zamknij

Sport

Unia Leszno odprawiona z kwitkiem. Betard Sparta Wrocław w finale PGE Ekstraligi 2021!

2021-09-12, Autor: Bartosz Królikowski

Dokonali tego! Unia Leszno była dla nich demonem z przeszłości. Prawdziwą zmorą. Ale tym razem to oni są górą. Betard Sparta Wrocław pokonała w rewanżu Unię Leszno 47:43 i pojedzie w wielkim finale PGE Ekstraligi 2021.

Reklama

Stwierdzenie że Betard Sparta wygrywając w Lesznie ośmioma punktami, zapewniła sobie awans do finału, byłoby oczywiście przedwczesne, bo sport nie takie rzeczy widział. Niemniej trudno zaprzeczyć, iż krok jaki w pierwszym meczu postawili w tym kierunku wrocławianie, był ogromny. Sparta po raz pierwszy od lat była faworytem dwumeczu z Unią i potwierdziła to. Na Stadionie im. Alfreda Smoczyka, żużlowcy WTS-u pojechali lepiej, pewniej i w kluczowych momentach skuteczniej od rywali.

Bardzo dobrą robotę wykonali juniorzy, którzy znacznie przewyższali swoich odpowiedników z Leszna, co mimo iż Unia nie dysponuje mocną formacją juniorską, było jednak zaskoczeniem. Poza tym Sparta wygrała dzięki temu co zawsze, czyli pewne trio Woffinden-Janowski-Łaguta, plus wsparcie Czugunowa i Bewleya. W przypadku tego drugiego minimalne (2 punkty), także pole do poprawy wciąż jest, co tylko świadczy o sile wrocławian.

Na Stadionie Olimpijskim, Spartanie mieli za zadanie postawić kropkę nad „i”. Podpisać wyrok na Unię, przełamać klątwę przegranych dwumeczów z nimi i awansować do wielkiego finału. Aby zagrozić Sparcie, lesznianie potrzebowali zaś praktycznie cudu. Najlepszego i to zdecydowanie meczu w sezonie. Unia to Unia. Skreślać ich nigdy nie wolno. Jednak nikt we Wrocławiu nie wyobrażał sobie roztrwonić taką przewagę w domu. Każdy za to nie tylko sobie wyobrażał, ale był pewien, że czekało nas ściganie prima sort. Ten pierwszy mecz pomimo dość wyraźnego wyniku, obfitował w kapitalne batalie na torze i tym razem nie miało być inaczej.

Akurat dwa pierwsze biegi tego meczu nie były przykładem jakichś szczególnych emocji. Najpierw Łaguta oraz Woffinden po wygranym starcie, znakomitą jazdą drużynową nie dali najmniejszych szans goniącemu ich Emilowi Sajfudtinowowi. U juniorów z kolei dominująco i bez zagrożenia zatriumfował nad parą wrocławską Damian Ratajczak.

Napięcie wzrosło z kolei w biegu nr 3. Rozgrywanym na dwa podejścia. Za pierwszym razem, Piotr Pawlicki wygrał start, ale Maciej Janowski z Glebem Czugunowem szybko go dogonili i przegonili. Zawodnik gości nie odpuścił jednak Glebowi, a po ich starciu na wirażu, żużlowiec Sparty upadł. Sędzia uznał, że Pawlicki nie zawinił i wykluczył z powtórki Czugunowa. W niej kapitalnie poradził sobie „Magic”, który podgryzał przez pół wyścigu Pawlickiego, aż w końcu kapitalnym manewrem pokazał mu plecy i zdobył trójkę.

