zamknij

Sport

Wielkie derby Dolnego Śląska już w sobotę. Śląsk podejmie Zagłębie na Stadionie Wrocław

2016-03-04, Autor: ŁM
Kto będzie królem piłkarskiego Dolnego Śląska: Zagłębie Lubin czy Śląsk Wrocław? Odpowiedź na to pytanie poznamy po sobotnich derbach regionu. Przed wrocławianami bardzo trudne spotkanie, w którym nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów, ale Miedziowi we Wrocławiu na pewno tanio skóry nie sprzedadzą.

- Walczyć, trenować, Śląsk Wrocław musi panować! - głoszą słowa jednej z kibicowskich przyśpiewek. Umówmy się, że tego typu utwory na ogół mają w sobie mnóstwo przesady. Ale są takie mecze, gdy cytowane wyżej słowa pasują jak ulał do rangi spotkania. Dla Śląska to nie tylko potyczki z Legią Warszawa lub Lechem Poznań, ale też (a może zwłaszcza) regionalne derby z Zagłębiem Lubin, po których zwycięzca przez kilka miesięcy będzie mógł dumnie nosić miano najlepszego zespołu na Dolnym Śląsku.

Reklama


Do spotkania z “Miedziowymi” Śląsk przystępuje, będąc w trudnej sytuacji. Pierwsza ósemka oddala się wrocławianom coraz mocniej, a czasu na to, by nadrobić straty, zostało im coraz mniej. A brak awansu do grona najlepszych ośmiu zespołów w Ekstraklasie dla Śląska będzie oznaczało, że sezon 2015/2016 zakończy się sportową katastrofą.

 

Bo mało prawdopodobne, aby zespół z takim potencjałem sportowym spadł do pierwszej ligi. Ale Śląsk walczący o utrzymanie w Ekstraklasie, a nie o medale to Śląsk, który nie spełnił oczekiwań pokładanych w klubie, który jeszcze kilka lat temu był wręcz etatowym medalistą w lidze.


Przed 26. kolejką Ekstraklasy, na ósmym miejscu w tabeli (ostatnim dającym awans do tej lepszej ligowej połowy) zajmowała Jagiellonia Białystok, mająca 32 pkt. Pozycja nr siedem należała do Ruchu Chorzów (34 pkt.), a miejsce nr 6 zajmowało właśnie Zagłębie Lubin (34 pkt.). Wrocławski Śląsk z dorobkiem tylko 26 pkt. plasował się na miejscu trzynastym. Po tej króciutkiej analizie tabeli Ekstraklasy widać, że przed wrocławianami stoi zadanie szalenie trudne.

 

Odrobić sześć punktów straty do coraz solidniejszej “Jagi”, gdy samemu gra się co najwyżej przeciętnie - to nie jest łatwa sztuka. A gdy spojrzeć na kalendarz meczów Śląska,, może się okazać, że zespół trenera Romualda Szukiełowicza czeka wręcz mission impossible. Będzie grał bowiem z rywalami z górnej części tabeli, m.in. w zaległym meczu z Piastem Gliwice, właśnie z Zagłębiem, a także Lechem Poznań oraz Cracovią.

 

W każdym z tych spotkań Śląskowi będzie szalenie ciężko o punkty. Jedynym rywalem wydającym się być z grona tych łatwiejszych będzie Korona Kielce. Ale o kielczanach można powiedzieć dużo, ale na pewno nie to, że łatwo dadzą zedrzeć z siebie skórę. Śląsk jednak nie ma wyjścia i musi ciułać punkty. Nie chodzi nawet o to, by awansować do górnej ósemki, choć taki jest podstawowy cel Śląska. Trzeba też uciekać przed strefą spadkową, bo nad nią wrocławianie przed meczem z lubinianami mają ledwie dwa punkty przewagi!

W derbach Dolnego Śląska wrocławianom nie będzie łatwo. Zagłębie pod ręką trenera Piotra Stokowca, choć jest beniaminkiem Ekstraklasy, wyrosło na solidną ligową ekipę. “Miedziowi” uzbierali dotychczas 34 pkt., zajmują szóste miejsce w lidze i ku zaskoczeniu wielu obserwatorów, raczej awansują do pierwszej ósemki w lidze. Zagłębie to dziś ciekawa mieszanka rutyny i młodości, którą zapewniają piłkarze szkoleni w klubowej akademii, m.in. Jarosław Kubicki oraz Krzysztof Piątek.

 

W “Miedziowych” dobrze radzi sobie również pozyskany przez sezonem Krzysztof Janus, wiosną dwa gole zdobył ściągnięty z Belgii Filip Starzyński, a sześć bramek ma na koncie Michal Papadopulos, który jest obecnie najlepszym strzelcem drużyny. Wiosną “Miedzowi” zagrali cztery mecze, notując w nich dwa zwycięstwa, remis i porażkę z Legią Warszawa. Mają więc bilans lepszy niż Śląsk Wrocław, który w 2016 r. zanotował zwycięstwo, porażkę i remis, a mecz z Piastem Gliwice wypadł mu z grafika i odbędzie się dopiero 8 marca.

Dla trenera Śląska Romualda Szukiełowicza mecz z Zagłębiem będzie ważny nie tylko w kontekście bieżących wydarzeń ligowych. Zanotuje też setne spotkanie w roli szkoleniowca wrocławskiej drużyny. W tak istotnym spotkaniu trener nie będzie mógł skorzystać z trzech piłkarzy: kontuzjowanego od kilku tygodni bramkarza Jakuba Wrąbla oraz zawieszonego za kartki Marcela Gecova i kapitana drużyny Piotra Celebana. Bolesna może być zwłaszcza strata tego ostatniego, którego w środku defensywy zastąpi najpewniej wracający po karze dyscyplinarnej Adam Kokoszka. Miejsce Gecova w pomocy zajmie zaś prawdopodobnie Tomasz Hołota.

26. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin, sobota (5 marca), Stadion Wrocław przy alei Śląskiej, godz. 18.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy organizowanie 11. edycji Brave Kids w trakcie pandemii to dobry pomysł?





Oddanych głosów: 155