Sport

To był żużel co się zowie. Rekordowa Betard Sparta po kapitalnym widowisku pokonuje Unię Leszno!

2021-09-05, Autor: Bartosz Królikowski

Kawał niesamowitego ścigania obejrzeliśmy w Lesznie. Niesamowitego i zwycięskiego dla Betard Sparty Wrocław, która po kapitalnym meczu pokonała na wyjeździe Unię Leszno 49:41 i postawiła wielki krok w kierunku awansu do finału. To było jednocześnie 12 ligowe zwycięstwo wrocławian z rzędu, co jest nowym rekordem klubu.

Reklama

Oto i ona. Faza play-off PGE Ekstraligi 2021. To jest moment w którym wszystko co działo się w fazie zasadniczej, staje się jedynie podpowiedzią co może się wydarzyć w walce o medale. Liczy się to co jest tu, w tym momencie, teraz. Betard Sparta Wrocław po raz siódmy z rzędu zawalczy o złoto Drużynowych Mistrzostw Polski. Po raz piąty napotykają na swej drodze Unię Leszno. Te dwa zespoły są jak magnesy. Ciągną do siebie niesamowicie, nieważne co by się stało. Poprzednie 4 rywalizacje nie układały się po myśli wrocławian. Wszystkie 3 finały oraz 1 półfinał wygrywali lesznianie. Ale w tym roku po raz pierwszy to WTS jest faworytem. To ich wymienia się jako pierwszych do zdobycia tytułu.

Jak wszyscy wiemy, niebezpodstawnie. Spartanie wygrali 12 z 14 spotkań w fazie zasadniczej. Zgarnęli przy tym 6 bonusów (w tym za mecze z Unią), co przełożyło się na kosmiczne 30 pkt. Nawet w swoim ostatnim mistrzowskim sezonie 2006 tyle nie mieli. Wrocławski trójząb Łaguta-Janowski-Woffinden, wspierany bardzo solidnie przez młody duet Bewley-Czugunow, przejechał się po całej lidze. Ale jak wspominałem, to co było, to już tylko sugestia. Szczyt formy ma przyjść od właśnie tego spotkania z Unią.

Unią która zaliczyła najsłabszy sezon zasadniczy od lat. Zajęli 4 miejsce, ponosząc po drodze aż 5 porażek. Złożyło się na to kilka rzeczy, przede wszystkim słabsza postawa Emila Sajfudtinowa oraz pokoleniowa zmiana wśród juniorów, która odebrała lesznianom ich potężny atut. Niemniej Unia Leszno, to wciąż Unia Leszno. Obrońcy tytułu, którzy zamierzali zrobić wszystko, by mimo kłopotów zakończyć ten sezon w glorii zwycięzców.

Dziś obie drużyny miały różne cele. Gospodarze musieli jak najwyżej wygrać przed rewanżem we Wrocławiu. Sparta, co najmniej jak najniżej przegrać, choć wrocławianie w tym sezonie poza Stadionem Olimpijskim jeżdżą niewiele gorzej niż na nim. Przy dobrej dyspozycji zespołu, kolejne w tym roku zwycięstwo w Lesznie było jak najbardziej osiągalne.

Już w pierwszym biegu mieliśmy małą niespodziankę. Bowiem Artiom Łaguta, który miał tu zacząć od trójki przyjechał ostatni. Naciskał jak umiał na Jaimona Lidseya, ale młody Australijczyk świetnie się obronił. Na szczęście dla Sparty kapitalnie pojechał Tai Woffinden, prowadząc od startu, do samego końca. Świetnie spisali się też niespodziewanie juniorzy wrocławian, który swój bieg wygrali 5:1. Duża w tym zasługa Przemysława Liszki. Zamknął on wszelkie ścieżki Damianowi Ratajczakowi zaraz po starcie, torując tym samym Michałowi Curzytkowi drogę do pierwszego miejsca.

