- Będzie remont mostu kolejowego w Brzegu Dolnym – zapowiedział Bohdan Stawiski, członek zarządu powiatu wołowskiego. To jeden najbardziej zaniedbanych odcinków „Nadodrzanki” - trasy kolejowej prowadzącej z Wrocławia do Zielonej Góry i Szczecina. Obecnie pociągi mogą tam jeździć tylko jednym z dwóch torów i muszą zwalniać.
Mosty nad Odrą na linii kolejowej łączącej Wrocław i Brzeg Dolny stanowią wąskie gardło dla pociągów pasażerskich i towarowych. Warto bowiem przypomnieć, że linia ta, tak zwana Nadodrzanka, łączy Dolny Śląsk z portami w Szczecinie i Świnoujściu.
Ta ważna przeprawa kolejowa jest w złym stanie technicznym od wielu lat. Pociągi mogą jeździć tylko jednym z dwóch torów. Pasażerowie podróżujący m.in. z Brzegu Dolnego i Wołowa do Wrocławia dość często w przeszłości musieli korzystać z komunikacji zastępczej, ponieważ dochodziło tam do awarii.
Przedstawiciele PKP PLK zapowiadali remont mostów od lat, ale praktycznie nic się nie działo. Aż do tego tygodnia.
- Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak zapowiedział podczas spotkania z Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego Pawłem Gancarzem remont „Nadodrzanki” – zakomunikował Bohdan Stawiski, członek zarządu powiatu wołowksiego. - W ciągu 2 lat ma być zrobiony most w Brzegu Dolnym wraz z drugim torem. W ten sposób czas dojazdu z Wołowa do Wrocławia skróci się do 36 minut.
Podczas spotkania zapowiedziano także inne inwestycje.
- Kolej w naszym regionie ma się dobrze i cały czas się rozwija. Zawsze powtarzam, że Dolny Śląsk to infrastrukturalne serce Polski i Europy. Podczas dzisiejszego spotkania z panem ministrem poruszyliśmy bardzo ważne kwestie rozwojowe, a przedstawione przez strony pomysły były ambitne, innowacyjne i twórcze. Rozmawialiśmy także o bieżących inwestycjach, dzięki którym będziemy mogli poprawić czasy przejazdów pociągów na Dolnym Śląsku – mówił Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego.
- Jeszcze w perspektywie drugiego półrocza tego roku, wykonamy prace na odcinku od Wrocławia przez Strzelin, Kamieniec Ząbkowicki, Kłodzko do granicy z Czechami, które pozwolą skrócić czas przejazdu np. w relacji z Wrocławia do Międzylesia o ponad 30 minut. To będzie czas przejazdu, którego do tej pory historycznie nigdy nie było. 130 km z Wrocławia do Międzylesia najszybsze pociągi pojadą w 90 minut. Do tej pory był to czas nie krótszy, niż 120 minut lub 2 godziny – zapowiedział Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
Także jeszcze w tym roku planowany jest remont linii kolejowej od Kłodzka do Kudowy-Zdroju. Dzięki tej inwestycji pociągi na trasie Wrocław – Kudowa-Zdrój pojadą w czasie około 1h 45min. Będzie to najszybsze w historii tej relacji połączenie. W przyszłym roku natomiast odbędzie się rewitalizacja części linii z Legnicy przez Jaworzynę Śląską, Świdnicę, Dzierżoniów do Kamieńca Ząbkowickiego. Pozwoli to na znaczne skrócenie czasu przejazdu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze