zamknij

Sport

„Wariant zielonogórski” powtórzony! Kolejna demolka w wykonaniu Betard Sparty!

2021-06-04, Autor: Bartosz Królikowski

Zwycięstwo 63:27 w Zielonej Górze się podobało? No to Spartanie postanowili to… powtórzyć u siebie. Dokładnie tak! Betard Sparta Wrocław zmasakrowała na Stadionie Olimpijskim GKM Grudziądz, triumfując 63:27 w drugim meczu z rzędu.

Reklama

Rundę rewanżową czas zacząć! Betard Sparta Wrocław jest już dokładnie na półmetku sezonu zasadniczego. Mimo pechowych i kiepskich początków, seria zwycięstw sprawiła iż wrocławianie są obecnie wiceliderem tabeli. Czterech zwycięstw, mówiąc dokładniej.

W ostatnim meczu Spartanie nie pokonali na wyjeździe Falubazu Zielona Góra. Oni ich rozwalili. Doszczętnie, dokumentnie, do reszty. Wynik 63:27 ogólnie w żużlu zdarza się rzadko, a już zwłaszcza w tak mocnej lidze jak polska. Zielonogórzanie nie postawili wrocławianom praktycznie żadnych warunków. Betard Sparta skorzystała z okazji i lała patrząc tylko czy równo puchnie. Wszyscy tak naprawdę spisali się dobrze. Różnica tylko taka że niektórzy po prostu dobrze (Artiom Łaguta), a inni fenomenalnie (Dan Bewley).

Po tamtym meczu mówiło się sporo o tym, że Falubaz sam przegrał własną sztuczką, jaką miało być przygotowanie niezwykle twardego toru. To na pewno miało wpływ, ale tym bardziej pokazało jakim potencjałem dysponuje Sparta. Tor był bowiem tak samo twardy i trudny dla wszystkich. A przecież wrocławianie już w tym sezonie jechali po „betonowej” nawierzchni i skończyli źle.

Tutaj na scenie pojawia się GKM Grudziądz, ich dzisiejszy rywal. To bowiem w Grudziądzu łopatkę już w drugim biegu połamał Tai Woffinden, co wyeliminowało go z rywalizacji na tygodnie. Bez Brytyjczyka, niebędący jeszcze w formie wrocławianie sensacyjnie przegrali 44:45 z GKM-em. Tym razem to już inna Sparta. W dużo lepszej formie i na własnym torze. Na pewno chcieli wyrównać z grudziądzanami rachunki, zdobywając 2 pkt za wygraną oraz 1 pkt z lepszy dwumecz.

Pierwszy bieg padł jednak łupem zawodnika z Grudziądza. Dan Bewley oraz Gleb Czugunow trochę jakby nie mogli się dogadać kto ma gonić Przemysława Pawlickiego. Gdy już w końcu ustalili że to Brytyjczyk się za to weźmie, to zabrakło mu czasu, bo przegrał minimalnie, ale gdyby miał jedno okrążenie więcej, to nic by Pawlickiego przed nim nie ocaliło. Dogadali się za to bez kłopotu juniorzy Spartan, którzy bez najmniejszych problemów dowieźli podwójne zwycięstwo. Nie było ono zagrożone nawet przez chwilę.

Nieco zwątpienia mogło kibiców Sparty dopaść na początku trzeciego wyścigu, gdy Maciej Janowski wraz z Artiomem Łagutą dość słabo wystartowali. Ale jedno okrążenie zajęło im odpowiednie rozpędzenie się, a gdy to zrobili, to nawet taki wyjadacz jak Nicki Pedersen nie miał absolutnie nic do powiedzenia. Niesamowita prędkość, zwłaszcza „Magica”. Spod taśmy nie najlepiej wyszedł za to Tai Woffinden, który musiał przez to odrabiać sporą w pewnym momencie stratę do Kennetha Bjerre. Jednak Duńczyk choć dzielnie się bronił, musiał ostatecznie uznać wyższość „Tajskiego”. Już po pierwszej serii Sparta prowadziła 17:7.

