zamknij

Sport

Warto było czekać. Gwardia wraca do Orbity w dobrym stylu i pokonuje AZS AGH Kraków [RELACJA]

2020-09-22, Autor: Aleksander Hutyra

Nie wyglądało to jeszcze tak, jak powinno, ale już na tym etapie widać, że we wrocławskiej drużynie drzemie ogromny potencjał. Wystarczy dać wrocławskim siatkarzom czas na zgranie, a walka o PlusLigę nie będzie tylko pustym hasłem, które ma na celu przyciągnąć kibiców do Orbity, a celem jak najbardziej realnym do zrealizowania w tym sezonie. Na otwarcie rozgrywek Tauron 1. Ligi eWinner Gwardia Wrocław pokonała niewygodną drużynę AZS AGH Kraków.

Ależ to było otwarcie. Kibice licznie zgromadzeni w Hali Orbita żywiołowo przywitali, wychodzących w akompaniamencie efektów audialnych i wizualnych siatkarzy eWinner Gwardii Wrocław. W każdym wykrzykiwanym przez publiczność decybelu czuć było ogromny głód siatkówki, którą koronawirus zabrał nam wszystkim w marcu tego roku.

Reklama

I ruszyli…                        

Wrocławianie od pierwszych akcji niesieni dopingiem, jakiego w Hali Orbita nie słyszała od dawna, momentalnie wypracowali kilkupunktową przewagę. Przy wyniku 6:2 dla gospodarzy, o pierwszy czas poprosił trener gości z Krakowa Andrzej Kubacki. Po przerwie od gwardyjskiej ściany odbił się Daniel Grzymała. Kolejne skuteczne ataki Łukasza Lubaczewskiego, świetne obrony Adriana Mihułki, czy as serwisowy Mateusza Siwickiego, a brewka trenera Janczaka nawet nie miała zamiaru tyknąć, jakby zwycięstwo w tym meczu miało być dla wrocławian po prostu formalnością.

Festiwal zepsutych zagrywek na otwarcie

Oba zespoły psuły sporo zagrywek, jednak gospodarze popisywali się większą skutecznością w ataku, co pozwoliło im na przestrzeni całego pierwszego seta, utrzymać bezpieczną przewagę. eWinner Gwardia pewnie doprowadziła zwycięstwo w inaugurującej rozgrywki Tauron 1. Ligi partii do końca. Podopieczni Krzysztofa Janczaka mimo, że nie ustrzegli się błędów w końcówce, rozbili wyraźnie słabszych siatkarzy AZS AGH - 25:19.

Pierwsze koty za bandy...

Po partii pierwszej, która stała pod znakiem nieudolnych prób trafienia w pomarańczowe pole po obu stronach siatki, drugiego seta asem serwisowym otworzył atakujący gospodarzy Mateusz Frąc. Krakowianie wyraźnie podrażnieni przegraną w partii inaugurującej, zaczęli łapać wiatr w żagle. Skuteczny blok na Frącu, spowodował, że na tablicy wyników widniało już 5:3 dla gości. W kolejnej akcji po sygnalizowanej i niemrawej próbie ataku z piłki przechodzącej, w wykonaniu Mateusza Biernata, goście dołożyli kolejny punktowy blok. Przy 7:3 dla przyjezdnych, o pierwszy w tym meczu czas dla wrocławian poprosił Krzysztof Janczak. Biernat zrehabilitował się punktem zdobytym w polu serwisowym, by w kolejnym posłać piłkę w taśmę.

Coś za łatwo poszło w tym pierwszym secie…

Gospodarze po bardzo dobrym rozpoczęciu tego spotkania, w drugiej partii praktycznie od początku musieli odrabiać straty, a akademicy jakby rośli w siłę z każdą kolejną akcją. Goście popełnili jednak kilka prostych błędów i eWinner Gwardii udało się wyrównać (13:13). W połowie seta wrocławianie zaliczyli spory przestój w grze, który poskutkował kolejnym czasem na życzenie trenera Janczaka. Następstwem kolejnych błędów były również pierwsze zmiany. Najpierw w polu serwisowym pojawił się Krzysztof Gibek, jednak popełnił błąd, a krakowianie odskoczyli już na 5 punktów (22:17) i brakowało im zaledwie 3 „oczek”, by zwyciężyć w tej partii i wyrównać w całym spotkaniu. Na boisku zameldowali się również Bartłomiej Szymeczko oraz najlepszy punktujący pierwszoligowych rozgrywek w ubiegłym sezonie Damian Wierzbicki.

Drugi bieg nie wskoczył

Gwardzistom udało się zbliżyć do rywali w końcowej fazie seta i to, co kilka chwil wcześniej mogłoby wydawać się mało realne, czyli „gorąca końcówka” wyłoniła zwycięzcę w partii drugiej. Ostatecznie akademikom w tak wysokiej temperaturze udało się zachować zimną krew i mimo że przez większą część partii prowadzili kilkoma punktami, zwyciężyli 25:23 i doprowadzili do remisu.

Nie ma fal, są fale

Początek trzeciej partii był wyrównany do stanu 5:5, kiedy to wrocławscy siatkarze odjechali na trzypunktową podróż. Sytuacja ta zaniepokoiła trenera gości i postanowił poprosić o czas. Rozgrywający AZS-u Konrad Buczek zaserwował asa, skuteczny blok postawili Michał JoniakHubert Piwowarczyk i krakowianom udało się doprowadzić do remisu (9:9). Od tego momentu wynik przez większość czasu oscylował wokół remisu. I tak mniej więcej do połowy seta. Po skutecznym ataku Krzysztofa Gibka, gwardzistom udało się wyjść na trzypunktową przewagę (16:13).

Do koońca, do koońca

Wszystko wróciło na dobre tory, po których podopieczni Krzysztofa Janczaka pewnie podążali po zwycięstwo w trzecim secie. I to nie byle jakie zwycięstwo, bo nawet bardziej przekonujące niż w partii pierwszej. A to wszystko zasługa skutecznej gry w bloku, niezachwianej ofensywy i zminimalizowania liczby błędów, których pule wrocławianie wyczerpali w drugim secie. eWinner Gwardia zwyciężyła 25:18 i wyszła na prowadzenie 2:1 w całym spotkaniu. Teraz celem było zatrzymanie trzech punktów w stolicy Dolnego Śląska.

Koncert Gibka

Czwarty set od początku stał pod znakiem walki o dwa cele, dla wrocławian – zwycięstwa za pełną pulę, dla siatkarzy z Krakowa – doprowadzenia do tie-break’a. Gdy tablica pokazywała wynik 8:8, świetnym atakiem z drugiej linii w kontrze popisał się wprowadzony na parkiet w trzecim secie Krzysztof Gibek. W kolejnych akcjach, wrocławianie zaczęli budować przewagę. Gospodarze nie mylili się w ataku, dokładając do tego przytomną grę w obronie. Gibek strzelał jak z armaty w polu serwisowym i w ataku, co pozwalało Gwardii odskoczyć aż na 6 „oczek” (15:9).

Wszedł i pozamiatał…

Druga część seta należała bez dwóch zdań do gospodarzy. Wrocławianie nie dali rywalom nawiązać wyrównanej walki. Było nieco szarpanej gry, ale koniec końców, to wrocławscy siatkarze wychodzili obronną ręką z większości nerwowych wymian. Dobrze funkcjonował blok, świetną grę kontynuował Gibek, akcja po akcji krocząc po odebranie statuetki MVP tego spotkania. Gwardziści rozgromili rywali 25:15 i po ponad półrocznym rozbracie z Halą Orbita, zwyciężyli z AZS AGH Kraków w spotkaniu inaugurującym rozgrywki Tauron po 1. Ligi.

- Drugi set nam nie wyszedł, wkradło się trochę błędów. Zdajemy sobie wszyscy sprawę, że nie zagraliśmy meczu na swoim poziomie. Trzy punkty cieszą, natomiast widać, że mamy jeszcze sporo pracy przed sobą. Po dzisiejszym meczu można powiedzieć jedną i chyba najważniejszą rzecz – mamy równy skład i o to chodzi w tym sporcie. Sezon jest długi i będziemy bardzo mocno grać o każdy punkt, a jak się ma szeroką ławkę, to wiele znaczy – mówił po meczu trener eWinner Gwardii Krzysztof Janczak.

Bardzo dobre spotkanie rozegrał atakujący Damian Wierzbicki, który zmienił Mateusza Frąca i przejął rolę pierwszego „bombardiera” drużyny, swoją skuteczną grą zapracowując na statuetkę MVP.

Mimo że ubiegłoroczny najlepszy punktujący 1. Ligi nie pojawił się w wyjściowej „szóstce”, wziął odpowiedzialność gry w ofensywie na swoje barki i zagrał jak prawdziwy lider.

- Pracuję nad tym, żeby zbudować zaufanie u trenera, staram się robić wszystko jak najlepiej i mam nadzieję, że kiedyś to zaufanie przyjdzie – mówił po meczu.

Wierzbicki miał okazję grać w zeszłym roku w Hali Orbita, reprezentując barwy LUK Politechniki Lublin i podkreślił, że Orbita to trudny teren dla przyjezdnych i sporym atutem była możliwość wejścia przed meczem na obiekt i obycia się z oświetleniem.

Atakujący eWinner Gwardii był pod wrażeniem postawy swojego zespołu po przegranej trzeciej partii.

- Ogromnym pozytywem było to, ze po przegranym trzecim secie, w czwartym wchodzimy z uniesioną głową i chcemy zmieść rywala z parkietu, potrafimy odjechać i kontrolować spotkanie. Na pewno fajna zmiana Krzycha Gibka, który super się zaprezentował, ja bym jemu przyznał nagrodę. (MVP przyp. red.) – podsumował.

eWinner Gwardia Wrocław 3:1 AZS AGH Kraków (25:19, 23:25, 25:18, 25:15)

MVP meczu: Damian Wierzbicki

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy kupiłbyś mieszkanie w czasie kryzysu?




Oddanych głosów: 190