zamknij

Sport

Tomasz Gollob i Nicki Pedersen to za mało na Spartę

2011-05-23, Autor: Agnieszka Czerniawska
Choć wielu nie wierzyło w siłę wrocławskiej Sparty, to jednak drużynie udało się pokonać zespół z Gorzowa w 6. kolejce Speedway Ekstraligi. Sparta Betard Wrocław wygrała na własnym torze z  Caelum Stal Gorzów 48:42.

Reklama

Już od początku spotkania było wiadomo, że gospodarzom bardzo trudno będzie wygrać albo przynajmniej zremisować. Ekipa z Gorzowa ma w swoim składzie aktualnego i byłego mistrza Świata – Tomasza GollobaNickiego Pedersena. Już same te nazwiska budzą respekt. Ale Sparta nie przestraszyła się silnego przeciwnika i walczyła od samego początku.

Dwa pierwsze wyścigi zakończyły się remisem. W gonitwie numer jeden bezkonkurencyjny był Maciej Janowski, natomiast w biegu drugim Kenneth Bjerre atakował Nickiego Pedersena do samego końca, niestety bezskutecznie. Po trzecim wyścigu wrocławianie wywalczyli dzięki Tomaszowi Jędrzejakowi dwupunktową przewagę, ale w ciągu dwóch kolejnych stracili prowadzenie. Przełomowy okazał się bieg ósmy. Pedersen został wykluczony za dotknięcie taśmy, w powtórce upadek zaliczył Łukasz Cygan, który został wykluczony. Osamotnionemu Bartoszowi Zmarzlikowi nie udało się pokonać pary Piotra ŚwiderskiegoMacieja Janowskiego. Wrocławianie po raz drugi podczas tego spotkania objęli prowadzenie.

W odsłonie dziesiątej Sparta zwiększyła przewagę na 33:27, po podwójnej wygranej Tomasza JędrzejakaDennisa Anderssona. Defekt zaliczył Tomasz Gollob. Kluczowym okazał się bieg dwunasty, również wygrany przez wrocławian na 5:1. Było już wiadomo, że tylko ogromny pech może spowodować przegraną gospodarzy. Tak się na szczęście nie stało. Wyścigi trzynasty i czternasty zakończyły się remisem, natomiast ostatni wyścig, piętnasty, po raz pierwszy w tym spotkaniu podwójnie wygrali goście. Spotkanie zakończyło się wynikiem 48:42 dla Sparty.

Nieoczekiwane zwycięstwo Sparty Betardu Wrocław z pewnością było efektem równej jazdy całego zespołu. Pochwalić przede wszystkim należy menadżera Piotra Barona, który dał kolejną szansę Adamowi Shieldsowi. Australijczyk tym razem nie zawiódł. Zaraz po Tomaszu JędrzejakuPiotrze Świderskim był najlepiej punktującym zawodnikiem drużyny wrocławian. Świetnie spisywali się również Maciej JanowskiDennis Andersson. Gorsze spotkanie zaliczyli natomiast Kenneth Bjerre oraz debiutujący Patrzyk Malitowski.

Wyrównany poziom Sparty Betardu Wrocław napawa optymizmem na kolejne mecze. Znajdą się i tacy, którzy wierzą w miejsce na podium . Jednak żeby o tym myśleć, zawodnicy muszą dawać z  siebie wszystko i nie zawodzić siebie nawzajem. Jedno jest pewne. Najbliższy mecz, 29 maja 2011 w Częstochowie pokaże, czy dobra forma całego zespołu Sparty zagości na dłużej, czy był to tylko jednorazowy przypływ nadziei na lepsze starty.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~ 2011-05-23 07:45:11

    Czy redaktorzy w naszym kraju są aż tak ograniczeni, że nie potrafią poprawnie napisać nazwiska żużlowca. Nicki PeDersen - tak się nazywa ten sportowiec! Już nie chcę wspominać o tym, że nasi komentatorzy, spece od żużla, odkąd pamiętam wymawiają Petersen, mimo iż mają przed oczami kartkę z nazwiskiem pisanym przez D!

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Muzeum Śląska Wrocław to potrzebna inwestycja?




Oddanych głosów: 98