zamknij

Sport

Vitezslav Lavicka: Rozumiem, że kibice są sfrustrowani

2019-04-26, Autor: Artur Gołdyn

Śląsk Wrocław przegrał w 32. kolejce Lotto Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze 1:2 i spadł do strefy spadkowej. - Sytuacja jest trudna, ale wierzę w moich zawodników. Zmobilizujemy się na ostatnie mecze, tak, aby się utrzymać - zapewniał po meczu szkoleniowiec WKS-u Vitezslav Lavicka.

O meczu...
Ciężko coś powiedzieć. Wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudny mecz. Mieliśmy dobry początek meczu, pierwsza akcja i rzut karny. Później rywale szli w górę, byli aktywniejsi, groźniejsi, mieli dobrą organizację gry. Początek drugiej połowy, rzut karny dla rywali i 1:1. Czuć było, że Górnik ma jakość. Moi zawodnicy walczyli, ale błąd, stały fragment gry i zrobiło się 1:2. Sytuacja jest trudna. Nasza tendencja jest taka, że jesteśmy coraz niżej w tabeli. Wierzę jednak w moich zawodników, zmobilizujemy się na ostatnie mecze, tak aby się utrzymać. Ale teraz sytuacja jest trudna. Mamy problemy zdrowotne, kontuzje, ale wierzę, że się zmobilizujemy na następny mecz.

Reklama

O tym czy czuje niepokój przed spadkiem...
Nasza pozycja jest trudna, ale w grze jest jeszcze 15 punktów. Będziemy walczyli o każdy punkt, o każde zwycięstwo do końca sezonu.

O występie Mariusza Pawelca i zmianach w pierwszym składzie...
Mariusz jest przygotowany, to zawodnik bardzo doświadczony z bardzo dużym charakterem. Dzisiaj dużo walczył. Zrobiliśmy sześć zmian w pierwszej jedenastce, ale wyniku nam brakuje. To nie koniec sezonu dla nas. Teraz szybka regeneracja i szykujemy się na Wisłę Kraków.

O wprowadzeniu Tarasovsa na boisko...
Mieliśmy problemy z kontuzjami, a na ławce tylko on był z zawodników defensywnych. Reszta to byli zawodnicy ofensywni. Potrzebowaliśmy utrzymać środek pola i po to wszedł Igors na boisko. To prawda, Igors zrobił błąd, ale w tamtym momencie potrzebowaliśmy na boisku środkowego, defensywnego pomocnika. Na ławce siedział tylko Igors Tarasovs.

O zmianie Krzysztofa Mączyńskiego...
Został zmieniony z powodu kontuzji mięśnia przywodziciela.

O zachowawczej grze od samego początku meczu...
Ja tak nie myślę. Strzeliliśmy szybko bramkę. Potem jak szedł mecz to Górnik miał jakość, miał piłkę. Byli dobrzy w kombinacyjnych podaniach, ale u nas dobrze funkcjonowała defensywa. Im dalej w mecz tym Górnik szedł w górę. Problemem jest nasza psychika. Nasi zawodnicy walczyli, ale brakuje nam doświadczenia.

Jak zmotywować zespół przed meczem z Wisłą...
Bardzo dobre pytanie. To jest bardzo ważna kwestia dla mnie i dla mojego sztabu, ale będziemy robić wszystko, aby piłkarze byli gotowi.

O konfrontacji z kibicami po końcowym gwizdku...
Ja rozumiem, że nasi kibice są sfrustrowani. My wiemy, że gramy za Śląsk, za nich, za miasto, za Wrocław i zawodnicy to wiedzą. Presja jest ogromna, każdy zawodnik w trakcie meczu stara się do tego dopasować. Kibice dają nam wsparcie za co im ogromnie dziękujemy. W następnych meczach zawodnicy dadzą z siebie wszystko, aby się w Ekstraklasie utrzymać.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy we Wrocławiu powinien powstać skwer Pawła Adamowicza?





Oddanych głosów: 629