To już kolejny podobny wypadek. W niedzielę rano na wysokości ulicy Włodkowica człowiek wpadł do fosy miejskiej. Stoczył się po stromej skarpie i nie mógł o własnych siłach wydostać się z wody. Na szczęście tym razem w porę nadeszła pomoc.
Zgłoszenie o mężczyżnie, który wpadł do fosy w rejonie ul. Włodkowica trafiło do służb po godz. 6 rano. Jak przekazał nam dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, mężczyzna został wyciągnięty przez osoby postronne na brzeg.
Na miejscu interweniowały dwa zastępy straży pożarnej, policja i karetka. Mężczyzna wymagał pomocy medycznej, został zabrany do szpitala przez pogotowie ratunkowe. Dokładne okoliczności zdarzenia ustala policja.
-Do centrum powiadamiania ratunkowego zadzwonił jeden ze świadków, który widział tę sytuację. 28 -letni mężczyzna został wyciągnięty na brzeg. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Został zabrany do szpitala na konsultacje. Będziemy wyjaśniać w jakich okolicznościach to się zdarzyło - przekazał nam podkomisarz Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.
To już kolejny w ostatnich tygodniach przypadek, kiedy człowiek wpada do fosy miejskiej we Wrocławiu. W grudniu w fosie utonął młody człowiek, który przyjechał do Wrocławia w delegację. Wpadł do wody w okolicach Placu Wolności, gdy wracał z imprezy w centrum Wrocławia. Prokuratura wciąż wyjaśnie dokładne okoliczności jego śmierci. Kilka tygodni później służby znów ratowały człowieka, który wpadł do fosy na wysokosci ul Świdnickiej. Na szczęście wtedy też udało się go wyciągnąć na brzeg.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze