zamknij

Sport

Walczyli bardzo dzielnie, zabrakło niewiele. Koszykarski Śląsk minimalnie przegrał we Francji

2021-10-27, Autor: Bartosz Królikowski

Słabszy okres w ostatniej kwarcie zadecydował. Koszykarze Śląska Wrocław przegrali 83:86 na wyjeździe z francuskim Boulougne Metropolitans 92 w meczu drugiej kolejki EuroCup. Mimo porażki, wrocławianie dali swoją postawą powody do optymizmu.

Reklama

Przed koszykarskim Śląskiem niezwykle ważny czas. Końcówka 2021 roku, najbliższe 2 miesiące, mogą zdefiniować o co wrocławianie będą walczyć w trwającym sezonie. To będzie czas naprawy tego, co popsuło się na początku. Przede wszystkim w Energa Basket Lidze, jak i EuroCup. Akurat w tych drugich rozgrywkach WKS rozegrał póki co tylko jeden, choć przegrany mecz. Starcie z Lietkabelisem było zdecydowanie z gatunku tych „do zapomnienia”. Jednakże nie dlatego że przegrane wysoko. Właśnie dlatego że przegrane stosunkowo nisko (59:70). Z rywalem, który grał na takim poziomie, że Śląsk choćby w przyzwoitej formie pewnie by ich pokonał. Jednak w sytuacji w której do kosza potrafi trafić tylko 3 zawodników, wygrać nie da się z nikim.

Tym razem jednak, WKS przystępował do meczu po przełamaniu. Przełamaniu w znakomitym stylu, bo wygrać z kimkolwiek 102:60 to wielki wyczyn. MKS Dąbrowa Górnicza nie miała absolutnie nic do powiedzenia ani przez minutę. Trudno było wręcz wskazać w drużynie Andreja Urlepa kogoś wyróżniającego się in minus. Oni z pewnością czekali na taki mecz. Słabszy rywal? Może i tak. Ale na takich też się nacinali w tym sezonie. Poza tym zespół któremu tak wiele rzeczy poszło ostatnio źle, będzie czuł ulgę gdy pójdzie dobrze. Bez względu na okoliczności.

Oczywiście przed nimi jeszcze mnóstwo pracy i wyzwań, ale z dużo lepszym nastawieniem mogli polecieć do Francji, na swój pierwszy wyjazdowy mecz EuroCup. Ich rywale, Boulougne Metropolitans 92 to szósty zespół minionego sezonu ligi francuskiej. Ten rozpoczęli bardzo dobrze, bo z bilansem 4 zwycięstw i tylko 1 porażki są aktualnie wiceliderami. W swoim ostatnim spotkaniu wysoko wygrali z Orleans Loiret Basket 94:80.

Wrocławianie zdecydowanie nie byli zatem faworytem i jakby na potwierdzenie tego weszli w mecz wprost koszmarnie. Trudno bowiem inaczej określić sytuację, w której zaczynasz od stanu 0:11. Pierwsze „deski” już na dzień dobry. Ale WKS szybko otrząsnął się z szoku, rzucając do odrabiania strat. Co najważniejsze, szło im to bardzo dobrze. Mieli co prawda kłopot z zatrzymaniem niezwykle skutecznego Willa Cummingsa (12 pkt tylko w I kwarcie!), ale sami nie odstawali. Wzorem meczu z Lietkabelisem, świetnie pod kosz wjeżdżał Cyril Langevine, ale tym razem miał wsparcie. Choćby od Jakuba Karolaka, który przełamał się przeciwko Dąbrowie Górniczej, rzucając ponad 20 pkt.

Druga kwarta nie ustępowała pierwszej jeśli chodzi o tempo. Oba zespoły nie bawiły się w półśrodki i atakowały szybko oraz naprawdę skutecznie. Taka gra zdecydowanie mogła się podobać. Zwłaszcza tym którzy oglądali parszywie rwane starcie WKS-u z Lietkabelisem. Wrocławianie grali lepiej jako kolektyw niż przeciwko Litwinom. To nie było trzech zawodników i przepaść. Brakowało tylko szczelniejszej defensywy. Choć również w niej można było znaleźć coś imponującego. Konkretnie Ivana Ramljaka. Ile przechwytów on zaliczył w kwarcie nr 2 to głowa mała. Zawodnicy z Francji musieli co chwilę spoglądać na piłkę, aby się upewnić że wciąż ją w ogóle mają. To wszystko pozwoliło na wyrównany bój w pierwszej połowie, zakończony minimalnym prowadzeniem gospodarzy 49:47.

