Sport

Twarda walka do końca nie wystarczyła do zwycięstwa. Śląsk - Jagiellonia 2:3

2013-07-28, Autor: Łukasz Maślanka
Śląsk zaimponował ambicją, ale wygrać nie zdołał. Wrocławianie przegrywali z Jagiellonią Białystok już 0:3, ale strzelili dwie bramki i do ostatnich minut meczu próbowali wydrzeć rywalowi punkt. Musieli jednak przełknąć gorycz porażki. I na pierwsze ligowe zwycięstwo w nowym sezonie Śląsk musi poczekać do kolejnego meczu, w którym zmierzy się z Wisłą Kraków.

Reklama

Do końca meczu pozostało tylko kilka minut gry. Śląsk tracił do Jagiellonii Białystok tylko jedną bramkę, a od mniej więcej kwadransa mocno sprawdzał czujność defensywy rywala. Aż wreszcie zza pola karnego mocno uderzył Dudu Paraiba, piłkę tuż przed linią bramkową podbił jeszcze Marco Paixao i... Kapitalną, odruchową interwencją popisał się bramkarz “Jagi” Jakub Słowik. Portugalski napastnik Śląska z wrażenia aż przybił piątkę młodemu golkiperowi drużyny gości. Bo Słowik uratował ją od straty zwycięstwa, na które Jagiellonia ciężko pracowała przez cały mecz. Po chwili mocno uderzał jeszcze Dudu, ale jego strzał nie mógł zagrozić bramce Jagiellonii.
Gdyby Paixao trafił, skutecznie zwieńczyłby pogoń Śląska, która trwała przez kilkanaście minut. Wrocławianie, którzy wcześniej walczyli z własną niemocą, od 70.minuty zaczęli łapać wiatr w żagle. Najpierw bramkę strzelił właśnie Paixao, obsłużony dobrym dośrodkowaniem przez Waldemara Sobotę. A kontaktowego gola strzelił Dudu Paraiba. Zaskoczył bramkarza Jagiellonii próbował też Sebastian MilaSylwester Patejuk. Ale Słowik pewnie radził sobie z ich strzałami. Mila i Paixao na boisku pojawili się dopiero po przerwie. Trener Levy dał im odpocząć po meczu w Podgoricy i chciał jednocześnie zostawić im nieco więcej sił na czwartkowy mecz Ligi Europy z belgijskim Club Brugge. Zmiennicy zdołali rozruszać kolegów z drużyny, którzy w pierwszej odsłonie meczu prezentowali się dość niemrawo. A zadanie mieli całkiem trudne, bo tuż po wznowieniu gry “Jaga” strzeliła trzecią bramkę. W 53. minucie świetnym rajdem przez pół boiska popisał się Balaj, który zdołał posłać piłkę do siatki mimo desperackich nieco prób przerwania jego akcji przez Mariusza PawelcaRafała Gikiewicza, ktory rzucił się do interwencji niemal poza pole karne.
 
Mila zdołał jednak uporządkować grę Śląska, Paixao naciskał białostockich obrońców, a piłkarze Jagiellonii coraz bardziej opadali z sił. Efekt? Wrocławianie strzelili dwa gole i niewiele brakowało, aby powtórzył się scenariusz rozegranego jesienią we Wrocławiu meczu obu ekip, kiedy to Śląsk prowadził 3:0, ale tylko zremisował z “Jagą” 3:3. Podopieczni trenera Piotra Stokowca dali jednak radę dowieźć zwycięstwo do końca meczu.
 
Mecz toczył się w niemiłosiernym upale. Gdy sędzia Bartosz Frankowski rozpoczął to spotkanie, termometry pokazywały aż 36 st. C. Dla Śląska był to drugi już mecz w ciągu kilku dni, który toczył się w takim skwarze. W czwartek piłkarzy trenera Stanislava Levego upałami powitała czarnogórska Podgorica, gdzie zmierzyli się z Rudarem Pljevlja w eliminacjach Ligi Europy. I można było się spodziewać, że wrocławianie będą mieli pewne problemy w tym spotkaniu. Tak też się stało. Przez pierwszy kwadrans mecz toczył się w niezłym tempie, ale później wrocławianie zaczęli opadać z sił, ustępując pola Jagiellonii. A goście potrafili udokumentować przewagę golami. “Jaga” dobrze radziła sobie w środku pola, sprawiając, że defensywni pomocnicy Śląska - Tomasz HołotaPrzemysław Kaźmierczak - szybko złapali po żółtej kartce i musieli grać ostrożniej. A Dalibor Stevanović, który w pierwszym składzie zastąpił Sebastiana Milę, w roli kreującego grę ofensywną Śląska spisywał się bardzo przeciętnie, podobnie jak skrzydłowi: Waldemar Sobota i - zwłaszcza - Sylwester Patejuk. I ten niemrawy Śląsk w pierwszej połowie przyjął dwa ciosy - oba nieco na własne życzenie, bo przez kiepską postawę obrońców. Pierwszy gol dla “Jagi” padł w 22. minucie, gdy niepilnowany w polu karnym Rafał Grzyb pewnie pokonał Rafała Gikiewicza. A tuż przed końcem pierwszej połowy drugiego gola dla drużyny gości strzelił Martin Baran. Znów nie popisali się wrocławscy obrońcy, bo stoper “Jagi” był praktycznie pozostawiony bez krycia tuż przed bramką Śląska. I spokojnie przyjął piłkę, a potem strzelił nie do obrony. W drugiej połowie gospodarze rzucili się odrabiać straty, ale kwadrans dobrej gry to jednak za mało, by wyrwać zasłużone zwycięstwo dobrze dysponowanej we Wrocławiu Jagiellonii.
 
Dwa mecze ligowe i tylko jeden punkt - nie tak wyobrażano sobie we Wrocławiu początek nowego sezonu w wykonaniu Śląska. Zespół trenera Levego w meczu z Jagiellonią Białystok pokazał jednak, że stać go na dobrą grę. Pewnym usprawiedliwieniem jest też fakt, że dla Śląska był to drugi w ciągu kilku dni mecz rozegrany w solidnym upale, a zregenerować sie po takim wysiłku nie jest łatwo. Ale w następnym meczu, a będzie to zaplanowany na 4 sierpnia mecz z Wisłą Kraków, Śląsk musi już wywalczyć trzy punkty. Bo bez zwycięstwa we wrocławskim obozie zrobi się gorąco.
 
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:3 (0:2)
Bramki: Paixao (72.), Dudu Paraiba (81.) - Grzyb (22.), Baran (45.), Balaj (53.).
 
Śląsk Wrocław: R. Gikiewicz - Socha, Pawelec, Kokoszka, Dudu - Sobota, Hołota (81. Ostrowski), Kaźmierczak (46. Mila), Stevanović, Patejuk - Plaku (46. Paixão).
Jagiellonia Białystok: Słowik - Norambuena (76. Bandrowski), M. Baran, Pazdan (58. Ukah), Straus - Kupisz, Tosik, Grzyb, Gajos (46. Balaj), Quintana - Piątkowski.
 
Żółte kartki: Hołota, Kaźmierczak, Pawelec, Kokoszka - Norambuena, Słowik, Tosik.
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
 
Widzów: ok. 11 tys.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~ZZ 2013-07-28
    21:49:41

    0 0

    ślonsk miszcz...

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1246