Szans Bjerre nie miał z parą Łaguta – Bewley. Rosjanin z Brytyjczykiem tym razem od samego początku wyszli na prowadzenie i ani Duńczyk, ani wolniutki Krzysztof Kasprzak, który zaliczył jeszcze defekt, nie mogli nic zrobić. Zrobił i to sporo za to Przemysław Liszka. W szóstym biegu Maciej Janowski był tak szybki, że nie mógł mu nawet pomóc. A junior Spartan walczył jak lew z parą grudziądzan i to skutecznie! Nawet przez chwilę był drugi, ale Pawlicki oraz Krakowiak wzięli go w kleszcze, co spowodowało że oddał pozycję Krakowiakowi. Ale przed Pawlickim się obronił, dając Sparcie kolejny wygrany wyścig.

Siódmy bieg to z kolei klasyka żużlowego gatunku. Woffinden kontra Pedersen. Tyle że tym razem Duńczyk z Brytyjczykiem nie miał cienia szans. Nicki zdołał za to napsuć krwi Czugunowowi wywożąc go tak daleko, że ten musiał z ostatniego miejsca odrabiać straty. Tak jak z Bartkowiakiem poradził sobie ekspresowo, tak Pedersen zdołał się przed nim wybronić.

Żadnej konkurencji w biegu nr 8 nie miał Maciej Janowski. Mimo iż start był powtarzany z jego powodu to i tak był na tyle szybki że nie dał rywalom szans. Też dlatego, że Bjerre oraz Kasprzak walczyli bardziej ze sobą niż z nim. Bez problemów podwójne zwycięstwo przywieźli Czugunow oraz Woffinden. Para grudziądzan nawet na moment im nie zagroziła.

Najwięcej emocji przyniósł dziesiąty bieg. Nicki Pedersen jak to on dość ostro i niebezpiecznie potraktował Dana Bewleya, zamykając jednocześnie Artioma Łagutę. Rosjanin dwoił się i troił by go dogonić, podobnie jak Brytyjczyk. Nawet trochę sobie w pewnym momencie przeszkodzili. Doświadczony Duńczyk tak czy inaczej obronił swoją pozycję, dając swojej drużynie remis w biegu (dopiero trzeci w meczu).

Czwarta seria rozpoczęła się od rywalizacji dwójkowej. Łaguta z Bjerre o zwycięstwo w biegu nr 11, a Czugunow z Pawlickim o 1 pkt. Oba te pojedynki rozstrzygnęły się na korzyść Spartan, którzy przywieźli 4:2. Walkę i to pasjonującą wygrał także Dan Bewley i to z samym Nickim Pedersenem. Różnica wieku między nimi to 22 lata. Pedersen zaczynał się ścigać, jak Bewleya jeszcze w planach nie było, ale to młody Brytyjczyk walczył, ścigał, naciskał i dopiął swego. Ograł starego lisa jak… stary lis. Takich emocji nie dostarczyli WoffindenJanowskim. Oni obaj choć przegrali start, to zostawili Nickiego daleko za plecami. Przed nominowanymi Spartanie prowadzili 54:24 i tzw. „wariant zielonogórski” (63:27) wciąż był możliwy.

No i dokładnie to się stało. Tak jak w Zielonej Górze w nominowanych Sparta wygrała 9:3. Grudziądzanie zrobili sporo by tak nie było. Ale upartość Dana Bewleya pozwoliła mu wyprzedzić na ostatnim wirażu Norberta Krakowiaka. Zaś choć Nicki Pedersen długo prowadził w biegu nr 15, na Macieja Janowskiego nie było mocnych.

Podobnie jak tydzień wcześniej, no co tu można powiedzieć, czego nie powie wynik? Pogrom, masakra, zniszczenie totalne. Tylko tym razem na własnym torze. No i GKM nie wyglądał aż tak fatalnie jak Falubaz. Mieli chociaż tego Nickiego Pedersena, który walczył jak wściekły w prawie każdym swoim biegu i robił show. Ale na Betard Spartę w takiej formie to pięciu Nickich chyba by nie starczyło. Wygrać dwa razy z rzędu 63:27 to jest coś nieprawdopodobnego. Nawet jeśli rywali znacznie słabsi, to zgnoić, nie pokonać, zgnoić kogoś tak straszliwie, to trzeba po prostu mieć moc. A Sparta ją teraz ma. Janowski, Woffinden, Łaguta na swoim poziomie, Bewley w znakomitej formie, Czugunow szybki a i tak z rezerwami, nawet juniorzy w dyspozycji zwyżkowej. Po prostu brawo!

