zamknij

Sport

Wielki sukces Huberta Hurkacza! Polak w półfinale turnieju ATP 1000 w Miami

2021-04-02, Autor: Bartosz Królikowski

Florydzki klimat ewidentnie służy wrocławskiemu tenisiście. Hubert Hurkacz sensacyjnie pokonał Greka Stefanosa Tsitsipasa 2:6 6:3 6:4 i awansował do półfinału turnieju ATP 1000 w Miami. To jeden z jego największych sukcesów w karierze.

Forma Huberta Hurkacza w tym sezonie miała swoje zawahania. Polak na początku sezonu potrafił seryjnie wygrywać mecze, a nawet cały turniej w Delray Beach. Aczkolwiek przydarzały mu się wpadki, jak choćby porażka z Mikaelem Ymerem już w pierwszej rundzie Australian Open. W Miami wrocławianin pokazuje jednak na co go stać i to w starciach z nie byle kim. Hurkacz w gruncie rzeczy jest takim tenisistą, który z tymi najmocniejszymi nierzadko gra lepiej jak z niżej notowanymi rywalami. Zresztą w Miami zdążył to już udowodnić. Wszakże w drodze do ćwierćfinału odprawił chociażby jedenastego w światowym rankingu ATP, Kanadyjczyka Denisa Shapovalova, czy jego rodaka Milosa Raonicia (ATP 19).

Reklama

Już sam awans do 1/4 finału był dla niego największym sukcesem, jeśli chodzi o turnieje ATP Masters 1000, które są najwyższą rangą zaraz po Wielkich Szlemach. Aby ten wynik jeszcze poprawić, Hurkacz musiał jednak zmierzyć się ze swoim największym „prześladowcą”. Wszakże kto jak kto, ale Grek Stefanos Tsitsipas, obecnie piąta rakieta świata, nie leży mu przeokrutnie. Wrocławianin przed tym meczem miał z nim bilans 1 zwycięstwa i aż 7 porażek. Mimo to nie należało tracić wiary, bowiem Hurkacz nie był faworytem żadnego ze swoich poprzednich meczów w tym turnieju, poza pierwszą rundą i starciem z Denisem Kudlą (ATP 87). A doszedł gdzie doszedł i mógł pójść jeszcze dalej.

Pierwszy set był jednak niejako klasyką gatunku, jeśli chodzi o jego starcia z Tsitsipasem. Już przy pierwszej okazji został przełamany. Chociaż trzeba jasno powiedzieć, że to bardziej Polak przegrywał, niż Grek wygrywał, wszakże to przede wszystkim Hurkacz popełniał mnóstwo błędów, wyrzucał teoretycznie łatwe piłki, zwłaszcza przy bekhendzie. Jego rywal nie grał nie wiadomo jak, ale znacznie równiej oraz solidniej. To wystarczyło, by wrocławianin przegrał pierwszą partię 2:6.

Początek seta nr 2 mógł nam sugerować, że zbliżamy się do końca tego meczu, bowiem Tsitsipas znów szybciutko przełamał Polaka, wychodząc na prowadzenie 2:0. Wówczas jednak w Hurkaczu coś pękło. Pozytywnie pękło, bowiem od tamtej pory zaliczył prawdziwe odrodzenie. Nie dość że udało mu się odrobić stratę przełamania, to jeszcze sam zdobył gemową przewagę nad Grekiem. Wystarczyło tylko, a może i aż, ustabilizować swoją grę. Wrocławianin napędził się małymi sukcesami, spychając rywala do defensywy, w której ten nie czuł się za dobrze, bowiem sam zaczął popełniać sporo błędów. Polak w ostatnim gemie zaserwował trzy asy i triumfował 6:3 w drugiej partii.

W decydującym starciu rozpędzony wrocławianin utrzymał wysoki poziom swojej gry. Zwłaszcza jeśli chodzi o serwis, którym sprawiał Grekowi mnóstwo problemów. Ten z kolei grał coraz bardziej nerwowo, przypominając nieco Hurkacza z pierwszego seta. Przy stanie 2:2 Polak wywalczył kluczowe przełamanie, którego nie wypuścił już do końca, triumfując 6:4 w secie, a w efekcie wygrywając cały mecz.

Lubi Florydę Hubert Hurkacz, oj lubi. Na początku roku triumfował tu w turnieju w Delray Beach, a teraz taki sukces. Problemem wrocławianina nierzadko jest głowa, nie zawsze potrafi wychodzić z kryzysowych sytuacji. Tym razem było inaczej. Polak wytrzymał presję, jaka ciążyła na nim po słabiutkim pierwszym secie i odwrócił losy meczu ze swoim największym „koszmarem”. Został tym samym pierwszym Polakiem w półfinale turnieju rangi ATP 1000 od 2012 roku, gdy do finału w Paryżu doszedł Jerzy Janowicz.

O awans do finału Hurkacz zagra a rozstawionym z nr 4 Rosjaninem Andriejem Rublowem. Reprezentant naszych wschodnich sąsiadów jest w znakomitej formie. Nikt w tym roku nie wygrał więcej spotkań od niego (20). Pojedynek rozpocznie się w nocy z piątku na sobotę o godzinie 1:00 czasu polskiego.

Ćwierćfinał turnieju ATP Masters 1000 w Miami:

Hubert Hurkacz (26) – Stefanos Tsitsipas (2) 2:6 6:3 6:4

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jaką nazwę powinien nosić skwer przy Zakładzie Karnym przy ul. Kleczkowskiej?




Oddanych głosów: 883