Prowizoryczne podesty pozbijane z resztek desek służące co niedzielę handlowcom z bazaru, tory zasypane piachem i tłuczniem, zdezelowane, obrzydliwe budy poustawiane gdzie popadnie i góry śmieci - tak dziś wyglądają perony wrocławskiego Dworca Świebodzkiego. To obraz nędzy i rozpaczy. Na szczęście, za kilka lat się to zmieni.
Ostatni pociąg na Dworcu Świebodzkim pojawił się w 2016 roku. Ale był to tylko okolicznościowy przejazd pociągu Klubu Sympatyków Kolei. Regularne połączenia kolejowe z tego położonego najbliżej ścisłego centrum Wrocławia dworca przestały istnieć w 1991 roku. Wcześniej to właśnie z Dworca Świebodzkiego kursowały pociągi do Jeleniej Góry, Legnicy i Głogowa. Od tego czasu dworzec niszczeje. Perony są dziś w fatalnym stanie. Nie dojadą już na nie nawet okolicznościowe pociągi, bo tory prowadzące do Świebodzkiego zostały tuż przed dworcem zasypane. Na samych peronach prowizorycznymi podestami zabudowali je zaś kupcy, handlujący co niedzielę na tutejszym targowisku.
Ten obraz na szczęście się zmieni. Dworzec Świebodzki przejdzie przebudowę, podobnie jak prowadząca do niego linia kolejowa. Władzom Dolnego Śląska udało się zdobyć na ten cel rządowe pieniądze. Już w kwietniu tego roku premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że na przywrócenie połączeń na Dworzec Świebodzki nasz region dostanie od państwa 160 z potrzebnych 200 milionów złotych. Na Świebodzki mają dzięki temu przyjeżdżać pociągi z Legnicy, Środy Śląskiej i Wołowa.
Kiedy? Dokładnych dat na razie nie ma. Ale nie później niż za 5 lat, bo do 2028 roku muszą zostać wydane pieniądze przeznaczone na ten cel przez państwo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze