Sport

Udany rewanż WKS-u. Kontrolowane zwycięstwo nad Notecią [RELACJA]

2018-02-01, Autor: prochu

Koszykarze Śląska Wrocław pokonali Noteć Inowrocław 89:76 w spotkaniu 21. kolejki pierwszej ligi. Podopieczni Radosława Hyżego niemal przez pełne 40 minut kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Świetne zawody rozegrali zdobywcy double-double - Aleksander Dziewa (17 punktów, 11 zbiórek) i Jan Grzeliński (20 punktów, 10 asyst). Najskuteczniejszym zawodnikiem WKS-u był Jakub Musiał, który rzucił 21 "oczek".

Reklama

Pod nieobecność kontuzjowanego Adriana Mroczek-Truskowskiego, opaskę kapitańską przejął Jakub Musiał. W pierwszej piątce znaleźli się oprócz niego Jan Grzeliński, Mikołaj Ratajczak, Aleksander Dziewa i Karol Michałek. Wrocławianie od początku spotkania imponowali świetną skutecznością zza łuku, która pozwoliła zbudować kilkupunktową przewagę nad gośćmi. W pierwszej kwarcie podopieczni Radosława Hyżego trafili aż 7 trójek. Rywale odgryzali się prostą, aczkolwiek skuteczną koszykówką - rzutami po zasłonie i grą tyłem do kosza wysokich. Optycznie lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, ale dwa celne rzuty osobiste Aleksandra Filipiaka w końcówce pierwszej części gry doprowadziły do remisu 32:32.

W drugiej ćwiartce Śląsk ponownie odskakiwał na kilka punktów, zawodnicy Marcina Grockiego cały czas trzymali się jednak blisko. Dobre zawody rozgrywał ligowy wyjadacz Wojciech Żurawski, a wspomagali go Grzegorz Małecki czy Łukasz Paul. Wojskowi w dalszym ciągu starali się kąsać zza łuku, z dobrej strony pokazał się wchodzący z ławki Karol Kutta. Ostatecznie Noteć osiągnęła swój cel i nie dała odskoczyć gospodarzom przed przerwą. Po dwóch kwartach prowadzili oni tylko 51:46.

Trzecia część meczu okazała się najbardziej nerwową ze względu na grę zawodników Radosława Hyżego. Koszykarze WKS-u złapali kilka przestojów w ataku, przez co inowrocławianom w końcu udało się doprowadzić do remisu. Fakt ten musiał podziałać na gospodarzy motywująco, gdyż od tego momentu zaczęli grać na tyle dobrze, że rywal nie był już w stanie ich dogonić.

W decydującą kwartę wrocławianie wchodzili prowadząc 70:64 i przez pierwsze trzy minuty powstrzymali zawodników Noteci od trafiania do kosza. Gdy goście zdobyli pierwsze punkty, było już 77:66 dla Śląska. Goście zdołali pod koniec meczu zbliżyć się jeszcze na różnicę 7 oczek, wrocławianie w pełni kontrolowali jednak przebieg wydarzeń na parkiecie i ostatecznie zwyciężyli 89:76.

- Opaska kapitana rzeczywiście mi się dziś przysłużyła, udało się zdobyć 21 punktów i zagrać fajny mecz, ale wygraliśmy nie tylko dzięki mojej w miarę dobrej postawie, a postawie całej drużyny. Zagraliśmy naprawdę dobrze, nie licząc kilku przestojów, które chcemy w przyszłości wyeliminować. W ataku mimo to byliśmy dziś naprawdę skuteczni - mówił po meczu Jakub Musiał.

Następny rywal WKS-u to Siarka Tarnobrzeg, która notuje obecnie serię już sześciu porażek z rzędu. Z jednej strony gospodarze sobotniego meczu z pewnością za wszelką cenę chcą się przełamać, z drugiej - wydaje się, że moment ich kryzysu jest dla Śląska świetną okazją na trzecie w nowym roku zwycięstwo. Początek spotkania w sobotę (3 lutego) o godzinie 18.

Śląsk Wrocław - Noteć Inowrocław 89:76 (32:32, 19:14, 19:18, 19:12)
Śląsk: Musiał 21 (4), Grzeliński 20 (3), Dziewa 17 (2), Kutta 9 (1), Ratajczak 7 (1), Michałek 6, Stawiak 4, Pławucki 3, Bluma 2, Żeleźniak 0.
Noteć: Małecki 21 (2), Paul 17 (2), Żurawski 17, Filipiak 16 (3), Sroczyński 4, Szczepanik 1, Marciniak 0, Adamczewski 0.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy ulica Szczytnicka powinna być deptakiem?



Oddanych głosów: 1826