennej przenosząc się do Legii Warszawa. Stolicy jednak popularny “Ostry” nie podbił, podobnie jak Widzewa Łódź, do którego trafił po rozstaniu z Legią. A ostatnią jesień Ostrowski spędził na... piłkarskim bezrobociu, grając tylko we wrocławskiej lidze amatorów Spartan Cup i prowadząc prywatny biznes.

Nadzieja w młodych

Jakub Więzik prawdopodobnie zostanie włączony do pierwszego zespołu Śląska, natomiast Ostrowski czeka na decyzję sztabu trenerskiego, czy udowodnił swoją przydatność dla drużyny. Dodajmy do tego jeszcze słuszną skądinąd decyzję trenera Levego, by przyjrzeć się młodym piłkarzom Śląska, dopiero rozpoczynającym dużą karierę. To 17-letni Kamil Dankowski, 20-letni Mateusz Fedyna i 22-letni Kamil Juraszek, który był już w orbicie pierwszego zespołu Śląska, a na cypryjskim obozie zagrał w trzech z czterech meczów sparingowych. Cały czas na większe zaufanie od trenera czeka też 22-letni Paweł Garyga, mający już w swoim dorobku występy w T-Mobile Ekstraklasie.

To wszystko sprawia, że do walki o obronę tytułu Śląsk przystąpi wiosną w praktycznie niezmienionym, gdzieś tam połatanym czy uzupełnionym tylko składzie. Mógł odejść Sebastian Mila, spekulowano o transferze Waldemara Soboty do Lokomotiwu Moskwa, ale obaj piłkarze zostali we Wrocławiu. W Śląsku przydałaby się świeża krew i wzmocnienia na kilku pozycjach, ale też trudno oczekiwać, że klubowi działacze w obliczu braku pieniędzy mieliby prowadzić intensywne polowanie na rynku transferowym. Tak krawiec kraje, jak materii staje i trzeba się pogodzić z faktami, które determinują decyzje o pozyskaniu nowych piłkarzy. Tyle dobrego, że w tej transferowej mizerii trener Stanislav Levy zdecydował się na przegląd kadry młodzieżowej. Tego w Śląsku dotychczas brakowało, a poprzedni trener Orest Lenczyk nie miał zaufania do wrocławskiej piłkarskiej młodzieży. Być może szkoleniowiec z Czech ma lepsze oko do młodych talentów i uda mu teraz się odkryć perełkę, z której Śląsk będzie miał pożytek przez lata.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~Mieszkaniec 2013-02-15
    11:31:47

    0 0

    No jaka kasa taka gra to na wstępie.Ale prawdę mówiąc Śląsk jest najsłabszym mistrzem Polski od jakiś 10-15 lat.
    Organizacja w tym klubie jest na poziomie B Klasy albo jeszcze niżej Przykład proszę bardzo pierwszy z ręki.Dystrybucja biletów...sprzedaż tylko przy stadionie albo na Oporowskiej Dramat!!! Żeby kupić bilet jechać przez całe miasto później stać w kolejce tracąc pół dnia Brawo Śląsk!!! Dlatego stadion jest pusty między innymi. Dlaczego nie można zrobić paru punktów sprzedaży np w Magnolii, Koronie, Factory W rynku i na psim Polu Dlaczego?Bo się nie chce i ludzie zarządzający Śląskiem są debilami to się nazywa Debilizm Wsteczny. Druga sprawa medalu stadion...Najgorszy najbrzydszy stadion na Euro wybudowany za miliony a wygląda paskudnie i ta biała brudna płachta na "przedzie". Stadion ciągnie Wrocław na dno a władze miasta ładują w ten klub taką kasę zadłużając miasto CBŚ i Prokuratura powinna dawno się tym zając ale wiadomo ręka rękę myje!!!
    Śląsk to bankrut przez zarząd który nie myśli, przez grajków bez umiejętności tylko kasę chcą wielką i dostają,przez obrzydliwie brzydki stadion przy budowie którego szły takie łapówki i oszustwa że głowa mała.
    Przestać sponsorować klub z kasy miasta ( Z NASZEJ KASY KURW MAĆ) i niech radzi sobie sam a jak nie spadek do 3 lub 4 ligi mówi się trudno.

  • ~ff 2013-02-15
    15:15:05

    0 0

    Debilem to jesteś ty matole. Jak nie wiesz dlaczego nie ma punktów sprzedaży biletów w galeriach, to się nie odzywaj. Jeżeli ja się nie znam na balecie, to sie nie wypowiadam na ten temat. Ale Polak tak ma - musi wszystko komentować krytycznie. Mam nadzieję pajacu, że nie zawitasz nigdy na meczu Śląska.
    I jeszcze jednao baranie - jak Śląsk zleci, to się przeniesie na Oporowską a Stadion Miejski będzie świecił pustakami. I wiesz, kto zapłaci, aby nie popadł w ruinę. Miedzy innymi ty debilku.

  • ~ 2013-02-15
    15:35:37

    0 0

    Debilem to ty jesteś i widzę że przy okazji ładną patologią!!! Bilety Przykład Lecha Poznań ( którego nie lubię delikatnie mówiąc) sprzedają bilety nawet w wioskach koło Poznania efekt o wiele więcej kibiców niż u nas!!!
    I co z tego że stadion będzie świecił pustkami jak i teraz świeci pustakami 8 tysięcy na mecz ligowy kpina a na pucharowe Polskie jeszcze mniej przychodzi powód znany słaba dystrybucja i sprzedaż biletów słaby marketing i promocja drużyny a dlaczego tak jest proszę powód ludzie odpowiedzialny za to ( Którzy biorą mega kasę za to) mają głęboko w dupie to co robią czyli...dopowiedz sobie sam.
    Po twoim tekście widzę że jesteś zagorzałym kibicem i dobrze ale warto czasami spojrzeć na sprawę z drugiej strony...
    Powiedz mi dlaczego zwykły mieszkaniec ma dokładać do tej drużyny lub stadionu??? za jakie grzechy???
    Za grzechy nieudolnych prezesów Śląska itp...

  • ~Mieszkaniec 2013-02-15
    15:40:36

    0 0

    Już nie wspominam o grze naszej drużyny bo przyjedzie taki średni bardzo średni Widzew Łódź za tydzień wbije nam dwa albo trzy do zera i pojedzie.

  • ~antySracovia 2013-02-15
    22:04:09

    0 0

    Dawać szejka :D a Solorz niech kupi sobie klub w Izraelu

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1235