Jeśli jednak to było niespodziewane, to to co zrobił Liszka w biegu nr 4, to była kosmiczna sensacja. Junior Sparty przywiózł bowiem za plecami Janusza Kołodzieja! Ten starał się jak tylko mógł, już prawie mu się udało, ale Liszka był piekielnie szybki. Najszybszy w sezonie? To wysoce prawdopodobne! Pierwsza seria biegów wyborna dla Spartan (15:9).

Podobną niespodzianką, ale in minus, była zaś póki co postawa Artioma Łaguty. Rosjanin w biegu nr 5 przegrał start z Lidseyem, a potem na dystansie wyraźnie z Doyle’m. Wcześniej wykluczony został Dan Bewley i gospodarze wygrali podwójnie. Fantastyczny zaś był jednak Tai Woffinden. Brytyjczyk tak odstawił w szóstym wyścigu Piotra Pawlickiego, że ten nawet od szprycy spod jego koła był daleko.

Absolutnie szalony był z kolei bieg nr 7. Co tam wyprawiał Michał Curzytek i to przeciwko Sajfudtinowowi oraz Kołodziejowi to trudno opisać. Jeszcze Janowski w tym wszystkim. Przez pierwsze 2,5 okrążenia kolejność tak się zmieniała, że trudno było nadążyć kto jest który. Dopiero potem uciekł do przodu Kołodziej, Janowski oraz Emil stoczyli zwycięski dla Polaka bój o 2 punkty, zaś ten niezwykle ambitny Curzytek został ostatecznie bez zdobyczy.

Trzecia seria przyniosła Spartanom dwa przebudzenia. Wreszcie Łaguta wyglądał jak Łaguta, przywożąc bardzo, bardzo daleko Pawlickiego oraz resztę stawki. Zaś bieg nr 9 wygrał w znakomitym stylu Gleb Czugunow. Ale bohaterem był tam Woffinden. Stoczył on bowiem kapitalny bój z Sajfudtinowem oraz Kołodziejem. Ci dwaj robili wszystko co mogli, żeby zamknąć Taia. W pewnym momencie prawie im się udało, ale „Tajski” kapitalnie wjechał między nich, obu wyprzedzając. Zapewnił tym drużynie podwójne zwycięstwo.

Czwarta seria biegów zaczęła się dla Sparty źle. Doyle oraz Sajfudtinow ograli w sposób imponujący Woffindena i przywieźli dla Unii podwójne zwycięstwo. Czugunow nie wygrał zaś z Jaimonem Lidseyem, ale dzięki defektowi Damiana Ratajczaka udało się dowieźć remis w biegu nr 12. Wtedy jednak nadszedł duet Janowski-Łaguta. Oni dwaj nie pokonali Kołodzieja oraz Pawlickiego. Oni ich po prostu zniszczyli. Zwłaszcza na dystansie Janowski, bo start „Magic” miał jak to on, raczej kiepski.

Na ciekawy manewr zdecydował się w biegach nominowanych trener Unii. W obu wyścigach postanowił postawić na australijski duet Doyle-Lidsey, stosując podwójną rezerwę taktyczną. Ale to już w biegu nr 14 niewiele dało. Łagucie nie dałby rady nawet kierowca F1 w bolidzie. Co więcej, Australijczyków rozdzielił Gleb Czugunow, który świetnie uporał się z Lidseyem i niewiele zabrakło mu do Doyle’a. Sparta już po tym biegu była pewna zwycięstwa, toteż gdy w biegu 15-stym świetnie wystartował Lidsey, WoffindenJanowskim skupili się po prostu na załatwieniu Doyle’a. Wiedzieli bowiem, że nawet remis w tym biegu i tak potwierdzi ich znakomitą, ośmiopunktową zaliczkę przed rewanżem.