W drugiej serii biegów ponownie kapitalnie spisali się Łaguta oraz Janowski. Obaj nie mogli liczyć na wsparcie partnerów, bowiem Czugunow oraz Liszka nie liczyli się w swych biegach. Ale obaj byli potwornie szybcy. Sajfudtinow, Doyle, czy Lidsey, to się nawet zbytnio na szprycę spod ich kół się nie załapali. Ściganie było za to w biegu nr 7. Znakomity start zanotował Dan Bewley i pognał do przodu ku trzem punktom. Piękną walkę stoczyli zaś WoffindenPawlickim. „Tajski” był wyraźnie szybszy od swojego rywala, ale „Piter” bronił się bardzo skutecznie i dowiózł 2 pkt.

Nad tor we Wrocławiu nadszedł w międzyczasie deszcz, więc sędziowie musieli się sprężać, aby przejechać co najmniej 12 biegów, bo tyle w play-off to minimum by zaliczyć mecz. W trzeciej serii pogromcę w postaci Jasona Doyle’a znalazł Maciej Janowski. Ale brytyjski duet Bewley-Woffinden znów świetnie się spisał. Tym razem pierwszy przyjechał Tai, który znakomicie wystartował. Bewley walczył jeszcze o podwójne zwycięstwo dla Sparty, ale Sajfudtinow nie dał się wyprzedzić.

Poza wszelką konkurencją konkurencją nadal był Artiom Łaguta. W biegu nr 10 znów przyjechał niezwykle daleko przed rywalami, tym razem przed Pawlickim oraz Ratajczakiem. W jedenastym zaś w pewnym momencie na podwójnym prowadzeniu byli goście, a konkretnie Doyle oraz Sajfudtinow. Ale Woffinden z Czugunowem broni nie złożyli i jednym wspólnym atakiem „połknęli” Rosjanina, zapewniając sobie remis w tym biegu.

Każdy punkt przybliżał Spartę do celu. Celu który osiągnęli już w pełni oficjalnie po 13 biegach. W wyścigu nr 12 przegrał z Jasonem Doylem, Artiom Łaguta, a Macieja Janowskiego bieg później pokonał Piotr Pawlicki. To nie miało jednak znaczenia, bowiem 6 pkt jakie Sparta w tych biegach zdobyła, już wówczas oficjalnie potwierdziło że BETARD SPARTA WROCŁAW AWANSOWAŁA DO WIELKIEGO FINAŁU PGE EKSTRALIGI 2021!

Można się było zastanawiać, czy w takim wypadku zawodnicy pojadą w ogóle biegi nominowane. Opady deszczu rozwodniły bowiem solidnie tor na Olimpijskim. Widać było że choćby Łaguta czy Janowski nie szarżowali już zbytnio w ostatnich swoich startach, bo szarpało im motocyklami, a narażanie zdrowia przed finałem było bez sensu. Deszcz jednak ustał, co ostatecznie przekonało sędziów do dokończenia zawodów.

Biegi nominowane Spartanie jechali już jednak na luzie i bez ryzyka. Trener Dariusz Śledź zresztą odpuścił start w nich Artiomowi Łagucie, toteż w biegu nr 15 desygnował do boju Michała Curzytka. W nich łącznie minimalnie lepsza była Unia, ale to nie miało już znaczenia. Betard Sparta po raz drugi w play-off i czwarty w sezonie pokonała Unię Leszno i w wielkim stylu wjechała do finału, gdzie zawalczy o złoto.

Spartanie nie pozostawili ani w tym starciu, ani ogólnie w całym dwumeczu złudzeń, kto w tym sezonie jest mocniejszy. Było dokładnie tak jak sobie to wrocławianie wymarzyli. Dziś dopóki deszcz nie zaczął rozmiękczać toru i ścigać można się było bez problemów, Spartanie potwierdzali klasę. Szczególnie warto pochwalić Taia Woffindena. Do „Tajskiego” w ubiegłych latach można było mieć nieco pretensji za play-off. Że często w nich zawodził. Zaś w tym roku póki co jest w nich w świetnej formie i jeśli w finale to utrzyma, a mamy wszelkie podstawy przypuszczać że tak będzie, to „trójząb” jaki tworzy z Łagutą oraz Janowskim będzie piekielnie ostry. Ostry oraz w pełni gotowy, by wywalczyć dla Sparty pierwsze od 15 lat złoto.