Po powrocie na parkiet gra wciąż była niezwykle emocjonująca. Zarówno Śląsk jak i Metropolitans szli praktycznie rzut za rzut, a żadna nie była w stanie wypracować przewagi. Niemniej tuż przed końcem trzeciej partii to WKS po raz pierwszy w meczu wyszedł na prowadzenie (69:67), ustawiając się w lepszej sytuacji na ostatnią fazę meczu.

Czwarta kwarta to był zaś dla wrocławian prawdziwy rollercoaster. Zaczęli ją bardzo słabo, bo w 5 minut rzucili zaledwie 2 pkt. Sporo strat im się wówczas przydarzyło. Gospodarze wykorzystali to dokumentnie, bowiem odskoczyli aż na 10 pkt (85:75). Gdy wydawało się że WKS już się nie pozbiera, nadzieję w ich serca wlał Kerem Kanter. Turek w przeciągu kilku chwil trafił za 3, a potem jeszcze wykorzystał kontrę, czym sprawił, iż końcówka była niezwykle emocjonująca. Zwłaszcza że kilka dziwnych decyzji podjęli w niej sędziowie. Niekorzystnych dla Śląska. Wrocławianie tracili 3 pkt, na 3 sekundy przed końcem, ale mieli piłkę. Niestety ostatni rzut z bardzo trudnej pozycji oddawać musiał Kodi Justice i nie trafił. WKS minimalnie uległ gospodarzom.

Porażka porażce nierówna. WKS dziś przegrał we Francji, ale swoją postawą naprawdę wiele wygrał. Kto wie czy wrocławianie nie pokazali nawet więcej niż w tym pogromie MKS-u Dąbrowa Górnicza. Wszakże dziś poprzeczka wisiała o wiele wyżej, a Śląsk odważnie spojrzał w górę i powiedział „dam radę!”. Minimalnie nie dał, ale dał za to sygnał, że ich forma idzie ku lepszemu. Mogli się wrocławianie podobać dziś w ataku. To nie jest zespół zbyt szybko grający, ale tym razem potrafili podkręcić tempo i nie ulegać w budowaniu akcji faworyzowanym rywalom. Do tego byli skuteczni. Poza tymi pięcioma minutami ostatniej kwarty, które zadecydowały ostatecznie o ich porażce. Niemniej udowodnili że potrafią zagrać na poziomie europejskim, a biorąc pod uwagę iż ten zespół dopiero się odbudowuje, jest potencjał na jeszcze więcej. Biorąc pod uwagę jakie wyzwania ich czekają, będzie, oj będzie gdzie to sprawdzić.

Kolejne starcie w EuroCup to kolejna podróż. Tym razem na południe do Turcji. Tam już we wtorek 2 listopada o 18:00 zagrają z Turk Telekom Ankara.

Metropolitans 92 – WKS Śląsk Wrocław 86:83 (28:24, 21:23, 18:22, 19:14)

Metropolitans: Cummings 17, Konate 2, Hunter 7, Ginat 9, McRae 12 oraz Moulare 0, Hornsby 8, Michineau 14, Halilović 10, Ho-You-Fat 2, Boungou-Colo 5

Trener: Vincent Collet

Śląsk: Kolenda 8, Karolak 13, Langevine 9, Gabiński 0, Ramljak 7 oraz Trice 6, Kanter 18, Justice 15, Gordon 0, Wójcik 0, Dziewa 7, Tomczak 0

Trener: Andrej Urlep

Czy ponowne zatrudnienie Andreja Urlepa w Śląsku to dobry pomysł?





Oddanych głosów: 289

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Co powinno powstać na skrzyżowaniu Awicenny, Mokronoskiej i Wiejskiej?



Oddanych głosów: 284