Sport

WKK: Wywiad z Adamem Wójcikiem

2010-11-16, Autor: Patryk Załęczny
Bardzo kocham to co robię i gra ciągle sprawia mi niekłamaną radość - mówi Adam Wójcik w wywiadzie przeprowadzonym przez Patryka Załęcznego. O swojej roli w zespole WKK jak i przyszłości koszykówki we Wrocławiu dowiecie się Państwo z zapisu rozmowy z żywą legendą rodzimego basketu.

Reklama

Patryk Załęczny: Jak wspomina pan lata spędzone w Śląsku? Czy uważa Pan, że były to najpiękniejsze chwile w życiu Adama Wójcika?

Adam Wójcik: Myślę, że nie tylko dla mnie ale dla wszystkich zawodników , którzy grali wtedy w Śląsku te lata były wyjątkowe w ich karierach. Sukcesy odnosiliśmy nie tylko w Polsce, ale i w Europie, prezentując bardzo dobry poziom. Publiczność na naszych spotkaniach zawsze była w komplecie, czym sprawiała nam wielką radość, ale najważniejsze było to, że naszymi sukcesami żył cały Wrocław. O fetach po kolejnych mistrzowskich sezonach do dziś krążą legendy!. Fajnie by było, gdyby w najbliższych latach koszykówka we Wrocławiu wróciła na właściwe miejsce . Dzisiejsze derby pokazują ,że kibice wrocławscy tego oczekują.

Większość koszykarzy kończy swoje kariery zdecydowanie przed 40-stką, jednak Adam Wójcik w wieku 40 lat nadal na parkiecie prezentuje się bardzo dobrze. Co sprawia, że jedna z ikon polskiej koszykówki nadal zawodowo uprawia ten sport?

Bardzo kocham to co robię i gra ciągle sprawia mi niekłamaną radość. Teraz nawet podwójną ,bo mogę dzielić się swoim doświadczeniem z młodzieżą. Poza tym miałem dużo szczęścia- omijały mnie poważne kontuzje i tak niech zostanie...

Dlaczego zdecydował się Pan podpisać kontrakt z lokalnym rywalem Śląska – WKK?

WKK to poważny, solidny projekt, którego celem jest przede wszystkim szkolenie młodzieży . Zależy nam oczywiście na awansie sportowym, ale bardziej rozumianym jako sukcesie w doskonaleniu zawodników, w podnoszeniu ich umiejętności ,w kształtowaniu pozytywnych wzorców podejścia do treningu. Takie podejście do tematu odbudowy koszykówki prezentowane od kilku lat przez WKK pana Koelnera tj. przez pracę u podstaw, z dziećmi i młodzieżą, bardzo mi się podoba i uznałem, że będzie mi po drodze z WKK. Decyzja okazała się bardzo dobra i mam dużą satysfakcję obserwując każdego dnia jakie postępy w grze osiągają ci młodzi zawodnicy.

Czy przy podpisywaniu kontraktu z WKK nie obawiał się Pan, że straci popularność wśród wrocławskich kibiców, którzy jak wiadomo zagorzale kibicują Śląskowi?

Jak wcześniej powiedziałem, pracujemy nad odbudową silnej koszykówki we Wrocławiu, głównie poprzez szkolenie, w miejscu gdzie stworzono do tego najlepsze warunki, pod względem organizacyjnym i sportowym, czyli w WKK i to mnie teraz przede wszystkim interesuje. Jeśli komuś się to nie podoba ,to już nie jest moja sprawa.

Jest Pan dobrym kolegą Macieja Zielińskiego i Dominika Tomczyka. Czy nie zastanawialiście się nad powrotem do Śląska, aby wyprowadzić tą drużynę z dołka i przejść z nią na wyższy poziom?

Wiadomo, że Domino i Zielony już dawno temu zakończyli swoje kariery, więc nie bardzo wiem jak mogłoby do tego dojść. Jeśli chodzi o pracę koncepcyjną, to oczywiście każdy z nas jest mocno zaangażowany w odbudowę koszykówki we Wrocławiu. Moje zaangażowanie w WKK nie jest jednosezonowe, jest to współpraca rozpisana na lata, wiele się może zdarzyć, także to, że zagramy na poziomie ekstraklasy.

Co pan jako koszykarski obieżyświat poradziłby Śląskowi, aby ten klub wrócił na należne mu miejsce, czyli do elitarnej ekstraklasy?

Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że należałoby zapewnić finansowanie zespołu na kilka lat, w oparciu o solidną organizację .

Gdyby przed tym sezonem na Pana stole znalazłyby się dwie identyczne umowy, jedna od zarządu WKK, a druga od włodarzy Śląska, to pod którą ujrzelibyśmy podpis Adama Wójcika?

Ciężko mi odpowiedzieć na takie pytanie, ponieważ nigdy z włodarzami obecnego Śląska nie rozmawiałem, nikt nie przedstawił mi jakiejkolwiek oferty. Dostałem propozycję współpracy, jak wspomniałem zaplanowaną na wiele lat, od WKK Przemysława Koelnera, która bardzo mnie zainteresowała i uwierzyłem w ten projekt. Jestem tu gdzie jestem, pracuję z ludźmi dla których sport to pasja i zapewniam wszystkich kibiców, że wkładamy mnóstwo energii w to, aby wrocławska koszykówka odzyskała silną pozycję.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1006