zamknij

Sport

Wilki Morskie za silne dla Śląska. Pierwsza domowa porażka WKS-u

2019-10-14, Autor: prochu

Śląsk Wrocław przegrał z King Wilkami Morskimi Szczecin 73:83 w 3. kolejce Energa Basket Ligi. Szczególnie słaba w wykonaniu wrocławskiej drużyny była druga połowa i głównie przez postawę w trzeciej kwarcie wrocławianie nie odnieśli drugiego w sezonie zwycięstwa.

Obie drużyny zaczęły spotkanie dość nerwowo i pierwsze akcje zarówno jednych, jak i drugich były nieudane. Pierwszy przełamał się Śląsk za sprawą Aleksandra Dziewy, a dla Kinga pierwsze punkty zdobył Thomas Davis. Po dwóch rzutach osobistych i akcji z gry Pawła Kikowskiego, szczecinianie wyszli na prowadzenie. Kiedy wydawało się że King może się rozkręcić, pięknym blokiem popisał się Kamil Łączyński, a zespołową akcję wykończył Andrew Chrabascz. Zawodnicy Mindaugasa Budzinauskasa cały czas byli groźni, czy to za sprawą Pawła Kikowskiego czy grającego świetne zawody Bena McCauleya. Przewaga przyjezdnych urosła, a zryw w końcówce pozwolił wrocławianom nieco zmniejszyć straty (15:16).

Reklama

Wrocławianie jak skończyli poprzednią kwartę, tak zaczęli następną. Dzięki świetnej grze izolacyjnej Torina Dorna, trójce Mathieu Wojciechowskiego i kolejnych punktach Chrabascza to Śląsk prowadził 25:21. Wilki konsekwentnie szukały gry do kosza, od czasu do czasu próbując jedynie rzucać z dystansu. Nie wychodziło im to najlepiej, dzięki czemu na 2,5 minuty przed przerwą WKS prowadził najwyżej w spotkaniu (36:27). W końcówce szczecinianom udało się jednak w końcu wykorzystać problemy gospodarzy w rozegraniu, wymuszając kilka strat i ostatecznie zmniejszając przewagę wrocławian po 20 minutach gry do czterech "oczek".

Po zmianie stron przyjezdni jeszcze bardziej zaczęli uwydatniać swoje przewagi pod koszem. Nie do zatrzymania w kilku kolejnych akcjach był Ben McCauley, niezwykle trudne rzuty po koźle trafiał Paweł Kikowski, a dodatkowo sporo problemów sprawiał gospodarzom swoimi ścięciami pod kosz Cleveland Melvin. Mimo przerwy na żądanie dla trenera Adamka i niezłych momentów WKS-u (trójki Andrew ChrabasczaMichała Gabińskiego), z każdą kolejną minutą goście uciekali coraz bardziej. Dość szybko wykorzystany limit fauli pozwolił szczecinianom powiększać przewagę z linii rzutów wolnych. Przed ostatnimi 10 minutami prowadzili oni 61:49.

Ostatnią kwartę świetnie zaczął Torin Dorn, zdobywając sześć punktów, a po ostatniej akcji trener Wilków poprosił o czas. Po przerwie Śląsk dalej był w gazie ale niestety dwie stuprocentowe okazje pod koszem zmarnowali Kamil Łączyński i debiutujący w Śląsku Michael Humphrey. Wydawało się, że drużyna obudzi się po trójce Devoe Josepha, lecz akcja 2+1 Pawła Kikowskiego i kontra Thomasa Davisa znów powiększyły stratę. Po faulu w ataku Mathieu Wojciechowskiego i punktach Adama Łapety przyjezdni przegrywali już 15 punktami. Ostatni zryw w meczu zapoczątkował trafieniem zza łuku Dorn. Po punktach DziewyŁączyńskiego zarówno drużyna, jak i kibice zaczęli wierzyć, że jeszcze można odwrócić ten mecz. Niestety nadzieje na to pogrzebał rzutem z półdystansu Paweł Kikowski. Ostatecznie Śląsk uległ Wilkom Morskim 73:83.

- Gratulacje dla rywali i trenera Budzinauskasa za przygotowanie przedmeczowe. Przegraliśmy z drużyną, która na pewno grała dzisiaj lepiej w koszykówkę. Popełniliśmy mnóstwo prostych, niewymuszonych błędów, przez długi czas nie byliśmy w stanie złapać tempa gry. Zostaliśmy zdominowani w polu 3 sekund. Widać było, że drużyna ze Szczecina jest od nas bardziej dojrzała. Na wyniku zaważyła trzecia kwarta, moim zdaniem mecz rozstrzygnął się w tej części gry - powiedział na pomeczowej konferencji trener Andrzej Adamek.

Następne spotkanie Śląsk zagra przeciwko Asseco Arce Gdynia - jednej z najsilniejszych ekip w lidze. Spotkanie to odbędzie się w hali Orbita w niedzielę - 19 października - o godzinie 12:30.

Śląsk Wrocław - King Wilki Morskie Szczecin 73:83 (15:16, 21:16, 13:29, 24:22)
Śląsk: Dorn 22 (1), Wojciechowski 14 (1), Chrabascz 12 (1), Joseph 10 (2), Dziewa 6, Łączyński 4, Gabiński 3 (1), Humphrey 2, Custer 0.
King Wilki Morskie: Kikowski 24 (1), Melvin 19 (1), McCauley 15 (1), Davis 8, Ware 7, Łapeta 6, Bartosz 4, Kucharek 0, Wilczek 0.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Galeria Mikołaja powinna zostać na placu Solnym?





Oddanych głosów: 357