zamknij

Kultura

Tylko do poniedziałku można podziwiać we Wrocławiu Zdzisława Beksińskiego

2015-08-26, Autor: cel
90 zdjęć autorstwa Zdzisława Beksińskiego od 9 lipca można oglądać w galerii wrocławskiego Centrum Kultury Zamek podczas wystawy pt. Antyfotografia. Prace pochodzą z lat 50. XX wieku, okresu w którym Beksiński intensywnie eksperymentował na polu fotografii i do dzisiaj uważany jest za jednego z najwybitniejszych i najbardziej odkrywczych fotografików tamtych czasów. Wystawę można zwiedzać do 31 sierpnia. Z myślą o tych, którzy nie zdążyli jeszcze obejrzeć wystawy, organizatorzy postanowili wydłużyć godziny otwarcia galerii podczas ostatnich czterech dni trwania ekspozycji (od piątku do poniedziałku 28-31 sierpnia) do godz. 22.

Reklama

Po sukcesie tegorocznej wystawy grafik Zdzisława Beksińskiego, zorganizowanej przez Centrum Kultury "Zamek" w rocznicę tragicznej śmierci artysty (luty 2015), którą w ciągu miesiąca obejrzało 8 tysięcy zwiedzających, organizatorzy poszli za ciosem i na okres wakacji przygotowali kolejną wystawę prac artysty. Tym razem zaprezentowane zostaną zdjęcia autorstwa Zdzisława Beksińskiego. To właśnie fotografia byłą dziedziną sztuki, od której Beksiński rozpoczął swoją artystyczną podróż.

 

W latach 1957-1960 wspólnie z Bronisławem Schlabsem i Jerzym Lewczyńskim tworzył nieformalną grupę artystyczną, która organizowała wystawy fotograficzne i poszukiwała ciekawych rozwiązań w dziedzinie fotografii. Zdjęcia Zdzisława Beksińskiego cechuje innowacyjne podejście, kreatywność i wysoki poziom.

 

Niekwestionowane artystyczne walory spowodowały, że Beksiński do dziś uważany jest za jednego z najwybitniejszych i najbardziej odkrywczych fotografików lat 50. Wykonane wówczas zdjęcia świadczą o skłonności Beksińskiego do silnych zniekształceń figury ludzkiej i do poszukiwań czysto estetycznych, abstrakcyjnych, które rozwinęły się w jego późniejszej twórczości.

 

 

Beksiński był jednym z prekursorów fotografii kreacyjnej, w niej tylko widząc przyszłość fotografii. Uważał, że w tej dziedzinie sztuki panuje kryzys, który można przezwyciężyć zrywając z tradycyjną fotografią albo tworząc fotomontaże. „Fotografika tradycjonalistyczna? Chyba szkoda papieru na to, by udowadniać kompletną jałowość wszelkich dalszych poszukiwań w tej dziedzinie. To są już na pewno drzwi zamknięte”- pisał Beksiński w manifeście artystycznym pt. "Kryzys w fotografii i jak go przezwyciężyć".

 

Zdzisław Beksiński nie miał wynajętych modeli, zazwyczaj pozowali mu najbliżsi i znajomi. Najczęściej modelką była żona Zofia Stankiewicz. To właśnie w portrecie w ciekawy sposób ukazują się poszukiwania formalne Beksińskiego. Od prostych, intymnych portretów poprzez portrety abstrakcyjne, aranżowane, aż do fantastycznych.

 

Innym bohaterem zdjęć Beksińskiego była okolica, plenery, ale także w tej fotografii uciekał jak najdalej od fotografii reportażowej ku uniwersalności kompozycji. Na początku lat 60. Beksiński uznał, że fotografia nie pozwala na pełne oddanie jego wizji estetycznych, zarzucił ją i zajął się rysunkiem.

 

Zdjęcia prezentowane na zamkowej wystawie pochodzą z kolekcji Anny i Piotra Dmochowskich przekazanych do dyspozycji Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Muzeum Śląska Wrocław to potrzebna inwestycja?




Oddanych głosów: 210