Walka o przejście do historii rozpocznie się w niedzielę 19 września. Kim będą rywale WTS-u? Dowiemy się jeszcze dziś, gdy swój dwumecz rozstrzygną Motor Lublin oraz Stal Gorzów. W pierwszym meczu w Gorzowie, lepsi byli lublinianie, którzy zatriumfowali 49:41.

Bieg po biegu

1. Bieg

Łaguta 3 – Woffinden 2 – Sajfudtinow 1 – Lidsey 0 (5:1) Stan meczu: 5:1 dla Betard Sparty

2. Bieg

Ratajczak 3 – Curzytek 2 – Liszka 1 – Sadurski 0 (3:3) Stan meczu: 8:4 dla Betard Sparty

3. Bieg

Janowski 3 – Pawlicki 2 – Kołodziej 1 – Czugunow w (3:3) Stan meczu: 11:7 dla Betard Sparty

4. Bieg

Doyle 3 – Bewley 2 – Ratajczak 1 – Curzytek 0 (2:4) Stan meczu: 13:11 dla Betard Sparty

5. Bieg

Łaguta 3 – Doyle 2 – Lidsey 1 – Czugunow 0 (3:3) Stan meczu: 16:14 dla Betard Sparty

6. Bieg

Janowski 3 – Sajfudtinow 2 – Kołodziej 1 – Liszka 0 (3:3) Stan meczu: 19:17 dla Betard Sparty

7. Bieg

Bewley 3 – Pawlicki 2 – Woffinden 1 – Sadurski 0 (4:2) Stan meczu: 23:19 dla Betard Sparty

8. Bieg

Doyle 3 – Janowski 2 – Curzytek 1 – Lidsey 0 (3:3) Stan meczu: 26:22 dla Betard Sparty

9. Bieg

Woffinden 3 – Sajfudtinow 2 – Bewley 1 – Kołodziej d (4:2) Stan meczu: 30:24 dla Betard Sparty

10. Bieg

Łaguta 3 – Ratajczak 2 – Pawlicki 1 – Czugunow 0 (3:3) Stan meczu: 33:27 dla Betard Sparty

11. Bieg

Doyle 3 – Woffinden 2 – Czugunow 1 – Sajfudtinow 0 (3:3) Stan meczu: 36:30 dla Betard Sparty

12. Bieg

Doyle 3 – Łaguta 2 – Liszka 1 – Ratajczak 0 (3:3) Stan meczu: 39:33 dla Betard Sparty

13. Bieg

Pawlicki 3 – Janowski 2 – Bewley 1 – Lidsey 0 (3:3) Stan meczu: 42:36 dla Betard Sparty

14. Bieg

Woffinden 3 – Sajfudtinow 2 – Ratajczak 1 – Bewley 0 (3:3) Stan meczu: 45:39 dla Betard Sparty

15. Bieg

Doyle 3 – Janowski 2 – Pawlicki 1 – Curzytek 0 (2:4) Stan meczu: 47:43 dla Betard Sparty

Betard Sparta Wrocław – Fogo Unia Leszno 47:43

Betard Sparta: Woffinden (2,1,3,2,3), Panicz (-), Łaguta (3,3,3,2), Czugunow (w,0,0,1), Janowski (3,3,3,2,2), Curzytek (2,0,1,0), Liszka (1,0,1), Bewley (2,3,1,1,0)

Unia: Sajfudtinow (1,2,2,0,2), Kołodziej (1,1,d), Lidsey (0,1,0,0), Doyle (3,2,3,3,3,3), Pawlicki (2,2,1,3,1), Ratajczak (3,1,2,0,1), Sadurski (0,0)

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Muzeum Śląska Wrocław to potrzebna inwestycja?




Oddanych głosów: 107