Wrocław tym żyje

Wrocław: Drugi przypadek małpiej ospy. Czy jest się czego bać?

Author profile image 2022-08-01, Autor: Marta Gołębiowska

We Wrocławiu mieliśmy do tej pory dwa zdiagnozowane przypadki małpiej ospy, choroby zakaźnej, której nowe warianty dotarły do Europy. Czy grozi nam kolejna epidemia? Pytamy o to profesora Krzysztofa Simona, ordynatora oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Gromkowskiego we Wrocławiu.

Reklama

MARTA GOŁĘBIOWSKA: Ostatnio mieliśmy pierwszy we Wrocławiu przypadek małpiej ospy, od paru dni jest kolejny. W Polsce odnotowano ich kilkadziesiąt. Co wiemy o tej chorobie?

KRZYSZTOF SIMON: Jest to choroba znana od lat prawie wyłącznie w Afryce, a ostatnio w pojawiły się dwa nowe warianty tego wirusa, które dotarły do Europy i w konsekwencji do Polski. Wirus początkowo zaczął się rozprzestrzeniać w środowisku homoseksualnym, choć wirus jest nieobecny w nasieniu. W ostatnich tygodniach lekarze przysyłali do nas dziesiątki osób z wysypką, ale tylko jeden przypadek pasował do obrazu klinicznego małpiej ospy. Pacjent czuje się już dobrze, został wypisany do domu, a o tym drugim wiemy od kilku dni.

WHO uznało małpią ospę za globalne zagrożenie. Czy to już epidemia? Czy są podstawy, by bać się podobnego scenariusza jak w przypadku koronawirusa?
Osobiście nie mam takiego niepokoju. Zakaźnosc wirusa jest ograniczona (porównując np. z SARS-CoV-2 czy grypą), a przebieg zakażenia wariantami rejestrowanymi w Europie - dość łagodny.

Czy jest to choroba śmiertelna?
Wszystko zależy od odporności. Większość osób, tzw. immunokompetentnych, czyli zdrowych, przejdzie ją łagodnie. Zgony mogą się zdarzać, ale tylko w skrajnych przypadkach. 

Czyli jest mniej niebezpieczna od COVID.
To jest zupełnie inna choroba, choć też wirusowa. Przede wszystkim praktycznie nie przenosi się drogą kropelkową przez sam oddech, dlatego nie będzie rozprzestrzeniać się w sposób tak niekontrolowany. W przypadku małpiej ospy do zakażenia dochodzi przez kontakt śluzówek z zakażonym materiałem, a więc przez dużo bliższy kontakt z drugim człowiekiem. Samo przebywanie w miejscach publicznych bez dotykania się nie stanowi takiego zagrożenia jak w przypadku koronawirusa.

Jak się objawia małpia ospa?
Zaczyna się jak każda choroba zakaźna, czyli od objawów grypopodobnych. Do tego powiększają się węzły chłonne. Po paru dniach pojawia się wysypka, która zmienia charakter na pęcherzykowy i się rozprzestrzenia. Blizny po strupach zanikają po 3-4 latach, czyli dużo szybciej niż w przypadku ospy prawdziwej.

Jakie codzienne środki ostrożności mają sens w przypadku małpiej ospy?
Tak jak w przypadku każdej choroby zakaźnej, szerzącej się drogą kontaktu bezpośredniego.

Kiedy trzeba się zgłosić do szpitala?
Najpierw na taką osobe powinien skonsultować lekarz POZ - przecież każdej wysypki nie można kierować do szpitala, bo w tempie ekspresowym izby przyjęć przestaną działać. W przypadku wątpliwości konieczna jest konsultacja specjalistyczna u zakaźnika lub dermatologa w rejonie, a w przypadku znacznego nasilenia zmian, dalszych wątpliwości lub jednoznacznego rozpoznania konieczna mogą być hospitalizacja i izolacja pacjenta. Na wynik potwierdząjcy rozpoznanie czekamy ok. 5-7 dni.

Dziekuję za rozmowę.

*prof. zw. dr hab. med Krzysztof Simon - ordynator I Oddziału Zakaźnego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Gromkowskiego we Wrocławiu, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 19

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.