Czy Betard Sparta w następnym meczu znów wygra 63:27? Apator Toruń na swoim torze będzie wyzwaniem. Dużo większym, ale tak czy siak mecz zdecydowanie do wygrania (chociaż może nie aż tak, bo trudno wymagać od drużyny jednego zwycięstwa w takich rozmiarach, a co dopiero trzech…). To starcie już w piątek 11 czerwca o 18:00.

Bieg po biegu:

  1. Bieg

Przemysław Pawlicki 3 – Dan Bewley 2 – Gleb Czugunow 1 – Krzysztof Kasprzak 0 (3:3) Stan meczu: 3:3

2. Bieg

Przemysław Liszka 3 – Michał Curzytek 2 – Mateusz Bartkowiak 1 – Denis Zieliński 0 (5:1) Stan meczu: 8:4 dla Betard Sparty

3. Bieg

Artiom Łaguta 3 – Maciej Janowski 2 – Nicki Pedersen 1 – Norbert Krakowiak 0 (5:1) Stan meczu: 13:5 dla Betard Sparty

4. Bieg

Tai Woffinden 3 – Kenneth Bjerre 2 – Michał Curzytek 1 – Denis Zieliński 0 (4:2) Stan meczu: 17:7 dla Betard Sparty

5. Bieg

Artiom Łaguta 3 – Dan Bewley 2 – Kenneth Bjerre 1 – Krzysztof Kasprzak d (5:1) Stan meczu: 22:8 dla Betard Sparty

6. Bieg

Maciej Janowski 3 – Norbert Krakowiak 2 – Przemysław Liszka 1 – Przemysław Pawlicki 0 (4:2) Stan meczu: 26:10 dla Betard Sparty

7. Bieg

Tai Woffinden 3 – Nicki Pedersen 2 – Gleb Czugunow 1 – Mateusz Bartkowiak 0 (4:2) Stan meczu: 30:12 dla Betard Sparty

8. Bieg

Maciej Janowski 3 – Kenneth Bjerre 2 – Krzysztof Kasprzak 1 – Michał Curzytek 0 (3:3) Stan meczu: 33:15 dla Betard Sparty

9. Bieg

Gleb Czugunow 3 – Tai Woffinden 2 – Przemysław Pawlicki 1 – Norbert Krakowiak 0 (5:1) Stan meczu: 38:16 dla Betard Sparty

10. Bieg

Nicki Pedersen 3 – Artiom Łaguta 2 – Dan Bewley 1 – Denis Zieliński 0 (3:3) Stan meczu: 41:19 dla Betard Sparty

11. Bieg

Artiom Łaguta 3 – Kenneth Bjerre 2 – Gleb Czugunow 1 – Przemysław Pawlicki 0 (4:2) Stan meczu: 45:21 dla Betard Sparty

12. Bieg

Dan Bewley 3 – Nicki Pedersen 2 – Przemysław Liszka 1 – Mateusz Bartkowiak 0 (4:2) Stan meczu: 49:23 dla Betard Sparty

13. Bieg

Maciej Janowski 3 – Tai Woffinden 2 – Nicki Pedersen 1 – Krzysztof Kasprzak 0 (5:1) Stan meczu: 54:24 dla Betard Sparty

14. Bieg

Tai Woffinden 3 – Dan Bewley 2 – Norbert Krakowiak 1 – Przemysław Pawlicki 0 (5:1) Stan meczu: 59:25 dla Betard Sparty

15. Bieg

Maciej Janowski 3 – Nicki Pedersen 2 – Artiom Łaguta 1 – Kenneth Bjerre 0 (4:2) Stan meczu: 63:27 dla Betard Sparty

Betard „63:27” Sparta Wrocław – GKM Grudziądz 63:27

Betard Sparta: Czugunow (1,1,3,1), Woffinden (3,3,2,2,3), Bewley (2,2,1,3,2), Łaguta (3,3,2,3,1), Janowski (2,3,3,3,3), Curzytek (2,1,0), Liszka (3,1,1)

GKM: Pawlicki (3,0,1,0,0), Lakhbaum (-), Kasprzak (0,d,1,0), Bjerre (2,1,2,2,0), Pedersen (1,2,3,2,1,2), Zieliński (0,0,0), Bartkowiak (1,0,0), Krakowiak (0,2,0,1)

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy lubisz lato?



Oddanych głosów: 535