Ależ to był kapitalny mecz! Nieważne jaki byłby wynik, to spotkanie to był żużel przez wielkie „Ż”. Wiele znakomitych wyścigów, mijanek, wyprzedzeni, walki. Poszli jedni z drugimi „na noże”. Ale w tej żużlowej szermierce lepsza dziś była Betard Sparta Wrocław. Spartanie dziś pokazywali klasę w kluczowych momentach. Nie zrażali się ewentualnymi wpadkami (dwa razy przegrali 1:5), szybko reagowali na zmiany na tym trudnym, twardym jak skała torze. Artiom Łaguta pomimo iż zaczął bardzo słabo, wszedł w końcu na kosmiczny poziom. Tai Woffinden jeździł dziś jak profesor. Gleb Czugunow również przebudził się w odpowiednim momencie i swoje trzy grosze dołożył. No i juniorzy, dziś o wiele lepsi od tych z Leszna, a Liszka bieg w którym przywiózł za plecami Kołodzieja, będzie pamiętał długo. Zasłużone zwycięstwo i zaliczka, która oczywiście jeszcze nie daje im awansu, ale stawia w znakomitej sytuacji przed rewanżem.

Ten zaś już w niedzielę 12 września na Stadionie Olimpijskim o niepodanej jeszcze godzinie.

Bieg po biegu:

1. Bieg

Woffinden 3 – Sajfudtinow 2 – Lidsey 1 – Łaguta 0 (3:3) Stan meczu: 3:3

2. Bieg

Curzytek 3 – Liszka 2 – Ratajczak 1 – Sadurski 0 (1:5) Stan meczu: 8:4 dla Betard Sparty

3. Bieg

Janowski 3 – Pawlicki 2 – Doyle 1 – Czugunow 0 (3:3) Stan meczu: 11:7 dla Betard Sparty

4. Bieg

Liszka 3 – Kołodziej 2 – Bewley 1 – Sadurski 0 (2:4) Stan meczu: 15:9 dla Betard Sparty

5. Bieg

Lidsey 3 – Doyle 2 – Łaguta 1 – Bewley W (5:1) Stan meczu: 16:14 dla Betard Sparty

6. Bieg

Woffinden 3 – Pawlicki 2 – Czugunow 1 – Ratajczak 0 (2:4) Stan meczu: 20:16 dla Betard Sparty

7. Bieg

Kołodziej 3 – Janowski 2 – Sajfudtinow 1 – Curzytek 0 (4:2) Stan meczu: 22:20 dla Betard Sparty

8. Bieg

Łaguta 3 – Pawlicki 2 – Bewley 1 – Sadurski 0 (2:4) Stan meczu: 26:22 dla Betard Sparty

9. Bieg

Czugunow 3 – Woffinden 2 – Sajfudtinow 1 – Kołodziej 0 (1:5) Stan meczu: 31:23 dla Betard Sparty

10. Bieg

Doyle 3 – Janowski 2 – Lidsey 1 – Liszka 0 (4:2) Stan meczu: 33:27 dla Betard Sparty

11. Bieg

Doyle 3 – Sajfudtinow 2 – Woffinden 1 – Bewley 0 (5:1) Stan meczu: 34:32 dla Betard Sparty

12. Bieg

Lidsey 3 – Czugunow 2 – Curzytek 1 – Ratajczak d (3:3) Stan meczu: 37:35 dla Betard Sparty

13. Bieg

Łaguta 3 – Janowski 2 – Kołodziej 1 – Pawlicki 0 (1:5) Stan meczu: 42:36 dla Betard Sparty

14. Bieg

Łaguta 3 – Doyle 2 – Czugunow 1 – Lidsey 0 (2:4) Stan meczu: 46:38 dla Betard Sparty

15. Bieg

Lidsey 3 – Janowski 2 – Woffinden 1 – Doyle 0 (3:3) Stan meczu: 49:41 dla Betard Sparty

Fogo Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław 41:49

Unia: Sajfudtinow (2,1,1,3), Kołodziej (2,3,0,1), Lidsey (1,3,1,3,0,), Doyle (1,2,3,2,2,), Pawlicki (2,2,2,0) Sadurski (0,0,0), Ratajczak (1,0,D)

Sparta: Woffinden (3,3,2,1,1), Czugunow (0,1,3,2,1), Łaguta (0,1,3,3,3), Panicz (-), Janowski (3,2,2,2,2), Liszka (2,3,0), Curzytek (3,0,1), Bewley (1,W,1,0)

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1095