zamknij

Kultura

Ukryte piękno ulicy Ukrytej

2016-06-18, Autor: Katarzyna Podstawek
Są takie przestrzenie, których zadaniem jest pozostać ukrytym przed światem. Są niczym małe wszechświaty, przechowujące pieczołowicie cenną zawartość, kapsuły czasu, zamrożone w pyle okrucieństw wojny czy klęsk żywiołowych, zupełnie jak starożytne Pompeje.
Takim właśnie mikro-światem, pełnym piękna ocalonego od zapomnienia, jest wrocławska ulica Ukryta. Dawna Fiedlerstraße, niegdyś doszczętnie przykryta gruzem, dziś przypomina o czarze przedwojennego miasta. Powab bogato zdobionych kamieniczek został jednak okupiony ofiarą. W czasie II wojny światowej uległ zniszczeniu niemalże cały południowy odcinek, zasypując gruzem całą przestrzeń aż do wlotu w dzisiejszą ulicę Sienkiewicza. Początek Ukrytej sięga 1900 roku, pierwsze kamienice czynszowe zaczęły pojawiać się na niej już dwa lata po wytyczeniu, większość pochodzi właśnie z okresu 1902-1904.Na patrona traktu wybrano postać mieszczanina Heinricha Fiedlera. To nie tylko założyciel Królewskiej Szkoły Rzemiosł, zlokalizowanej w budynku należącym obecnie do Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej przy ul. Bolesława Prusa, ale także warta poznania, barwna osobowość. Urodzony 10 lutego 1833 w Nysie, na dobre związał się z Wrocławiem, kiedy wyjechał z rodzinnego miasta na studia z zakresu Nauk Przyrodniczych i Matematyki. Odkrywszy talent do nauczania, Fiedler dość szybko uzyskał certyfikat, uprawniający go do bycia nauczycielem licealnym, później dość szybko awansował, zmieniając posady na coraz to bardziej prestiżowe. Wielką pasją pedagoga była mineralogia, od 1855 pracował nawet w muzeum mineralogicznym Uniwersytetu Wrocławskiego w niepełnym wymiarze godzin, jako kustosz. Jego ambicje sięgały jednak dużo wyżej. Niezwykle utalentowany i pracowity, z łatwością i powodzeniem angażował się w kolejne projekty. Próbował swoich sił w handlu, został filantropem oraz członkiem loży masońskiej, gdzie równie szybko piął się po szczeblach hierarchii i w niedługim czasie zasiadał już na miejscu mistrza. Błyskotliwa kariera zawiodła Fiedlera, chociażby na tzw. konferencję grudniową z 1891, odpowiedzialną za jedną z ważniejszych reform w niemieckim szkolnictwie, dotyczących szkolnictwa wyższego. Również w 1891 został mianowany ministrem ds. Handlu i Przemysłu oraz członkiem stałej Komisji Edukacji Technicznej.

Przez większość życia towarzyszyła mu pierwsza żona, z domu Borsig, z którą rozwiódł się aż po trzydziestu latach szczęśliwego małżeństwa. Zaledwie kilka lat przed śmiercią po długiej i bolesnej chorobie związał się z wieloletnią przyjaciółką domu, która okazała się wierną pielęgniarką w jego ostatnich dniach. Według archiwaliów miejskich łagodna śmierć powitała go w ukochanym Wrocławiu 22 stycznia 1899 roku. Jako nader ambitny człowiek-orkiestra zdecydowanie uosabiał ideały cesarstwa, doskonale więc pasował na patrona mieszczańskiej uliczki, jednocześnie jego skrywane przed światem liczne talenty doskonale korespondują z ukrytym pięknem Ukrytej.

Wykwintne, bogato zdobione kamieniczki z sygnaturkami stanowią świetny przykład architektury mieszczańskiej początku XX wieku. Okres ten z jednej strony przypadał na rozkwit secesyjnych form, nawiązujących subtelnie do barokowych rezydencji z wystawnym, często boniowanym piano nobile. Z drugiej zaś, uosabia utylitarne pragnienie oszczędności przestrzeni (rozbudzone już przecież, biorąc pod uwagę powstanie klasycystycznej kamienicy paryskiej), co w niedalekiej przyszłości zaowocuje powstaniem modernizmu. Budynki zdobią fantazyjne szczyty z lunetami, eklektyczne balustrady i sygnaturki, oraz wspaniałe opaski nadokienne. Rzecz jasna, XXI wiek przydał obiektom niezliczone talerze telewizji satelitarnej czy kable. Niemniej jednak każdemu miłośnikowi okazałych kamienic, czy też po prostu ciekawskiemu turyście zwiedzenie ulicy Ukrytej można polecić z czystym sumieniem.
Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~arci 2016-06-19 12:28:02

    Wrocław nalleżał do prekursowrów architektury przełomu wieków. To we wrocławiu rodziły się kierunki i style .To u nas we Wrocławoiu byli najlepsi architekci Europy.

    5 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto powinien być wiceprezydentem Wrocławia "z Nowoczesnej"?




Oddanych głosów: 252