Biznes

Wrocław: Mieszkanie na wynajem to teraz luksus. Tak źle jeszcze nie było

Author profile image 2022-09-02, Autor: Marta Gołębiowska

Wynajęcie przystępnego cenowo mieszkania we Wrocławiu graniczy obecnie z cudem. Ceny rosną, a mieszkań jest mniej - m.in. z powodu dużej ilości Ukraińców. W efekcie wynajmujący coraz częściej decydują się na oferty pod Wrocławiem. 

Reklama

Wrocławianie ogłaszający się z mieszkaniem na wynajem w średnim standardzie mają po chwili istne urwanie głowy. Telefon się urywa, przychodzą dziesiątki wiadomości. Ludzie chcą wynajmować nawet "w ciemno", bez uprzedniego obejrzenia lokum. Nie ma wątpliwości, że popyt jest ogromny, a podaż - niewystarczająca.

Potwiedzają to także osoby próbujące wynająć standardowe mieszkanie we Wrocławiu. Ofert jest bardzo mało, a gdy się pojawiają, znikają w zawrotnym tempie. Szukanie mieszkania zajmuje co najmniej kilka tygodni, a o przystępnych cenach sprzed roku można już tylko pomarzyć - wysokość miesięcznych czynszów tak poszła w górę (przykładowo 4 tys. zł za dwupokojowe mieszkanie, a za pokój dwuosobowy - 2300 zł), że młodzi ludzie dogadują się na wynajem w większych grupach. W przeciwnym razie nie byłoby ich na to stać.

Co więcej, właściciele wynajmowanych mieszkań podnoszą opłaty osobom, które wynajmują je już od pewnego czasu, tłumacząc to wzrostem rat kredytu i rachunków. Na portalach społecznościowych nie brakuje burzliwych dyskusji na ten temat.

Castingi na lokatorów, kaucja płacona w ciemno

"Niektórzy właściciele mieszkań robią już castingi na mieszkańców, kaucje wynoszą po 4 tysiące  i bardzo ciężko znaleźć mieszkanie nawet w dość niskim standardzie" - pisze Pani Ilona.

"I weź tu bądź biednym studentem, który chce się wykształcić, który nie ma bogatych rodziców czy innych dochodów, dorabiaj w Żabce czy na stacji za jakieś 18-20 zł za rękę, opłać kawalerkę czy tam pokój, żyj i miesięczny kup!" - komentuje Kasia.

"Właścicielka mojego poprzedniego mieszkania jak zrobiła oglądanie dla zainteresowanych przez cały dzień, to cały czas mieszkanie było pełne, a na zewnątrz na klatce i pod budynkiem stała kolejka, żeby wejść jak inni wyjdą. Nie dało się przejść między pokojami, ludzie wysyłali smsy, że dopłacą 1000 zł, pukali po 22, czy wciąż można, kłócili się, a to było już kilka miesięcy temu. Jest istne szaleństwo" - potwierdza Anastazja. 

Osoby bezskutecznie poszukujące mieszkania radzą szukać deweloperskich mieszkań na wynajem lub ogłoszeń na grupach osiedlowych. Portale takie jak OLX czy otodom są tak popularne, że oferty znikają zanim uda się tam dodzwonić.

Mieszkania są, ale głównie w wysokim standardzie

Potwierdzają to eksperci, którzy radzą negocjować stawki. Najnowszy raport NBP Wrocław wskazuje, że tylko w ciągu kwartału czynsze najmu we Wrocławiu wzrosły średnio o 15 proc. Aktualna średnia stawka transakcyjna czynszu metra kwadratowego mieszkania z sektora popularnego, która jeszcze w marcu wynosiła 50,41 zł, wynosi już 58,12 zł. Dla porównania, średnia ofertowa stawka czynszu, a więc ta prezentowana w ogłoszeniach, to 64,6 zł za mkw.

- Każdego roku na wrocławski rynek najmu trafia średnio 4,5 tysiąca nowych mieszkań. To lokale nabywane od deweloperów w celach inwestycyjnych. Gdy analizujemy portale ogłoszeniowe, to okazuje się, że obecnie w ofercie jest ponad pół tysiąca mieszkań na wynajem. Jest tylko pewien problem. Większość z nich to lokale o wysokim standardzie, z dużo wyższymi czynszami najmu. Lokale z sektora popularnego w zasadzie wynajmowane są od ręki. Preferowane są mieszkania blisko centrum, z ogrzewaniem miejskim. Najemcy boją sie wysokich rachunków za gaz lub prąd w kamienicach lub domach jednorodzinnych, gdzie system ogrzewania jest inny - mówi Marlena Joks, starszy analityk WGN Nieruchomości. 

I dodaje, że w tym roku studenci, szukający mieszkania na zbliżający się rok akademicki, mają poważną konkurencję wśród wciąż napływających do Wrocławia uchodźców z Ukrainy. Obecnie przebywa ich tu ponad 187 tys. Ale oni też nie mają bardzo łatwego dostępu do mieszkań na wynajem. Przepisy o najmie okazjonalnym, pozwalające "pozbyć się" niepłacącego, kłopotliwego lokatora, ich nie dotyczą, przez co część właścicieli obawia się wynajmować im lokale.

Wszystko wskazuje na to, że możemy spodziewać się fali wyprowadzek z Wrocławia lub po prostu mniejszej liczby studentów wynajmujących tu mieszkania. Ludzie zaczęli bowiem szukać mieszkań pod Wrocławiem, gdzie stawki są nieco niższe, a lokale bardziej dostępne.

Oceń publikację: + 1 + 31 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.